# popCOOLtura > Dla tych, którzy zostają do sceny po napisach końcowych. Public Ghost content for AI and LLM tooling. This file includes a bounded export of public pages first, then recent public posts. Append `.md` to any post or page URL to get the content in Markdown (for example, `/example-post.md`). ## Pages ### Kontakt URL: https://popcooltura.pl/kontakt/ Last updated: 2026-07-17T19:45:50.000Z _No content available._ ### Dzięki za wiadomość! URL: https://popcooltura.pl/wiadomosc-wyslana/ Last updated: 2026-07-17T20:00:41.000Z Czytam wszystko, co przychodzi, ale nie obiecuję, że odpowiem na każdą wiadomość. Jeśli odpiszę, to zwykle w ciągu kilku dni - zerknij czasem do skrzynki (i do spamu). Kamil ## Posts ### Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka. Tom 1 - recenzja. Diana napisana na nowo URL: https://popcooltura.pl/absolute-wonder-woman-ostatnia-amazonka-tom-1/ Last updated: 2026-10-11T16:00:02.000Z Po sierpniowej premierze [Absolute Batman](https://popcooltura.pl/absolute-batman-zoo-tom-1-recenzja/) świat DC Absolute Universe ku uciesze czytelników na dobre zadomowił się w Polsce. We wrześniu dostaliśmy pierwszy tom kolejnej serii, tym razem opowiadający o początkach nieustraszonej Amazonki Diany, znanej jako Wonder Woman. Jako że Wonder Woman znam tylko z filmów, w tej recenzji nie będę porównywał nowej Diany z klasyczną, komiksową, tak jak robiłem to w podlinkowanej wyżej recenzji Batmana. Żeby za bardzo się nie powtarzać, wprowadzenie do Absolute Universe też będzie krótsze. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/okladka-pl.jpg) Absolute Wonder Woman: The Last Amazon (Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka. Tom 1), scen. Kelly Thompson, rys. Hayden Sherman, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## DC Absolute Universe rozrasta się Absolute Universe od DC to nowy pomysł na odświeżenie wiekowych już komiksowych postaci - dostosowanych do współczesnego czytelnika, bardziej brutalnych i pokręconych. Pomysł chwycił, i to bardzo. Na pierwszy ogień poszły serie o Batmanie, Supermanie i Wonder Woman. Pierwszy zeszyt Absolute Batman doczekał się wielu dodruków, a pozostałe tytuły również zyskały dużą popularność. Dwa lata po amerykańskiej premierze serie te trafiają do Polski dzięki wydawnictwu Egmont. Scenarzystką serii jest Kelly Thompson. Ta trzykrotna laureatka nagrody Eisnera (w tym raz właśnie za Absolute Wonder Woman) specjalizuje się w pisaniu komiksów o silnych bohaterkach (Kate Bishop, Jessica Jones, Captain Marvel, Black Widow). Za rysunki odpowiada Hayden Sherman - doświadczona osoba rysująca o bardzo charakterystycznym stylu. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/plansza-03.jpg) Absolute Wonder Woman: The Last Amazon (Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka. Tom 1), scen. Kelly Thompson, rys. Hayden Sherman, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Trudne początki Tom Ostatnia Amazonka zawiera dwie historie, wydane oryginalnie w 7 zeszytach serii. Dostajemy jedną główną historię, obejmującą pierwsze 5 zeszytów, oraz krótszą, stanowiącą follow-up do tej pierwszej. Główna historia ma formę podobną do tej z Absolute Batman - współczesne poważne zagrożenie, z którym musi uporać się Diana, przeplata się z częstymi retrospekcjami z dzieciństwa i młodości ostatniej Amazonki. To właśnie w retrospekcjach, dużo bardziej rozbudowanych niż w serii o Batmanie, widać największe różnice względem Diany znanej z filmów. Diana nie wychowała się na rajskiej wyspie pod okiem matki i innych Amazonek, ale w piekle, oddana pod opiekę czarodziejki Kirke. Jak się pewnie domyślasz, dorastanie w piekle nie należy do najłatwiejszych i często wymaga poświęceń. Nie odebrało to jednak Wonder Woman empatii - Diana chce się z każdym dogadać i każdemu pomóc. Jeśli teraz obawiasz się, że seria będzie przegadana, to spokojnie. Gdy argumenty słowne nie działają, Amazonka sięga po bardziej bezpośrednie narzędzia przymusu. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/plansza-02.jpg) Absolute Wonder Woman: The Last Amazon (Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka. Tom 1), scen. Kelly Thompson, rys. Hayden Sherman, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Bronie z mangi Gdyby cały tom był taki jak te retrospekcje, Ostatnia Amazonka byłaby prawdopodobnie ostatnim tomem Absolute Wonder Woman, jaki bym przeczytał. Nie przepadam za magią i fantasy jako budulcem świata, a w retrospekcjach jest ich dla mnie za dużo. Magia w walce to co innego, dlatego wątek współczesny jest według mnie zdecydowanie ciekawszy. To typowy pojedynek z kaiju, olbrzymim potworem, który zagraża Gateway City - fikcyjnemu miastu wzorowanemu na San Francisco. Walka jest emocjonująca, trzyma dobre tempo i bardzo fajnie pokazuje arsenał nowej wersji Wonder Woman. Oprócz szerokiej gamy lass i zaklęć pojawia się też wielki miecz. I pisząc "wielki", mam na myśli wielki jak w mangach i grach jRPG. Do tego dochodzi wierny Pegaz, który w tej wersji jest szkieletowym koniem. Komiks jest krwawy, ale mniej brutalny niż Absolute Batman. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/plansza-01.jpg) Absolute Wonder Woman: The Last Amazon (Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka. Tom 1), scen. Kelly Thompson, rys. Hayden Sherman, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Czerń i czerwień Kreska w Ostatniej Amazonce jest ostra, a mimo mnóstwa detali trochę uproszczona. Moim zdaniem świetnie pasuje do tej serii. Kolorystka Jordie Bellaire stawia na czerń i czerwień. W tych barwach utrzymany jest też nowy strój Diany (możesz go zobaczyć na załączonych grafikach). Mniej kolorowy (i mniej skąpy) kostium robi świetne wrażenie i bardziej przystaje do potężnej wojowniczki. Drugą, krótszą historię w tomie, ciekawą opowieść o relacji Diany z Kirke i o tym, jak bohaterka wydostała się z piekła, rysuje gościnnie Mattia De Iulis. Trafiają się też jednostronicowe humorystyczne komiksy o małej Dianie, zatytułowane Dianka (w oryginale Li'l Diana), napisane przez Kelly Thompson i narysowane przez Dustina Nguyena. Mnie te wesołe wstawki zupełnie nie pasowały do mrocznego klimatu reszty tomu. Nie zabrakło za to galerii okładek. Jest skromniejsza niż w Absolute Batman, ale to wciąż prawdziwa uczta dla oka. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/rozkladowka-pegaz-zeszyt-1.jpg) Absolute Wonder Woman: The Last Amazon (Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka. Tom 1), scen. Kelly Thompson, rys. Hayden Sherman, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Absolutnie Niesamowita Kobieta Scenariusz jest dość prosty, co nie jest dla mnie minusem, bo w pierwszym tomie Absolute Batman czasem gubiłem się w narracji. Choć nie mam porównania z poprzednimi seriami o Wonder Woman, myślę, że bez większego ryzyka mogę polecić ci Absolute Wonder Woman. Dostajemy tutaj fajny punkt wejścia, bo mimo piekielnego dzieciństwa to wciąż ta sama empatyczna wojowniczka z lassem, którą znamy z filmów. Absolute Wonder Woman jest dla ciebie, jeśli: - Chcesz przeczytać bardziej mroczną wersję Wonder Woman. - Szukasz komiksu z ciekawymi i oryginalnymi rysunkami. - Chcesz poznać postać Wonder Woman. Absolute Wonder Woman nie jest dla ciebie, jeśli: - Masz awersję do wątków fantastycznych, mitologicznych bądź magicznych. - Szukasz komiksu z zawiłą intrygą. Ja, mimo że nie lubię wątków magicznych, doceniłem w nowej Wonder Woman zabawę postacią - od mangowego miecza i szkieletowego Pegaza po nowy strój. Bardzo podobały mi się rysunki i wysoka stawka pojedynku z kaiju. Ostatnia Amazonka na pewno nie będzie więc moim ostatnim tomem tej serii. ``` Tytuł: Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka. Tom 1 Tytuł oryginału: Absolute Wonder Woman Vol. 1: The Last Amazon Scenariusz: Kelly Thompson Rysunki: Hayden Sherman Rysunki gościnne: Mattia De Iulis, Dustin Nguyen Kolory: Jordie Bellaire Tłumaczenie: Paulina Walenia Wydawca: Story House Egmont Seria: DC All In - Absolute Zawartość: zeszyty Absolute Wonder Woman #1-7 Data wydania: 23 września 2026 Numer wydania: 1 Oprawa: twarda Format: 170 × 260 mm Liczba stron: 192 Cena okładkowa: 89,99 zł ISBN: 978-83-281-7362-0 Pierwsze wydanie: DC Comics, 2024-2025 ``` ### Dungeon Crawler Carl Audio Immersion Tunnel: Sezon 1 - recenzja. Wiele głosów Jeffa Haysa URL: https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-audio-immersion-tunnel-sezon-1/ Last updated: 2026-10-04T12:10:30.000Z Nie ukrywam, że bardzo lubię słuchowiska - pisałem o tym już, polecając ci [Harry Potter: The Full-Cast Audio Editions](https://popcooltura.pl/harry-potter-the-full-cast-audio-editions-rekomendacja/). Uwielbiam też Dungeon Crawler Carl (dalej DCC), więc choć odsłuchałem już audiobook czytany przez Jeffa Haysa na Audible, postanowiłem sięgnąć po słuchowisko Dungeon Crawler Carl Audio Immersion Tunnel od Soundbooth Theater. Nie zawiodłem się i gorąco ci je polecam, jeśli tylko angielski nie jest dla ciebie problemem. