Na film Baw się dobrze i przeżyj (po ang. Good Luck, Have Fun, Don't Die, w skrócie GLHFDD) trafiłem przypadkiem, przeglądając nowości na platformie Canal+. Do obejrzenia przekonał mnie nie opis czy plakat promocyjny z Samem Rockwellem, lecz obecność Juno Temple i Michaela Peñy w obsadzie. Dopiero po seansie sprawdziłem więcej informacji i zobaczyłem, że przy budżecie szacowanym na 20 milionów dolarów zarobił tylko około 10 milionów. Film nie ma jednak złych ocen - 7,0/10 na IMDb - i w swoim gatunku sprawdza się nieźle. Jeśli szukasz luźnego, ale nie głupiego filmu na ciepły, letni wieczór, to może być propozycja dla ciebie.

Good Luck
Baw się dobrze i przeżyj to komedia SF w reżyserii Gore'a Verbinskiego, znanego z Piratów z Karaibów, The Ring (amerykańskiej wersji), Rango czy Lekarstwa na życie. Ten ostatni ukazał się w 2016 roku. Na kolejny, omawiany tutaj film reżyser kazał nam czekać aż 9 lat. Jak możesz się domyślać po budżecie, jest to film w małej skali. Akcja dzieje się w ciągu jednej nocy i opowiada o drużynie złożonej z obcych sobie osób zjednoczonych przez podróżnika w czasie, planujących zapobiec stworzeniu groźnej sztucznej inteligencji. Sarah Connor byłaby dumna i pewnie dogadałaby się z nim w mig. Oprócz głównej osi fabularnej, będącej niebezpieczną podróżą przez miasto, mamy retrospekcje z ostatnich wydarzeń przypadkowej grupy bohaterów.

Have Fun
Baw się dobrze i przeżyj jest satyrą na problemy, z którymi mierzy się świat. W retrospekcji, w której występują Michael Peña (Luis z Ant-Mana) i Zazie Beetz (Domino w Deadpool 2), widzimy nastolatków przyklejonych do ekranów telefonów i wygłaszających slogany reklamowe. Zachowują się jak bezmyślne zombie.
Historia z Juno Temple (Keeley Jones z Teda Lasso) opowiada o strzelaninach w szkołach i ma najbardziej słodko-gorzki wymiar. Są tam rodzice, którzy mówią, że mają już czwartego klona córki, bo poprzednie zginęły w podobny sposób.
Ostatnia z retrospekcji, ta w której występuje Haley Lu Richardson (Portia z Białego Lotosu), to między innymi historia o uzależnieniu od wirtualnego świata.
Do tego kociołka dochodzi oczywiście główny temat związany z zagrożeniami niesionymi przez SI (też tę generatywną).

Don't Die
Cała historia jest dość chaotyczna i niestety nierówna. Postać podróżnika w czasie grana przez Sama Rockwella cały czas trzyma poziom, czego nie można powiedzieć o reszcie obsady. Po prostu dostają oni zbyt mało czasu, aby widz mógł się z nimi utożsamiać albo skupić na ich przeżyciach. Nie każdy członek grupy dostaje też własne retrospekcje. Mamy tam część osób, które służą za mięso armatnie. O dziwo jest to wyjaśnione fabularnie.
Kameralna skala wychodzi filmowi na dobre. Klimatem najbardziej przypominał mi film 12 małp. Ale dla fanów efektów specjalnych też się coś znajdzie. Większość budżetu, oprócz obsady, poszła właśnie na nie w ostatnich 25 minutach filmu.
Bez cienia wątpliwości docenisz film za oryginalne ujęcie ogranych ostatnio tematów i za humor. Ten drugi jest raczej w czarnych klimatach. Dostajemy na przykład rzygającego tęczą upiornego kota będącego wynikiem złego prompta do SI.

Good Game
Baw się dobrze i przeżyj jest luźnym (w swojej formie) filmem, który z dystansem podchodzi do trudnych społecznych tematów, nie starając się na siłę moralizować i pouczać. Myślę, że celem Gore'a Verbinskiego w pierwszej kolejności było zapewnienie widzowi rozrywki, która nie obraża inteligencji, co się udało - i co widzowie oraz krytycy przyjęli ciepło. Na pewno nie jest to film wybitny, ale też reżyser nie należy do twórców kina moralnego niepokoju. Jeśli szukasz filmu, który obejrzysz z uśmiechem na twarzy, ale też takiego, o którym porozmawiasz ze znajomymi, to się nie zawiedziesz.
Tytuł oryginalny: Good Luck, Have Fun, Don't Die
Tytuł polski: Baw się dobrze i przeżyj
Gatunek: science fiction / akcja / komedia
Reżyseria: Gore Verbinski
Scenariusz: Matthew Robinson
Muzyka: Geoff Zanelli
Obsada: Sam Rockwell, Haley Lu Richardson, Michael Peña, Zazie Beetz, Juno Temple, Asim Chaudhry, Tom Taylor, Georgia Goodman
Czas trwania: 134 minuty
Produkcja: USA / Niemcy
Dystrybucja: Constantin Film
Premiera światowa: 28 września 2025 (Fantastic Fest)
Premiera kinowa w Polsce: 20 marca 2026
Gdzie obejrzeć: Canal+ oraz VOD na Player.pl

