Na Amazon Prime Video trafił film, który może nie jest wybitny, za to powstał z wyraźnej czułości do materiału źródłowego. Idealny na luźny letni wieczór. Mówię o Władcach Wszechświata, aktorskim filmie o postaciach znanych głównie z kreskówki emitowanej u nas na początku lat 90. - He-Man i Władcy Wszechświata (którą większość pamięta po prostu jako He-Mana).

Film zrealizowany przez Amazon MGM Studios to dobry przykład, jak można podejść do kiczowatego materiału i zrobić coś przyjemnego, co z chęcią obejrzy starsze i młodsze pokolenie. To przygodowe kino z dużą dozą autoironii. Myślę, że po tym wstępie już wiesz, że mi się podobało, ale rozłóżmy materiał na czynniki pierwsze. Najpierw trochę historii.

Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026. (TMDB)

Podstawy przedsiębiorczości

Co najlepiej sprzedaje zabawki? Oczywiście filmy animowane. Jeśli nie wierzysz, to zapytaj Hasbro (Transformers, G.I. Joe) albo Mattel. Ta druga w 1982 roku wydała serię zabawek (tzw. action figures) Masters of the Universe. Wraz z zabawkami ukazał się komiks, a już rok później na ekrany telewizorów (nie w Polsce, spokojnie) trafił serial animowany. Obudowanie serii dodatkowymi mediami to najlepszy sposób, żeby nakręcić sprzedaż. Które dziecko nie chciałoby mieć w pokoju bohaterów ze swojej ulubionej kreskówki? Jak ten mechanizm działał od kuchni, pokazuje netfliksowa seria The Toys That Made Us - polecam.

Popularność serii Masters of the Universe i jej głównego bohatera - księcia Adama, który potrafi przyzwać moc zamku Posępny Czerep (swoją drogą świetne tłumaczenie ang. Castle Grayskull) - przyczyniła się do powstania kolejnych serii animowanych, komiksów, gier, książek, a nawet filmu aktorskiego w 1987 roku. Na kolejny przyszło nam czekać aż 39 lat.

Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026. (TMDB)

Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!

Film Władcy Wszechświata jest rebootem serii, więc nie potrzeba żadnej wiedzy wstępnej, żeby zacząć oglądać. Akcja zaczyna się, kiedy Szkieletor przejmuje Posępny Czerep i niszczy stolicę planety Eternia. Rodzice w ostatniej chwili wysyłają kilkuletniego księcia Adama na Ziemię, powierzając mu Miecz Mocy - ten jednak wypada chłopcu z rąk już w trakcie lotu.

Adam (Nicholas Galitzine) dorasta na Ziemi, pracuje w korpo i przez lata szuka zagubionego miecza. Kiedy wreszcie go znajduje, na jego trop wpadają słudzy Szkieletora, ale też dawna przyjaciółka Teela (Camila Mendes), z której pomocą nasz na razie nieporadny bohater wraca na Eternię. Dzięki Mieczowi Mocy Adam przeistacza się w najsilniejszego herosa - He-Mana, ale żeby pokonać Szkieletora, będzie musiał wykorzystać też umiejętności interpersonalne, które posiadł na Ziemi.

Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026. (TMDB)

Wesoła kompania

Władcy Wszechświata to nie tylko film o Adamie/He-Manie. Mamy tutaj ekipę dziwnych herosów (zabawki, pamiętasz?) i złoczyńców. Alison Brie gra Złolinę (Evil-Lyn), pomagierkę Szkieletora. Idrisowi Elbie przypadła bardzo zabawna rola Duncana, królewskiego zbrojmistrza i ojca Teeli. Kristen Wiig podłożyła głos pod Roboto - robota bojowego przerobionego na sprzątaczkę. Interakcje Duncana z Roboto to jeden z najśmieszniejszych motywów w filmie. Jest Fisto - heros z wielką metalową pięścią, jest Taran - facet, który taranuje głową. I nawet te dziwne nazwy są w filmie sprytnie wytłumaczone. No i jest też Jared Leto jako Szkieletor. Zagrany - i wygenerowany komputerowo - koncertowo. Kradnie praktycznie każdą scenę, w której się pojawia.