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/okladka-sezon-1.jpg) Dungeon Crawler Carl: Audio Immersion Tunnel - Season 1, aut. Matt Dinniman, ©Soundbooth Theater, 2023\. ([Soundbooth](https://soundbooth.app/dungeon-crawler-carl?ref=popcooltura.pl)) ## Audio Immersion Tunnel Tunele to w świecie DCC kosmiczne transmisje wideo, taki międzygwiezdny streaming - stąd nazwa słuchowiska. Za całością stoi Jeff Hays, który jest tu producentem, reżyserem i narratorem, więc porównanie z jego audiobookiem nasuwa się samo. W obu przypadkach punktem wyjścia jest ta sama książka Matta Dinnimana, tylko podana zupełnie inaczej. Wersja z Audible to wierne przeniesienie tekstu: Jeff sam wciela się we wszystkie postacie i świetnie moduluje przy tym głos. Robi to tak dobrze, że teraz, czytając kwestie Królewny Pączuś (w oryginale Princess Donut), słyszę w głowie jego wykonanie. Do tego dochodzą nieliczne efekty dźwiękowe. Audio Immersion Tunnel to natomiast spektakl z podziałem na role. Jeff nadal jest narratorem, a więc i Carlem, gra też Pączuś i jeszcze kilka postaci, ale resztę obsady stanowią inni aktorzy głosowi. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/e02-boss-nad-carlem.jpg) Dungeon Crawler Carl: Audio Immersion Tunnel - Season 1, aut. Matt Dinniman, ©Soundbooth Theater, 2023\. ([Soundbooth](https://soundbooth.app/dungeon-crawler-carl?ref=popcooltura.pl)) ## Muzyka, efekty i psy dingo Obsada to jednak nie jedyna zmiana. Słuchowisko dostało też własną muzykę, która zależnie od sytuacji zgrabnie podkręca albo rozładowuje napięcie. Wciąż chodzi mi po głowie motyw, który rozbrzmiewa za każdym razem, gdy w opowieści pojawiają się psy dingo. Próbowałem sprawdzić, czy to fragment jakiejś australijskiej piosenki, ale jest za krótki, żebym go rozpoznał. Efektów dźwiękowych jest z kolei dużo więcej niż w audiobooku, a dzięki nim łatwiej wczuć się w akcję. Mogę im zarzucić tylko to, że czasem są za głośne. Audiobooków słucham przy zasypianiu i zdarzyło się, że wybuch jednej z bomb Carla (Jug O' Boom) wyrwał mnie z półsnu. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/e03-potwor-z-hantlami.jpg) Dungeon Crawler Carl: Audio Immersion Tunnel - Season 1, aut. Matt Dinniman, ©Soundbooth Theater, 2023\. ([Soundbooth](https://soundbooth.app/dungeon-crawler-carl?ref=popcooltura.pl)) ## Sezon 1 Słuchowisko podzielone jest na sezony - na razie ukazały się trzy - a każdy z nich to adaptacja jednego tomu. Sezony składają się z odcinków (w pierwszym jest ich osiem), a te z kolei z rozdziałów zgodnych z książką. Odcinki mają swoje motywy przewodnie - raz jest to eksploracja i walka z bossem, innym razem wywiad w talk-show - dlatego różnią się długością: od niespełna półtorej godziny do ponad trzech godzin. Sam tekst też opracowano na nowo na potrzeby słuchowiska: dialogi i narracja zostały rozbudowane. Już na samym początku dostajemy dodatkowy opis tego, co robił Carl, zanim Pączuś wyskoczyła przez okno (pierwszy, ponad trzygodzinny odcinek jest darmowy, więc możesz to sprawdzić sam). Co jakiś czas pojawiają się też "reklamy" nadawane przez korporację Borant. Najmocniej rozbudowano jednak tunele, które Carl ogląda w bezpiecznych miejscach - zamiast streszczenia z ust narratora słyszymy teraz prowadzących, którzy relacjonują ostatnie wydarzenia w lochu. Wszystkie te dodatki bardzo mi się podobają. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/e06-macki-i-bimber.jpg) Dungeon Crawler Carl: Audio Immersion Tunnel - Season 1, aut. Matt Dinniman, ©Soundbooth Theater, 2023\. ([Soundbooth](https://soundbooth.app/dungeon-crawler-carl?ref=popcooltura.pl)) ## Soundbooth Theater Soundbooth Theater to firma założona przez Jeffa Haysa - to samo studio stoi zresztą za jego audiobookiem DCC na Audible. Na swojej stronie i w aplikacjach mobilnych oferuje kilkanaście słuchowisk z podziałem na role i pełną oprawą dźwiękową. Produkcje można kupować w całości albo na odcinki - pierwszy sezon DCC kosztuje 20,99 USD, a pojedynczy odcinek 3,99 USD. To niemało, ale mówimy o niewielkim studiu, które działa z dużym rozmachem, więc uważam, że cena jest uczciwa. Mam za to zastrzeżenia do aplikacji na iOS. Często z dolnego paska znikał mi ostatnio odtwarzany tytuł i musiałem wchodzić do biblioteki zakupionych pozycji, żeby wznowić słuchanie. Na szczęście aplikacja pamiętała, w którym miejscu skończyłem. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/e08-paszcza-wsrod-czaszek.jpg) Dungeon Crawler Carl: Audio Immersion Tunnel - Season 1, aut. Matt Dinniman, ©Soundbooth Theater, 2023\. ([Soundbooth](https://soundbooth.app/dungeon-crawler-carl?ref=popcooltura.pl)) ## To samo po raz piąty DCC to fenomen. Ta seria potrafi sprzedać mi tę samą historię po raz piąty. Najpierw był angielski e-book, potem audiobook na Audible, polskie wydanie papierowe, angielski komiks, a teraz anglojęzyczne słuchowisko. Komiks był zresztą na tyle miałki, że choć recenzję mam w planach, sam nie wiem, co o nim napiszę. Za to gdybym miał dziś wrócić do tej historii w wersji audio, wybrałbym słuchowisko, a nie audiobook. Jeśli nie znasz Carla, zacznij od książki - po polsku albo po angielsku (o pierwszym tomie [pisałem już na blogu](https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-tom-1-recenzja/)). Audio Immersion Tunnel to raczej dodatek, który pozwoli ci jeszcze głębiej zanurzyć się w tym świecie. Ale jeśli znasz już DCC, to mimo drobnych zgrzytów, czyli trochę niedopracowanej aplikacji i momentami zbyt głośnych efektów, powinieneś posłuchać i tej wersji. Szczególnie jeśli czytasz to w październiku 2026, bo wtedy w Soundbooth, na stronie i w aplikacji, trwa promocja na wszystkie produkcje studia, a pierwszy sezon DCC kosztuje 16,99 USD zamiast 20,99 USD. Miłego słuchania! ``` Tytuł: Dungeon Crawler Carl: Audio Immersion Tunnel - Season 1 Forma: słuchowisko z pełną obsadą, efektami dźwiękowymi i muzyką Gatunek: LitRPG / postapokalipsa / komedia Na podstawie: "Dungeon Crawler Carl" (tom 1) Matta Dinnimana Narrator: Jeff Hays (także głosy Carla, Pączuś i AI) Obsada: Heath Miller, Emma Kate Starling, Justin Thomas James, Annie Ellicott, Gary Furlong, Laurie Catherine Winkel, Ian M. Walker, Tiana Camacho, Ryan H. Reid, Dorrie Sacks, Andrea Parsneau, Will M. Watt, Julian Smith, Alejandra LaFlor i inni Dodatkowe materiały: Ben Wolf Udźwiękowienie: Ahmed Mahmoud Wydawca: Soundbooth Theater Liczba odcinków: 8 Łączny czas trwania: ok. 15 h 11 min Premiera: 1 września 2023 (odc. 1) - 30 stycznia 2024 (odc. 8) Język: angielski Gdzie słuchać: aplikacja Soundbooth (iOS, Android), soundbooth.app Cena: 20,99 USD za sezon, 3,99 USD za odcinek (odcinek 1 za darmo) ``` ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/10/okladka-sezon-1-1.jpg) #### Dungeon Crawler Carl: Audio Immersion Tunnel [Kup](https://soundbooth.app/dungeon-crawler-carl?ref=popcooltura.pl) ### Lucky Luke. Chocoboys - recenzja. Lucky Luke tylko dla dorosłych URL: https://popcooltura.pl/lucky-luke-chocoboys-recenzja/ Last updated: 2026-09-21T18:10:48.000Z Plakietka "Tylko dla dorosłych" na okładce komiksu z Lucky Lukiem to niecodzienny widok. Ma jednak swoją rację bytu, bo sam album jest równie nietypowy. Lucky Luke. Chocoboys to przygoda samotnego kowboja, która zahacza o tematykę gejowską. Nietolerancja, uprzedzenia, ale też duża dawka ciepła i humoru. Wszystko to na zaledwie 64 stronach. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/okladka-pl-1.jpg) Zarter Schmelz (Lucky Luke. Chocoboys), scen. i rys. Ralf König, ©Lucky Comics / Story House Egmont, 2025\. (materiały prasowe wydawcy) ## Ralf König Scenarzystą i rysownikiem Chocoboys jest Ralf König - wielokrotnie nagradzany niemiecki twórca komiksowy. W jego komiksach, rysowanych charakterystyczną, cartoonową kreską, przewijają się wątki homoseksualne. Nie inaczej jest tym razem. Cieszy mnie, że włodarze marki Lucky Luke pozwalają na takie eksperymenty. Zresztą temat nie jest tej serii obcy - Lucky Luke często stawał w obronie uciśnionych. Tyle że tutaj zamiast rdzennych Amerykanów czy czarnoskórych głos dostali geje. