28 lat później - recenzja. Trzecia część, którą obejrzysz bez dwóch pierwszych
Szerokie plany, zielone plenery i pełne słońce to nie to, czego spodziewałem się po horrorze z 28 w tytule. I bardzo się cieszę, że Danny Boyle znów mnie zaskoczył.
Szerokie plany, zielone plenery i pełne słońce to nie to, czego spodziewałem się po horrorze z 28 w tytule. I bardzo się cieszę, że Danny Boyle znów mnie zaskoczył.