Wszystkie te postacie, zupełnie jak wyjęte z dziecięcych kreskówek, nie sprawdziłyby się, gdyby film był na poważnie. Na szczęście wzorem Dungeons & Dragons: Złodziejski honor czy nowych części Jumanji autorzy poszli w humor na całego. Adam jest komicznie nieporadny, postacie naśmiewają się z siebie nawzajem i nawet Szkieletor potrafi na "stań twarzą w twarz" odpowiedzieć, że "nie ma twarzy". Dodatkowo jako smaczki dostajemy cameo Dolpha Lundgrena (odtwórcy He-Mana w filmie z 1987 roku) oraz ważny udział furgonetki Amazonu.

Żeby nie było zbyt słodko: fabuła jedzie tu po sznurku i większych zawiłości w niej nie uświadczysz, a postacie drugoplanowe - poza Duncanem - pozostają ledwie naszkicowane. Momentami żartów robi się też po prostu za dużo, jakby film bał się choć na chwilę spoważnieć. Do tego całość trwa 140 minut - jak na kino przygodowo-komediowe dość długo - i w połowie tempo trochę siada. Pod koniec jest już lepiej.

Jak wygląda i brzmi Eternia

W momencie, kiedy Adam trafia na Ziemię, pomyślałem, że przenieśli akcję tutaj, żeby zaoszczędzić na efektach specjalnych. Z radością mogę powiedzieć, że się myliłem - historia na Ziemi to może 15 minut filmu, w których i tak dużo się dzieje, a reszta to Eternia napakowana grafiką komputerową. CGI nie zawsze przekonuje - czasem widać, że elementy są mało naturalne, ale nie przeszkadza to w odbiorze. Cieszę się, że twórcy postawili też na efekty praktyczne - charakteryzacje i budowane scenerie robią tu sporo roboty.

Muzykę zapamiętasz chyba najdłużej. Rockowe utwory skomponowane na potrzeby produkcji (główny motyw z Brianem Mayem z Queen na gitarze) zgrabnie łączą się ze znanymi kawałkami The Cure, The Killers, 4 Non Blondes, samego Queen i The Darkness.

Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026. (TMDB)

Moc przybyła!

Władcy Wszechświata to nie jest film, który zapamiętasz na lata - ale też nikt ci tego nie obiecuje. To zrobione z sercem kino przygodowe, które doskonale wie, że jest ekranizacją serii zabawek, i świetnie się z tym bawi. Komu polecam? Właściwie każdemu, kto nie oczekuje niczego więcej niż dobrej zabawy. Jeśli znasz He-Mana z dzieciństwa, dostaniesz sporą dawkę nostalgii i mrugnięć okiem. Jeśli nie znasz - dostaniesz sympatyczne widowisko, które sprawdzi się i na seans z nastolatkami, i jako tło do niedzielnej pizzy. Dokładnie takie, jak obiecywałem na początku - w sam raz na luźny letni wieczór.

Szkoda tylko, że w kinach film nie zarobił na siebie - przy budżecie szacowanym na około 200 mln dolarów zebrał na świecie niecałe 114 mln (stąd pewnie tak szybka premiera na Prime Video). Tym bardziej trzymam kciuki, żeby plany sugerowane w scenie po napisach doszły do skutku, bo do Eternii chętnie wrócę.

Tytuł oryginalny: Masters of the Universe
Tytuł polski: Władcy Wszechświata
Gatunek: fantasy / akcja / przygodowy (sci-fi)
Reżyseria: Travis Knight
Scenariusz: Chris Butler, David Callaham, Aaron Nee, Adam Nee
Muzyka: Daniel Pemberton
Obsada: Nicholas Galitzine, Camila Mendes, Idris Elba, Jared Leto, Alison Brie, Morena Baccarin, James Purefoy, Charlotte Riley, Kristen Wiig
Czas trwania: 140 minut
Produkcja: USA
Dystrybucja: Amazon MGM Studios
Premiera kinowa (Polska i USA): 5 czerwca 2026
Premiera na Prime Video: 22 lipca 2026