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/plansza-01-1.jpg) Zarter Schmelz (Lucky Luke. Chocoboys), scen. i rys. Ralf König, ©Lucky Comics / Story House Egmont, 2025\. (materiały prasowe wydawcy) ## Bud i Terrence Komiks zaczyna się pół wieku po opisanych wydarzeniach: stary już Bud wspomina, jak spotkał Lucky Luke'a. Luke zaciąga się wtedy do pracy przy wypasie szwajcarskich krów, które - jak to prawdziwe alpejskie krowy - są fioletowe. A przynajmniej są fioletowe po podróży przez ocean i większą część Stanów Zjednoczonych. Do pomocy dostaje Buda, "odmieńca" (tak nazywają go mieszkańcy Straight Gulch). Podczas wspólnej wyprawy obaj kowboje się zaprzyjaźniają, a Bud opowiada Lucky Luke'owi, jak podczas wcześniejszego spędu bydła poznał Terrence'a i jak mimo początkowej niechęci narodziło się między nimi uczucie. ## Brokeback Mountain Wątki gejowskie w Chocoboys potraktowano z wyczuciem, a fani filmu Anga Lee wyłapią tu kilka parodii znanych scen. Historia Buda to ciepła opowieść o niepewności i odkrywaniu siebie, ale też o próbie zaprzeczania własnym uczuciom. W komiksie nie ma scen nagości, a miłość wyrażają objęcia i pocałunki. Najśmielszym elementem są (jak powiedziałby Karol Modzelewski) pokrowce na marakasy wyraźnie wypychające kowbojom spodnie w kroczu - ale w kreskówkowym wydaniu Königa daje to raczej komiczny niż pikantny efekt. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/plansza-02-1.jpg) Zarter Schmelz (Lucky Luke. Chocoboys), scen. i rys. Ralf König, ©Lucky Comics / Story House Egmont, 2025\. (materiały prasowe wydawcy) ## Autografy Lucky Luke to seria humorystyczna i Chocoboys nie jest tu wyjątkiem. Powiem nawet więcej: przeczytałem około 2/3 dostępnych w Polsce komiksów o samotnym kowboju i ten jest jednym z najśmieszniejszych. W komiksie jest wiele odniesień do popkultury. Pojawiają się też lubiane postaci z wcześniejszych przygód (kuzyni Daltonów, Calamity Jane). Fioletowe krowy z Alp to oczywiste nawiązanie do Milki. Bud Willis i Terrence McQuenn z wyglądu przypominają Buda Spencera i Terence'a Hilla (a same nazwiska to prawdopodobnie nawiązanie do Bruce'a Willisa i Steve'a McQueena). Jest też wątek zbieracza autografów i komiksu o Lucky Luke'u ze scenariuszem René Goscinnego. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/plansza-03-1.jpg) Zarter Schmelz (Lucky Luke. Chocoboys), scen. i rys. Ralf König, ©Lucky Comics / Story House Egmont, 2025\. (materiały prasowe wydawcy) ## Eksperyment Lucky Luke. Chocoboys to moim zdaniem bardzo udany eksperyment. Wciągająca historia o poważnym temacie, opowiedziana lekko i z humorem - tak, jak na Lucky Luke'a przystało. Kreska Königa też nie odbiega aż tak bardzo od klasycznego stylu Morrisa. Nietypowe dla serii jest za to odręczne liternictwo. To opowieść z morałem, który wzmacnia notka na ostatniej stronie: Dziki Zachód często dawał schronienie "odmieńcom". Najmniej prawdopodobne w całej tej historii jest więc to, że krowy sprowadzono aż ze Szwajcarii. ``` Tytuł: Lucky Luke. Chocoboys Tytuł oryginału: Zarter Schmelz (wyd. francuskie: Lucky Luke: Choco-boys) Scenariusz i rysunki: Ralf König Tłumaczenie: Maria Mosiewicz (z wydania francuskiego) Wydawca: Story House Egmont Seria: Lucky Luke - albumy specjalne Data wydania: 15 października 2025 Numer wydania: 1 Oprawa: twarda Format: 216 × 285 mm Liczba stron: 64 Cena okładkowa: 49,99 zł ISBN: 978-83-281-7199-2 Wiek: komiks tylko dla dorosłych ``` ### Absolute Batman. Zoo. Tom 1 - recenzja. Batman na pełnej URL: https://popcooltura.pl/absolute-batman-zoo-tom-1-recenzja/ Last updated: 2026-09-12T16:55:40.000Z Jesteśmy już po jednym z największych komiksowych wydarzeń 2026 roku w Polsce - premierze świata DC Absolute Universe. AU to osobny świat w Multiwersum DC, oferujący odświeżone spojrzenie na postacie znane z komiksów DC. Trzy główne serie skupiają się kolejno na Batmanie, Wonder Woman i Supermanie. W sierpniu tego roku nakładem wydawnictwa Egmont dostaliśmy pierwszy tom serii Absolute Batman, który krótko tutaj omówię i zrecenzuję. W kolejnych miesiącach dostaniemy pierwsze tomy pozostałych serii, a że daję im kredyt zaufania, to wypatruj kolejnych recenzji na blogu. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/okladka-pl.jpg) Absolute Batman: The Zoo (Absolute Batman. Zoo. Tom 1), scen. Scott Snyder, rys. Nick Dragotta, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Absolute Universe Absolute Batman to świetny punkt wejścia w świat Batmana dla kogoś przerażonego liczbą serii ukazujących się w głównej linii DC Universe. Wszystko tu jest nowe i nie wymaga wiedzy o milionie poprzednich kryzysów (kluczowych wydarzeń) w świecie DC. Wystarczy wiedzieć, że AU zostało stworzone przez nemezis Supermana - Darkseida. Prowadzącym to uniwersum, a zarazem scenarzystą serii o Batmanie, jest Scott Snyder, scenarzysta Amerykańskiego Wampira, najbardziej znany jednak ze świetnej serii o Batmanie w ramach The New 52 (w Polsce Nowe DC Comics). Jeśli słyszałeś o Trybunale Sów, o Batmanie Który Się Śmieje albo o Jokerze, który wyciął sobie twarz, to są to wytwory (chorej) wyobraźni Scotta Snydera. Tutaj nie mogę się powstrzymać od dygresji - Nowe DC Comics było moim pierwszym poważnym wejściem w świat Batmana i mimo że część komiksów po przeczytaniu sprzedaję, to run Snydera nadal stoi na mojej półce. AU ma na celu uwspółcześnić wiekowe już postacie z komiksów DC, wprowadzając je w bardziej brutalny, współczesny świat, gdzie liczą się pieniądze i władza, a superbohaterowie startują często z przegranej pozycji. Nie wiem jeszcze, jak jest w przypadku Wonder Woman czy Supermana, ale zmiany w Batmanie są na tyle duże, że osoby przywiązane do klasyki mogą przyprawić o palpitacje serca. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/plansza-01.jpg) Absolute Batman: The Zoo (Absolute Batman. Zoo. Tom 1), scen. Scott Snyder, rys. Nick Dragotta, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Nowa geneza Według mnie najlepszy komiks superbohaterski to Invincible Roberta Kirkmana. Z postaci superhero najbardziej lubię (bardzo sztampowo) Spider-Mana i Batmana. Nie znoszę jednak ich origin story, czyli jak ładnie po polsku byśmy powiedzieli - genezy. Nie dlatego, że jest zła, bo jak wiemy, traumatyczne przeżycia kształtują bohaterów, tylko dlatego, że widziałem je już jakieś miliony razy w komiksach, filmach i serialach animowanych. Absolute Batman. Zoo oferuje świeże spojrzenie na początki Mrocznego Krzyżowca. Bruce Wayne nie jest bogatym paniczem mieszkającym w rezydencji, a synem nauczyciela i pracownicy socjalnej. Jego ojciec ginie w ataku szaleńca podczas szkolnej wycieczki do zoo, wcześniej ukrywając Bruce'a i resztę klasy w wolierze nietoperzy. Marthy, matki Bruce'a, nie ma wtedy z nimi, dzięki czemu towarzyszy synowi aż po współczesność. Żarty o Batmanie i Flashu na Dzień Matki tego nie lubią. To nie jest jednak jedyna zmiana. Szkolnymi przyjaciółmi Bruce'a są Waylon Jones, Edward Nygma, Harvey Dent, Oswald Cobblepot, Mitchell "Matches" Malone i Selina Kyle, czyli ikoniczni przestępcy z głównej serii. Pojawia się też Alfred - ma nawet brytyjskie korzenie, ale tutaj jest agentem MI6\. Jedyne pytanie, które pozostaje otwarte, to jakim cudem Bruce Wayne, inżynier budowlany, jest w stanie tworzyć zaawansowane gadżety i pojazdy bez wielkiej fortuny. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/plansza-03.jpg) Absolute Batman: The Zoo (Absolute Batman. Zoo. Tom 1), scen. Scott Snyder, rys. Nick Dragotta, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Imprezowicze Nie tylko geneza postaci przeszła metamorfozę. Zmienił się również styl działania człowieka nietoperza. Nowy strój, widoczny na okładce, ma pelerynę inspirowaną kończynami nietoperzy. Batman potrafi używać jej jako przedłużenia rąk. Dzięki niej może zwisać, stawać na niej i chwytać odległych przeciwników. A do tego jest bardziej brutalny. Upuszczanie krwi i łamanie kości zdarza mu się często, jednak jak jego pierwowzór stroni od zabijania. Bo w końcu odcięta wielkim toporem ręka to wystarczająca nauczka dla niemilca. W pierwszym tomie wspomnienia o początkach Mrocznego Rycerza przeplatają się z poważnym zagrożeniem, przed którym Gotham stoi współcześnie. Miasto terroryzowane jest przez gang Imprezowiczów, ludzi w zwierzęcych maskach, którzy sieją postrach w różnych częściach miasta. Po angielsku gang nazywa się Party Animals i ta gra słów lepiej oddaje jego naturę. W śledztwie i walce z organizacją nieoceniona okaże się pomoc przyjaciół i sprzymierzeńców. A no i jeszcze epicki Batmobil, ale o tym musisz przekonać się sam. Na koniec tej sekcji chciałbym podkreślić jeden zarzut, który mam do scenariusza - czasem nie do końca czułem, że ogarniam całą historię. Mamy tutaj dużo dość typowej dziś narracji, w której "z offu" słyszymy komentarz obserwatora, a w kadrach, bez dialogów, dostajemy szeroki przegląd wydarzeń. Nie zawsze potrafiłem się jednak połapać, kto jest w danym momencie narratorem, bo jest ich kilku. Do tego fabuła nie daje nam wszystkiego od razu, więc musimy zbierać części porozrzucane po zeszytach wchodzących w skład tomu (komiks zawiera zeszyty od 1 do 6 serii). ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/plansza-02.jpg) Absolute Batman: The Zoo (Absolute Batman. Zoo. Tom 1), scen. Scott Snyder, rys. Nick Dragotta, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Batman na pełnej Gdybym miał opisać Absolute Batman czterema słowami, to byłoby to Harder, Better, Faster, Stronger. Wszystko tutaj musi być większe - większe mięśnie, większa stawka, większe zagrożenie. W zapowiedziach często pojawiał się wątek przemocy. Oczyma wyobraźni, mając w pamięci niedawno skończony serial The Boys, który znacznie przesuwał granice, widziałem tutaj mainstreamowego Kaznodzieję (tak, tego Preachera) albo Lobo. I muszę przyznać, że były to raczej obawy niż radość. To temat na osobny felieton, ale uważam, że poziom brutalności The Boys nigdy nie powinien trafić do mainstreamu. Na szczęście Absolute Batman jest lepiej wyważony. Owszem, jest brutalnie, ale nie jest obrzydliwie. Mamy rozczłonkowania, mamy rany, mamy opisy brutalnych przestępstw, ale to, co widzimy, nie wywołuje odrazy. Nie mi to oceniać, ale myślę, że dojrzały 15-latek może bez problemu sięgnąć po ten tom (BTW, podobno w kolejnych tomach jest więcej body horroru, więc może w przyszłości zrewiduję tę deklarację). To, co opisałem w tym tomie, to zasługa rysownika i kolorysty - Nicka Dragotty i Franka Martina. Komiks wygląda świetnie. Kadry są dynamiczne. Postacie mają trochę takie mangowe twarze. Bruce, mimo bycia górą mięśni, przypomina oryginał. Za to Alfred odmłodniał i wygląda badass. Nowy design stroju i gadżetów superbohatera też robi wrażenie. Negatywnie oceniam tylko jeden zeszyt wchodzący w skład tomu, narysowany gościnnie przez Gabriela Hernándeza Waltę. Myślę, że znajdą się tacy, którym ten inny styl się spodoba, mnie kojarzył się bardziej ze szkicami niż z gotowymi rysunkami, co dodatkowo potęgowało inne kolorowanie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/szkice-koncepcyjne-dragotta.jpg) Absolute Batman: The Zoo (Absolute Batman. Zoo. Tom 1), scen. Scott Snyder, rys. Nick Dragotta, ©DC Comics / Story House Egmont, 2026\. (materiały prasowe wydawcy) ## Wracają twarde oprawy W polskim wydaniu, w twardej oprawie (czekałem na takie wydania od czasów Nowego DC Comics!), oprócz 6 zeszytów otrzymujemy również galerię okładek oraz szkiców koncepcyjnych. Absolute Batman jest fenomenem na skalę światową, a pierwszy zeszyt doczekał się wielu dodruków z nowymi gościnnymi okładkami, dzięki czemu co zeszyt dostajemy kilka pełnostronnicowych uczt dla oka. Bardzo podobały mi się te dodatki. Nie przepadam za obszernymi posłowiami czy wywiadami z twórcami, ale takie dodatki jak w Absolute Batman. Zoo chciałbym dostawać w każdym tomie. Nie mam też większych uwag do samego tłumaczenia. Chciałbym tylko, żeby Party Animals byli nie Imprezowiczami, a na przykład Dzikim towarzystwem, bo inaczej tracimy nawiązanie do zwierzęcych masek i tytułu tomu. ## Rok Absolute Po dłuższej przerwie od czytania komiksów z Batmanem do Absolute Batman podchodziłem z pewną rezerwą. Nie podobały mi się informacje o tym, że seria jest pełna przemocy, oraz wizja umięśnionych koksów w każdym kadrze. Po przeczytaniu stwierdzam jednak, że niepotrzebnie. Mimo momentów, w których gubiłem się w narracji, seria wygląda jak stworzona dla mnie. Mamy tutaj nowy origin postaci, mamy bardziej dojrzałą, polityczno-gospodarczą historię. Wprowadzono wiele znanych postaci w odświeżonych rolach i ciekawi mnie, jak się rozwiną. Po prostu dostajemy nowego Batmana na miarę XXI wieku. Osobiście bardzo polecam ci spróbować. Zoo to świetny punkt wejścia dla kogoś, kto zna Batmana głównie z filmów i serialu animowanego, ale też świetna kolejna seria o Mrocznym Rycerzu dla tych, którzy są z postacią na bieżąco. ``` Tytuł: Absolute Batman. Zoo. Tom 1 Tytuł oryginału: Absolute Batman Vol. 1: The Zoo Scenariusz: Scott Snyder Rysunki: Nick Dragotta Rysunki gościnne: Gabriel Hernández Walta Kolory: Frank Martin Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz Wydawca: Story House Egmont Seria: DC All In - Absolute Zawartość: zeszyty Absolute Batman #1-6 Data wydania: 26 sierpnia 2026 Numer wydania: 1 Oprawa: twarda Format: 170 × 260 mm Liczba stron: 192 Cena okładkowa: 89,99 zł ISBN: 978-83-281-7359-0 Pierwsze wydanie: DC Comics, 2024-2025 ``` ### Silos: Sezon 3 - recenzja. Powrót do przeszłości URL: https://popcooltura.pl/silos-sezon-3-recenzja/ Last updated: 2026-09-06T14:58:57.000Z ⚠️ Uwaga: to recenzja trzeciego sezonu serialu Silos. Będzie zawierała pewne szczegóły fabuły poprzednich dwóch sezonów. Jeśli nie oglądałeś jeszcze tego serialu, to generalnie polecam, ale nie czytaj tej recenzji. Apple TV to fenomen wśród platform streamingowych. Stawia głównie na produkcje własne, więc katalog ma niewielki. Za to nie przypominam sobie, żebym trafił tam na coś naprawdę słabego. Zdarzają się też prawdziwe perełki i hity, a jednym z nich jest serial Silos na podstawie cyklu powieści pod tym samym tytułem. Dwa dni temu skończyłem trzeci sezon i chciałbym na świeżo opisać ci moje wrażenia. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/juliette-i-camille-w-tlumie.jpg) Silo (Silos), tw. Graham Yost, ©Apple TV+, 2023\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/125988-silo?ref=popcooltura.pl)) ## Dwie linie czasowe W trzecim sezonie showrunner Graham Yost kontynuuje rozbudowywanie dystopijnego świata 10 tysięcy ludzi zamkniętych w silosie 18\. Historia zaczyna się tam, gdzie skończył się poprzedni sezon. Juliette Nichols (Rebecca Ferguson) wraca z silosa 17, gdzie zdobyła informacje o systemie bezpieczeństwa zagrażającym jej silosowi. Podczas powrotu dochodzi do starcia z Bernardem, burmistrzem i szefem IT, a śluzę wypala wtedy ogień oczyszczający. Juliette przeżywa, ale jest poparzona i trafia pod opiekę Camille, nowej szefowej IT, która podaje jej środek wymazujący pamięć. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/juliette-po-powrocie.jpg) Silo (Silos), tw. Graham Yost, ©Apple TV+, 2023\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/125988-silo?ref=popcooltura.pl)) Ale ten sezon to nie tylko wydarzenia w silosie 18\. Rozwija się wątek kongresmena Daniela Keene'a i dziennikarki Helen Drew, których pierwszy raz mogłeś zobaczyć w finale drugiego sezonu. Oboje badają wypadek Charlotte, siostry Daniela. Jest pilotką myśliwca, a jej samolot zostaje uszkodzony podczas misji nad Iranem. Przeżywa, tyle że tego, co spotkało w powietrzu ją i resztę eskadry, nie da się wytłumaczyć żadną awarią. Wydarzenia sprzed powstania silosów zajmują mniej więcej jedną czwartą sezonu. Bałem się, że takie skakanie między dwiema epokami rozbije rytm. Niepotrzebnie. Ani razu nie złapałem się na tym, że przewracam oczami i czekam, aż akcja wróci do silosu. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/daniel-i-charlotte.jpg) Silo (Silos), tw. Graham Yost, ©Apple TV+, 2023\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/125988-silo?ref=popcooltura.pl)) ## Zwyżka formy Pierwszy sezon Silosa był czymś świeżym. Ze względu na klimat postapokalipsy oraz wielkie bunkry mające chronić przed tragedią przypominał mi takiego poważnego Fallouta. Bardzo ciekawie było oglądać wytworzone tam struktury społeczne, dziwny temat artefaktów i paktu. Tajemnica związana ze światem zewnętrznym i tym widocznym na nagraniach trzymała mnie przy ekranie. Dużo mniej mile wspominam drugi sezon. Miałem wrażenie, że historia nie posunęła się do przodu, a działania Juliette na nic nie mają wpływu. W trzecim sezonie jest moim zdaniem pod tym względem zdecydowanie lepiej. Dostałem to, czego oczekiwałem - rozwinięcie świata przedstawionego, wyjaśnienie wielu elementów i większą skalę. Żeby cię zachęcić, a mimo wszystko nie zdradzić niczego ważnego - dowiadujesz się, do czego służy pakt, czym naprawdę są artefakty i dlaczego po wyjściu z silosa ludzie umierają. Teorie na temat tych elementów pojawiały się już wcześniej, a ten sezon je potwierdza. Nie znaczy to, że nie ma się do czego przyczepić. Pierwsza część sezonu trochę mi się dłużyła, bo Juliette musi dopiero dojść do tego, co ty jako widz już wiesz. W silosie dzieje się też kilka rzeczy, które niewiele wnoszą do intrygi, jak śledztwo szeryfa Billingsa i Hanka. Podejrzewam, że dodano je po to, żeby sezon miał okrągłe dziesięć odcinków. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/billings-przy-terminalu.jpg) Silo (Silos), tw. Graham Yost, ©Apple TV+, 2023\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/125988-silo?ref=popcooltura.pl)) ## Obsada się rozrasta Przeniesienie części fabuły w przeszłość przetasowało obsadę. Wraca cała plejada starych znajomych: Rebecca Ferguson (Lady Jessica z Diuny) jako Juliette Nichols, Common jako Robert Sims, Shane McRae jako Knox i Remmie Milner jako Shirley. Do tego dochodzą między innymi Ashley Zukerman jako Daniel Keene, Jessica Henwick jako Helen Drew oraz Colin Hanks (tak, syn Toma Hanksa) jako ekscentryczny miliarder Per Stenson, fundator budowy silosów. Stenson to trochę Elon Musk, a trochę Steve Jobs: ubrany jak ten drugi, przy każdej okazji wytacza argument swojej fortuny i tego, że robi to wszystko dla dobra świata. Jeśli gdzieś pojawia się Colin Hanks, to kradnie scenę. Tak samo jest i tutaj. Najwięcej do zagrania ma jednak Rebecca Ferguson. Przez sporą część sezonu gra Juliette, która sama siebie nie pamięta, więc buduje tę postać praktycznie od zera, drugi raz. Juliette bez pamięci jest sztywna i nieufna, pełna obaw wobec tych, którzy chcą jej pomóc. Sam motyw amnezji jest jednak mocno ograny, więc nie żałowałem, kiedy wątek się domknął. Osobne brawa należą się Alexandrii Riley. Jej Camille jest chłodna i wyrachowana, a napięcie całego sezonu trzyma się w dużej mierze właśnie na niej. To dzięki tej roli zagrożenie w silosie 18 przestaje być bezosobowym systemem, a staje się konkretną osobą, która stoi naprzeciw Juliette. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/camille-w-bialym-korytarzu.jpg) Silo (Silos), tw. Graham Yost, ©Apple TV+, 2023\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/125988-silo?ref=popcooltura.pl)) ## Schody w nieskończoność Poprzednie sezony Silosa nie stały efektami specjalnymi. Za to zawsze imponowały scenografią i tutaj nie jest inaczej. Znów dostajesz ten sam zawrót głowy, kiedy kamera zagląda przez barierkę w dół klatki schodowej. Ten sezon nadgania jednak i w efektach. Nie robi się z tego festiwal, ale jest kilka scen, w których widać, na co poszły pieniądze. Na mnie wrażenie zrobiła wielka maszyna kopiąca silos. Przypominała mi mechy z obrazów Jakuba Różalskiego. Swoje robi też jeden wybuch. Jest jeszcze jedna sekwencja, o której nie napiszę tu ani słowa. Zrozumiesz, kiedy do niej dojdziesz. Nowością jest drugi świat, który trzeba było zbudować od zera. Wątek z przeszłości toczy się w Waszyngtonie sprzed katastrofy, więc oglądasz gabinety, przyjęcia, lotniska i lampki nad stołem, wszystko jasne, przestronne i najzwyczajniej w świecie normalne. Ten kontrast robi połowę roboty za scenariusz. Kiedy po takiej scenie wracasz na betonowe schody silosu, ciaśniej robi się nie tylko na ekranie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/09/wisiorek-z-czerwonym-swiatlem.jpg) Silo (Silos), tw. Graham Yost, ©Apple TV+, 2023\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/125988-silo?ref=popcooltura.pl)) ## Co dalej z Silosem Trzeci sezon Silosa to bardzo dobre rozwinięcie historii opowiedzianej w pierwszym i drugim sezonie. Widać to też po odbiorze widzów. Zaczynał spokojnie, a dwa ostatnie odcinki zebrały na IMDb najwyższe noty w historii serialu. Wiadomo już, że czwarty sezon będzie ostatnim. Po tym, ile wątków rozwiązano teraz, mam nadzieję, że cała intryga zostanie domknięta bez rozwlekania. Premiera w przyszłym roku, a ja tymczasem zachęcam cię do nadgonienia trzeciego sezonu. Zwłaszcza jeśli odpuściłeś sobie serial po dwójce. ``` Tytuł oryginalny: Silo Tytuł polski: Silos Sezon: 3 Liczba odcinków sezonu: 10 Gatunek: sci-fi / dystopia / thriller Twórca i showrunner: Graham Yost Na podstawie: cyklu powieści "Silos" Hugh Howeya Reżyseria: Michael Dinner, Aric Avelino, Alrick Riley, Amber Templemore Obsada: Rebecca Ferguson, Common, Tim Robbins, Chinaza Uche, Harriet Walter, Steve Zahn, Avi Nash, Remmie Milner, Shane McRae, Alexandria Riley, Ashley Zukerman, Jessica Brown Findlay, Jessica Henwick, Colin Hanks, Laura Innes Produkcja: USA (Apple Studios, AMC Studios) Premiera sezonu: 3 lipca 2026 Finał sezonu: 4 września 2026 Platforma: Apple TV ``` ### Kawałek po kawałku - recenzja. Klockowa biografia Pharrella Williamsa URL: https://popcooltura.pl/kawalek-po-kawalku-recenzja/ Last updated: 2026-08-30T16:53:35.000Z Fabularyzowane biografie muzyków to dziś osobny gatunek. Na moim koncie jest już dziewięć takich filmów: Back to Black, Rocketman, Bohemian Rhapsody, A Complete Unknown, Springsteen: Deliver Me from Nowhere, Bob Marley: One Love, Elvis, Whitney Houston: I Wanna Dance with Somebody i Tick, Tick... Boom! Każdy z nich był filmem przynajmniej dobrym, ale wszystkie trzymają się tego samego schematu - dzieciństwo, przełom, kryzys, odkupienie. Dorzuciłem do tego Kawałek po kawałku - film o producencie i muzyku Pharrellu Williamsie, dostępny na Canal+ Online. Wyróżnia się spośród tego grona, bo to animowany dokument stworzony w świecie klocków LEGO - zamiast aktorów mamy minifigurki, ale głosy i wspomnienia są prawdziwe. Jest też bardziej nastawiony na humor. Czy to jednak pomogło i wniosło trochę świeżości do mocno eksploatowanej formuły? Zaraz się przekonasz. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/minifigurka-kurtka-jeansowa.jpg) Piece by Piece (Kawałek po kawałku), reż. Morgan Neville, ©Focus Features, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1236419-piece-by-piece?ref=popcooltura.pl)) ## Dokument w przebraniu Film ma formę wywiadu. Klockowy Pharrell jest narratorem i opowiada reżyserowi Morganowi Neville'owi o swoim życiu od wczesnej młodości po czasy współczesne. Podczas opowieści przenosimy się w te czasy i miejsca, żeby zobaczyć wydarzenia odtworzone w umownym świecie LEGO. Neville jest z zawodu dokumentalistą i klocki niczego tu nie zmieniają - pod spodem to klasyczny dokument o artyście. Warto o tym pamiętać, bo potrafią mylić: bardzo młodego widza ten film przy ekranie nie zatrzyma. Główny bohater dorastał w Virginia Beach i od małego chłonął otaczającą go muzykę. Jako nastolatek zawiązał z Chadem Hugo The Neptunes - duet, który później przez dekadę produkował połowę amerykańskich list przebojów. Do sławy nie wystarczyły jednak pierwsze kontakty duetu z wytwórnią Teddy'ego Rileya. Potrzebne były upór i wiara Pharrella, że się uda (ale głównie upór). W dalszej części filmu obserwujemy jego znane współprace - ze Snoop Doggiem, Jay-Z czy Gwen Stefani. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/synestezja-kolory-w-pokoju.jpg) Piece by Piece (Kawałek po kawałku), reż. Morgan Neville, ©Focus Features, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1236419-piece-by-piece?ref=popcooltura.pl)) ## Świat z klocków Skoro cały ten świat jest z klocków, wypada zapytać, jak wygląda. Nie nastawiaj się na rozmach LEGO Przygody - wizualnie jest skromniej, bliżej animowanych seriali z klocków. Zasada za to trzymana jest konsekwentnie: wszystko, co widać na ekranie, zbudowano z klocków. Najlepiej wypada woda - fale rozbijające się o plażę w Virginia Beach są złożone z pojedynczych elementów i naprawdę falują. Woda to czysta frajda z rzemiosła, bez żartu w tle. Najwięcej film wyciska jednak z synestezji Pharrella, czyli jego zdolności postrzegania dźwięków jako kolorów. Muzyka nie leci tu w tle, tylko rozlewa się po ekranie falami kolorowych klocków. Pojedyncze bity dostają własne kształty - kilka elementów w jednym kolorze, z których każdy gra swoje. Jest nawet scena, w której Pharrell zbiera je i kataloguje według barw. To jedyne miejsce, w którym klocki nie są gagiem ani ozdobnikiem, tylko naprawdę tłumaczą coś o bohaterze. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/minifigurka-przed-domem.jpg) Piece by Piece (Kawałek po kawałku), reż. Morgan Neville, ©Focus Features, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1236419-piece-by-piece?ref=popcooltura.pl)) ## Głosy, muzyka i kosmos Głosu swoim minifigurkom użyczyli prawdziwi muzycy i osoby z otoczenia Pharrella. Oprócz wspomnianych wcześniej artystów usłyszymy również Kendricka Lamara, Missy Elliott, Timbalanda czy Bustę Rhymesa. Jak przystało na produkcję o muzykach, muzyki jest tu sporo - w większości takiej, przy której Pharrell majstrował. Mimo to nie jest to musical - opowieść niosą rozmowy, a nie piosenki. Nie jest to też film wyłącznie o muzyce. Możemy zobaczyć, co jeszcze inspirowało Williamsa. Miło zaskoczył mnie wątek kosmosu i Carla Sagana. Ten znany popularyzator nauki jest dla Pharrella punktem odniesienia w trudnych momentach. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/snoop-dogg-minifigurka.jpg) Piece by Piece (Kawałek po kawałku), reż. Morgan Neville, ©Focus Features, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1236419-piece-by-piece?ref=popcooltura.pl)) ## Klockowy humor A jeśli już nawiązałem do kosmosu - na końcu, po napisach, pojawia się informacja, że nie wszystkie rzeczy przedstawione w filmie wydarzyły się naprawdę, np. Pharrell nigdy nie był w kosmosie. Film bazuje w dużej mierze na humorze sytuacyjnym i na gagach wynikających z samej materii klocków, jak choćby ogromny, klockowy pierścionek ślubny. Przypomina mi to gry z LEGO w tytule. Żarty nie są jednak nagromadzone w takich ilościach jak w produkcjach TT Games. Jedna z dłuższych scen, które zapadły mi w pamięci, to nowojorskie poszukiwania kontraktu. Kiedy słuchamy narracji menedżera The Neptunes, Roba Walkera, oglądamy montaż, w którym Pharrell, Chad i Rob odwiedzają kolejne biura i robią wszystko, żeby ich zainteresować. Całość wygląda jak przejazd windą z jednego piętra na kolejne. Każde otwarcie drzwi to nowa odmowa. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/daft-punk-na-scenie.jpg) Piece by Piece (Kawałek po kawałku), reż. Morgan Neville, ©Focus Features, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1236419-piece-by-piece?ref=popcooltura.pl)) ## Mało wciągająca historia Mimo tych wszystkich pochwał - oryginalnej formy, znanych nazwisk i pasującego mi humoru - muszę dorzucić łyżkę dziegciu. Po seansie byłem przekonany, że film trwał dwie godziny. Trwał półtorej - i to najlepszy dowód na to, jak bardzo mi się dłużył. Powodem jest sposób opowiadania, a nie samo życie Pharrella. Film ma strukturę anegdoty: pojawia się przeszkoda, mija scena albo dwie, przeszkoda znika. Ani razu nie poczujesz, że bohaterowi może się nie udać. W pewnym momencie wokół Pharrella pojawiają się źli doradcy, przez których zaczyna on odchodzić od swojego wizerunku i autentyczności. Ci doradcy to jednak bezosobowe cienie. O ile inne postacie podpisane są imieniem i nazwiskiem, o tyle tutaj dostajemy tylko czarno-białe figury w garniturach, symbolizujące karierowiczów chcących wspiąć się po plecach giganta. Ale Pharrell szybko się opamiętuje i wraca do siebie - bez większych negatywnych skutków tych wydarzeń. Podobnie ucięta jest śmierć babci. Bohater dowiaduje się, że jest z nią źle, leci do szpitala, na miejscu słyszy, że babcia nie żyje - i na tym scena się właściwie kończy. Na żałobę i na to, co ta strata z nim zrobiła, przypada w filmie dosłownie kilka zdań. Brakuje tutaj dramatu i ceny, którą bohater musiałby zapłacić. I taka jest cała historia w tym filmie. Ot, opowieść o utalentowanym chłopaku, który za sprawą wielkiego uporu dotarł na szczyt. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/pharrell-i-gwen-stefani-studio.jpg) Piece by Piece (Kawałek po kawałku), reż. Morgan Neville, ©Focus Features, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1236419-piece-by-piece?ref=popcooltura.pl)) ## Kawałek po kawałku Film robi dokładnie to, co obiecuje tytuł - składa życiorys Pharrella Williamsa z kilkudziesięciu drobnych kawałków. Z jednej strony dostajesz zastrzyk świeżości w gatunku filmowych biografii muzyków, z drugiej - nie jest to raczej film, który zapamiętam na dłużej. Duże oklaski za pomysł i wykonanie. Mniejsze za scenariusz. ``` Tytuł oryginalny: Piece by Piece Tytuł polski: Kawałek po kawałku Gatunek: animacja / dokument muzyczny Reżyseria: Morgan Neville Scenariusz: Morgan Neville, Jason Zeldes, Aaron Wickenden, Oscar Vazquez Montaż: Jason Zeldes, Aaron Wickenden, Oscar Vazquez, Paul Carrera Muzyka: Michael Andrews (piosenki: Pharrell Williams) Obsada (głosy): Pharrell Williams, Chad Hugo, Gwen Stefani, Kendrick Lamar, Timbaland, Justin Timberlake, Busta Rhymes, Jay-Z, Snoop Dogg, Missy Elliott, Pusha T Czas trwania: 93 minuty Produkcja: USA (The LEGO Group, Tremolo Productions, i am OTHER) Dystrybucja: Focus Features / Universal Pictures Premiera kinowa (USA): 11 października 2024 ``` ### 28 lat później - recenzja. Trzecia część, którą obejrzysz bez dwóch pierwszych URL: https://popcooltura.pl/28-lat-pozniej-recenzja/ Last updated: 2026-08-23T15:39:31.000Z W 2002 roku reżyser Danny Boyle dał światu bardzo świeży w formie horror 28 dni później. Kręcony w Wielkiej Brytanii, przy użyciu domowych kamer DV, z brudnym, reportażowym obrazem, trochę na partyzanta (ujęcia w Londynie kręcono o świcie, zamykając ulice tylko na kilka minut naraz). W 2007 roku powstała kontynuacja 28 tygodni później, tym razem bez Boyle'a w fotelu reżysera. Na kolejną część przyszło nam czekać dłużej, bo 18 lat, ale tym razem na osłodę szykują się trzy filmy. Ten pierwszy, 28 lat później, jest przedmiotem tej recenzji - i szczerze mówiąc, po nim czekam na resztę. Oprócz Danny'ego Boyle'a u steru zasiadł również scenarzysta oryginału, Alex Garland. Zwykle zaczynam recenzję od krótkiego streszczenia fabuły, ale tutaj chciałbym zabawić się trochę kolejnością, zaczynając od tego, co najbardziej mi się w tym filmie spodobało. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/jamie-luk-las.jpg) ## Światło 28 lat później to doświadczenie sensoryczne. Film był kręcony w brytyjskich plenerach. Wysokie lasy, wielkie łąki, rzeki i polany. Co chwilę dostajemy dalekie ujęcia natury w odcieniach zieleni, jakich nie zobaczysz nigdzie indziej. Często przypominały mi się Top Gear i Farma Clarksona - ze względu na miejsce kręcenia te programy również obfitują w piękne krajobrazy. Nawet pozwoliłem sobie dodać więcej kadrów niż zwykle, bo to, co zobaczyłem w 28 lat później, mnie zachwyciło. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/grobla-z-gory.jpg) 28 Years Later (28 lat później), reż. Danny Boyle, ©Sony Pictures, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1100988-28-years-later?ref=popcooltura.pl)) I jeszcze jedno, niespotykane w horrorach: jest tutaj jasno. Są oczywiście też ujęcia w nocy, ale większość akcji rozgrywa się w jasnym świetle dnia. Ciemność w horrorach wykorzystywana jest nie tylko po to, by potęgować strach - to też dobry sposób na ukrycie niedociągnięć w efektach specjalnych. W filmie pojawia się kilka rodzajów zombie - ludzi zarażonych wirusem Rage - i niezależnie od tego, czy są to powolne, pełzające spaślaki, zwykłe szybkie, czy górujące rozmiarem i masą mięśniową alfy, w pełnym słońcu widać na nich wszystko - zepsutą skórę, brud, zaschniętą krew, rany i to, jak się poruszają. I nadal wyglądają przerażająco, tak w dzień, jak i w nocy. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/slow-low-rzepak.jpg) 28 Years Later (28 lat później), reż. Danny Boyle, ©Sony Pictures, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1100988-28-years-later?ref=popcooltura.pl)) ## Kamera Zdjęcia były jednym z powodów, dla których postanowiłem napisać tę recenzję (wbrew pozorom nie recenzuję wszystkiego, co oglądam i czytam). Odpowiada za nie Anthony Dod Mantle, z którym Danny Boyle często współpracuje. Jego zdjęcia znajdziesz w 127 godzin, T2: Trainspotting czy Slumdog. Milioner z ulicy. On też odpowiadał za 28 dni później. W 28 lat później znowu sięgnął po niekonwencjonalne metody. Film został nakręcony iPhone'em, a żeby być bardziej dokładnym - rigiem złożonym z iPhone'a, stabilizatorów i optyki. Tak samo sceny bullet time powstały za pomocą wielu iPhone'ów ustawionych w półokrąg. Poza tym ujęcia z dronów i wszystko w bardzo szerokim kadrze. Ten film jest jednak przeciwieństwem 28 dni później. Tam ujęcia były brudne, przypominające dokument, tutaj dostajemy szerokie i wypieszczone plany. Znów metody niekonwencjonalne, ale efekt zgoła inny. Podobnie działa szeroki kadr. Nie ma w nim gdzie schować potwora - zamiast wyskakiwania zza rogu dostajesz zarażonego, którego widzisz na długo, zanim do ciebie dobiegnie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/drzewo-zachod-slonca.jpg) 28 Years Later (28 lat później), reż. Danny Boyle, ©Sony Pictures, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1100988-28-years-later?ref=popcooltura.pl)) ## Akcja No dobra, to teraz chyba pora wrócić do fabuły. 28 lat wcześniej w Wielkiej Brytanii z laboratorium uciekł wirus Rage. W kilka sekund po zainfekowaniu zamienia on człowieka we wściekłą, prawie bezmyślną bestię ogarniętą żądzą mordu, a przenosi się przez krew i ślinę. Wirus dostał się również do Europy kontynentalnej, ale został tam opanowany. Natomiast całe terytorium Wysp Brytyjskich zostało objęte kwarantanną i odcięte od świata. Jednak 28 lat to dużo czasu. Ocaleli przyzwyczaili się do życia w zagrożeniu i poczynają sobie coraz odważniej. Oprócz głównego motywu film nie jest silnie związany z poprzednimi częściami serii. Śledzimy w nim losy 12-letniego Spike'a (Alfie Williams), który próbuje pomóc swojej chorej matce (Jodie Comer). ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/spike-jamie-grobla-1.jpg) 28 Years Later (28 lat później), reż. Danny Boyle, ©Sony Pictures, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1100988-28-years-later?ref=popcooltura.pl)) Tematem filmu jest wejście w dorosłość, ale umieranie zajmuje w nim tyle samo miejsca. Spike uczy się od ojca (Aaron Taylor-Johnson), jak być łowcą, i bierze odpowiedzialność za matkę. Cała ich społeczność mieszka na Lindisfarne - małej wyspie, którą z lądem łączy tylko grobla odsłaniana przez odpływ. Każde wyjście po zapasy ma więc swój zegar: kilka godzin, zanim wróci woda. Uzbrojony w łuk Spike wyrusza z tego azylu na ląd, z matką u boku, aby szukać ratunku u tajemniczego i dziwacznego doktora Kelsona (Ralph Fiennes). ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/kelson-sciana-czaszek.jpg) 28 Years Later (28 lat później), reż. Danny Boyle, ©Sony Pictures, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1100988-28-years-later?ref=popcooltura.pl)) Krąży o nim opinia, że oszalał - mieszka sam pośrodku niczego, chodzi wysmarowany jodyną od stóp do głów i buduje wieżę z ludzkich czaszek. Fiennes gra go zupełnie inaczej, niż się spodziewasz. Niesamowita rola. Sama świątynia kości też jest zupełnie nie tym, czym się wydaje. Fabuła filmu jest generalnie dość prosta, ale jej ciężar jest spory. Naprawdę nie chcę zdradzać ci szczegółów, dlatego powiem tylko, że jest tu jedna scena, po której zrozumiesz mój żart o Rodzie Smoka na dole tekstu, i druga, przy której zrobiło mi się zwyczajnie smutno. Ale wszystko jest też dobrze wyważone i zagrane w wiarygodny sposób. Mamy również "luźniejszy" akcent w postaci szwedzkiego żołnierza Erika. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/swiatynia-kosci.jpg) 28 Years Later (28 lat później), reż. Danny Boyle, ©Sony Pictures, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1100988-28-years-later?ref=popcooltura.pl)) ## Montaż Do tej mieszanki zielonych plenerów, szerokich ujęć i atmosfery strachu dochodzi jeszcze jeden element - montaż Jona Harrisa, nominowanego do Oscara za 127 godzin. Sceny akcji i podróży są szarpane, pocięte i poprzedzielane ujęciami angielskich łuczników z Henryka V (ekranizacji Laurence'a Oliviera z 1944 roku) oraz scenami maszerujących żołnierzy z kronik wojennych. Na początku, podczas inicjacyjnej wyprawy Spike'a, słyszymy też archiwalną recytację wiersza "Boots" Rudyarda Kiplinga (w wykonaniu Taylora Holmesa z 1915 roku). To wszystko, razem z oszczędnie dawkowaną muzyką Young Fathers, tworzy atmosferę, jakiej w kinie grozy nie widziałem. Od pierwszych scen wiedziałem, że to nie będzie zwykły horror o zombie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/okladka-pozioma-key-art.jpg) 28 Years Later (28 lat później), reż. Danny Boyle, ©Sony Pictures, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1100988-28-years-later?ref=popcooltura.pl)) ## Cięcie Dla mnie 28 lat później było świetnym seansem, ale ze względu na gatunek to może nie być film dla każdego. Myślę, że spodoba ci się, jeśli: - Widziałeś i lubisz poprzednie części. - Szukasz w horrorach czegoś świeżego. - Lubisz Lorda Voldemorta... o przepraszam, Ralpha Fiennesa. Unikaj, jeśli: - Brzydzą cię krew i flaki oraz duża dawka przemocy. - Odpadłeś od Rodu Smoka po pierwszym odcinku (kto wie, ten wie). - Słabo reagujesz na szybkie, migające ujęcia. Ciekawa, choć prosta historia, z postaciami, którym kibicujesz, połączona z szarpanym montażem i zdjęciami, przy których łapiesz się na spoglądaniu na tło, stanowi coś, obok czego nie przejdziesz obojętnie. Główne wątki są domknięte, ale ostatnia scena urywa się tak, jakby ktoś krzyknął "cięcie" w środku zdania - i od razu zachęca do obejrzenia kolejnego filmu. Ja już planuję seans Świątyni kości, która czeka na HBO Max. ``` Tytuł oryginalny: 28 Years Later Tytuł polski: 28 lat później Gatunek: horror / thriller (postapokaliptyczne sci-fi) Reżyseria: Danny Boyle Scenariusz: Alex Garland Zdjęcia: Anthony Dod Mantle Montaż: Jon Harris Muzyka: Young Fathers Obsada: Jodie Comer, Aaron Taylor-Johnson, Alfie Williams, Ralph Fiennes, Jack O'Connell, Edvin Ryding, Chi Lewis-Parry, Christopher Fulford Czas trwania: 115 minut Produkcja: Wielka Brytania / USA Dystrybucja w Polsce: United International Pictures Premiera kinowa (Polska): 20 czerwca 2025 ``` ### Baw się dobrze i przeżyj - recenzja. Powrót Gore'a Verbinskiego URL: https://popcooltura.pl/baw-sie-dobrze-i-przezyj-recenzja/ Last updated: 2026-08-16T15:59:55.000Z Na film Baw się dobrze i przeżyj (po ang. Good Luck, Have Fun, Don't Die, w skrócie GLHFDD) trafiłem przypadkiem, przeglądając nowości na platformie Canal+. Do obejrzenia przekonał mnie nie opis czy plakat promocyjny z Samem Rockwellem, lecz obecność Juno Temple i Michaela Peñy w obsadzie. Dopiero po seansie sprawdziłem więcej informacji i zobaczyłem, że przy budżecie szacowanym na 20 milionów dolarów zarobił tylko około 10 milionów. Film nie ma jednak złych ocen - 7,0/10 na IMDb - i w swoim gatunku sprawdza się nieźle. Jeśli szukasz luźnego, ale nie głupiego filmu na ciepły, letni wieczór, to może być propozycja dla ciebie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/figura-na-kablach-ekran.jpg) Good Luck, Have Fun, Don't Die (Baw się dobrze i przeżyj), reż. Gore Verbinski, ©Constantin Film, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1119449-good-luck-have-fun-don-t-die?ref=popcooltura.pl)) ## Good Luck Baw się dobrze i przeżyj to komedia SF w reżyserii Gore'a Verbinskiego, znanego z Piratów z Karaibów, The Ring (amerykańskiej wersji), Rango czy Lekarstwa na życie. Ten ostatni ukazał się w 2016 roku. Na kolejny, omawiany tutaj film reżyser kazał nam czekać aż 9 lat. Jak możesz się domyślać po budżecie, jest to film w małej skali. Akcja dzieje się w ciągu jednej nocy i opowiada o drużynie złożonej z obcych sobie osób zjednoczonych przez podróżnika w czasie, planujących zapobiec stworzeniu groźnej sztucznej inteligencji. Sarah Connor byłaby dumna i pewnie dogadałaby się z nim w mig. Oprócz głównej osi fabularnej, będącej niebezpieczną podróżą przez miasto, mamy retrospekcje z ostatnich wydarzeń przypadkowej grupy bohaterów. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/rockwell-czerwona-czapka-bron.jpg) Good Luck, Have Fun, Don't Die (Baw się dobrze i przeżyj), reż. Gore Verbinski, ©Constantin Film, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1119449-good-luck-have-fun-don-t-die?ref=popcooltura.pl)) ## Have Fun Baw się dobrze i przeżyj jest satyrą na problemy, z którymi mierzy się świat. W retrospekcji, w której występują Michael Peña (Luis z Ant-Mana) i Zazie Beetz (Domino w Deadpool 2), widzimy nastolatków przyklejonych do ekranów telefonów i wygłaszających slogany reklamowe. Zachowują się jak bezmyślne zombie. Historia z Juno Temple (Keeley Jones z Teda Lasso) opowiada o strzelaninach w szkołach i ma najbardziej słodko-gorzki wymiar. Są tam rodzice, którzy mówią, że mają już czwartego klona córki, bo poprzednie zginęły w podobny sposób. Ostatnia z retrospekcji, ta w której występuje Haley Lu Richardson (Portia z Białego Lotosu), to między innymi historia o uzależnieniu od wirtualnego świata. Do tego kociołka dochodzi oczywiście główny temat związany z zagrożeniami niesionymi przez SI (też tę generatywną). ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/ekipa-w-zbrojach-kanapa.jpg) Good Luck, Have Fun, Don't Die (Baw się dobrze i przeżyj), reż. Gore Verbinski, ©Constantin Film, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1119449-good-luck-have-fun-don-t-die?ref=popcooltura.pl)) ## Don't Die Cała historia jest dość chaotyczna i niestety nierówna. Postać podróżnika w czasie grana przez Sama Rockwella cały czas trzyma poziom, czego nie można powiedzieć o reszcie obsady. Po prostu dostają oni zbyt mało czasu, aby widz mógł się z nimi utożsamiać albo skupić na ich przeżyciach. Nie każdy członek grupy dostaje też własne retrospekcje. Mamy tam część osób, które służą za mięso armatnie. O dziwo jest to wyjaśnione fabularnie. Kameralna skala wychodzi filmowi na dobre. Klimatem najbardziej przypominał mi film 12 małp. Ale dla fanów efektów specjalnych też się coś znajdzie. Większość budżetu, oprócz obsady, poszła właśnie na nie w ostatnich 25 minutach filmu. Bez cienia wątpliwości docenisz film za oryginalne ujęcie ogranych ostatnio tematów i za humor. Ten drugi jest raczej w czarnych klimatach. Dostajemy na przykład rzygającego tęczą upiornego kota będącego wynikiem złego prompta do SI. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/grupa-widok-z-dolu.jpg) Good Luck, Have Fun, Don't Die (Baw się dobrze i przeżyj), reż. Gore Verbinski, ©Constantin Film, 2025\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/1119449-good-luck-have-fun-don-t-die?ref=popcooltura.pl)) ## Good Game Baw się dobrze i przeżyj jest luźnym (w swojej formie) filmem, który z dystansem podchodzi do trudnych społecznych tematów, nie starając się na siłę moralizować i pouczać. Myślę, że celem Gore'a Verbinskiego w pierwszej kolejności było zapewnienie widzowi rozrywki, która nie obraża inteligencji, co się udało - i co widzowie oraz krytycy przyjęli ciepło. Na pewno nie jest to film wybitny, ale też reżyser nie należy do twórców kina moralnego niepokoju. Jeśli szukasz filmu, który obejrzysz z uśmiechem na twarzy, ale też takiego, o którym porozmawiasz ze znajomymi, to się nie zawiedziesz. ``` Tytuł oryginalny: Good Luck, Have Fun, Don't Die Tytuł polski: Baw się dobrze i przeżyj Gatunek: science fiction / akcja / komedia Reżyseria: Gore Verbinski Scenariusz: Matthew Robinson Muzyka: Geoff Zanelli Obsada: Sam Rockwell, Haley Lu Richardson, Michael Peña, Zazie Beetz, Juno Temple, Asim Chaudhry, Tom Taylor, Georgia Goodman Czas trwania: 134 minuty Produkcja: USA / Niemcy Dystrybucja: Constantin Film Premiera światowa: 28 września 2025 (Fantastic Fest) Premiera kinowa w Polsce: 20 marca 2026 Gdzie obejrzeć: Canal+ oraz VOD na Player.pl ``` ### Primal Hunter Tom 1 - recenzja. Przygody w puszczy tylko dla wytrwałych URL: https://popcooltura.pl/primal-hunter-tom-1-recenzja/ Last updated: 2026-09-12T16:58:44.000Z Primal Hunter to kolejna książka z gatunku LitRPG wydana w Polsce. Napisał ją autor występujący pod pseudonimem Zogarth, rozdział po rozdziale, na portalu Royal Road - serwisie zrzeszającym internetowych twórców i czytelników. Na Patreonie zbiera dziś ponad 300 tys. zł miesięcznie od patronów, którym udostępnia kolejne rozdziały wcześniej niż reszcie świata. Dzięki wydawnictwu Insignis możesz go wreszcie przeczytać po polsku. Czy Primal Hunter to książka dla ciebie? ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/primal-hunter-t1-okladka-pl-insignis.jpg) Primal Hunter. Tom 1 (The Primal Hunter), aut. Zogarth, il. okładki Antti Hakosaari, ©Insignis Media, 2026\. ([Insignis](https://www.insignis.pl/ksiazki/primal-hunter-tom-1/?ref=popcooltura.pl)) ## Samouczek Główny bohater, Jake Thayne, i jego koledzy z pracy zostają bez żadnej zapowiedzi przeniesieni do fantastycznego świata zwanego Samouczkiem. Rzekomo wszechświat przekroczył pewien poziom, przez co został włączony do multiwersum, a Samouczek ma przygotować nowych mieszkańców do życia w nim. Ograniczonym czasowo światem zarządza tak zwany System i to on wprowadza tu elementy gier RPG: Jake, podobnie jak 1200 innych uczestników, wybiera klasę z podręcznikowego zestawu, od maga po łucznika, dostaje garść statystyk opisujących jego postać i podstawowy ekwipunek. Wygląda na to, że multiwersum jest bardzo brutalnym miejscem, bo głównym zajęciem uczestników Samouczka jest zabijanie się nawzajem. Battle Royale z poziomami doświadczenia. O co w tym wszystkim chodzi? Nie mam pojęcia, ale o tym później. Jake i jego znajomi z pracy zostają zgrupowani w drużynę i muszą przeżyć dwa miesiące w Samouczku. Zabijanie stworów i innych graczy daje im punkty statystyk wpływające na ewolucję rasy i klasy oraz tajemnicze Punkty Samouczka. Szybko jednak okazuje się, że Jake słabo odnajduje się w drużynie i przy pierwszej lepszej okazji postanawia samotnie rozwijać swoje statystyki. Jeszcze w "prawdziwym" świecie Jake strzelał z łuku, więc bez wahania wybiera klasę łucznika. W toku poszukiwań odnajduje jednak loch wyzwania i zdobywa profesję alchemika. Zaprzyjaźnia się przy okazji z pewnym bogiem specjalizującym się w truciznach. Dzięki samozaparciu i boskiemu patronowi Jake zostaje żywą maszyną do zabijania. Książka opowiada historię typu od zera do bohatera (chociaż akurat z tym bohaterem bym nie przesadzał). Wyzwania, które stawia sobie Jake, to najlepsze, co ta książka ma do zaoferowania. Śledzimy jego polowania na coraz silniejszą zwierzynę i doskonalenie się w sztuce alchemii oraz manipulacji maną. Mnie najbardziej przypadł do gustu fragment dziejący się w lochu wyzwania, kiedy to główny bohater szukał sposobu na pozbycie się toksyny, która trawiła jego ciało. ## Dramatis personae Jake jest introwertykiem, który nie przepada za ludźmi. Znajomi z biura to jedyne osoby, z którymi utrzymuje bliższe relacje. O jego przeszłości dowiadujemy się niewiele. Wiemy, że w młodości uległ kontuzji, która zniszczyła jego marzenia o karierze łucznika, poszedł na studia, a przed integracją wszechświata pracował jako analityk biznesowy. W jednym z ostatnich rozdziałów dostajemy kilkustronicową retrospekcję z czasów studenckich i dawnego związku, ale to tak naprawdę wszystko. Z innymi postaciami nie jest niestety lepiej. Jedyną osobą, która dostaje pełnorozdziałową retrospekcję, jest jeden z antagonistów. I owszem, dowiadujemy się o nim więcej niż o kimkolwiek z drużyny Jake'a. Trudno o lepszy komentarz do reszty obsady. Jacob jest przełożonym Jake'a i jedyną osobą, którą ten mógłby nazwać przyjacielem. Richard przewodzi sporej grupie uczestników Samouczka. Caroline jest uzdrowicielką i obiektem westchnień Jake'a. Każde z nich dostaje po kilka zdań wprowadzenia i na tym koniec. Przez cały tom żadna z nich nie drgnie. Najgorzej wychodzi na tym Caroline, ale problem jest szerszy: nie sposób wskazać w tym tomie kobiety, która byłaby czymś więcej niż funkcją w cudzej historii. Jedyną rzeczywiście ciekawą postacią jest Złowrogi Żmij, wężowy Pan Trucizn i protektor Jake'a. Po kimś o takim imieniu spodziewasz się mrocznego bóstwa, a dostajesz wyluzowanego gościa, który do życia podchodzi z dystansem. Jest go niestety w pierwszym tomie bardzo mało. Jeśli szukasz obsady, którą polubisz, to nie tutaj. Bohater, którego trudno polubić, i płaskie postacie drugoplanowe, sprawiały że kilka razy miałem ochotę odłożyć tę książkę. Oczywiście są książki, w których postacie nie są najważniejsze. Tyle że wtedy musi je nieść świat albo zagadka - a ja czytałem dalej tylko dlatego, że chciałem dowiedzieć się, o co chodzi z Samouczkiem i Systemem. O ja naiwny. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/antti-hakosaari-ph7.png) The Primal Hunter 7, il. Antti Hakosaari, ©Aethon Books, 2023\. ([ArtStation](https://www.artstation.com/artwork/Gv0yGB?ref=popcooltura.pl)) ## Prosty język, prosty świat Paradoks polega na tym, że mimo 768 stron i mimo wszystkich powyższych narzekań czyta się to szybko. Większość rozdziałów ma około 10 stron, więc co chwilę masz naturalne miejsce na przerwę - z którego oczywiście nie korzystasz, bo działa syndrom "jeszcze jednego rozdziału". Zdania są proste, bez wielokrotnych złożeń, a powtórzenia potrafią zaboleć - nie zliczę, ile razy Jake został określony pomazańcem. Czytałem polskie wydanie, więc nie wiem, ile z tej oszczędności jest w oryginale, a ile w przekładzie. Zogarth jest zresztą Duńczykiem piszącym po angielsku, co pewnie sporo wyjaśnia. Widać za to, że tłumacz starał się wycisnąć z tego trochę więcej. Stąd Jaźwiec (dawne określenie borsuka), puszczańskie ostępy i swojskie "spieprzaj dziadu". Świat jest równie prosty jak język - to typowe fantasy oparte na generycznym systemie RPG. Mamy tutaj władanie maną, mikstury życia, parametry takie jak siła, zręczność czy mądrość oraz stwory będące wariacjami na temat prawdziwych zwierząt - borsuki, strusie, raptory, bawoły, dziki. Są też istoty wyższe, nazywane bogami. Kilka tropów zapowiada ciekawszy lore - choćby coś nazwanego rejestrami - ale pierwszy tom niewiele o nich zdradza. ## Gdzie zakończenie? Książce brakuje również satysfakcjonującego zakończenia. Że seria jest ciągła, wiem. Ale [Dungeon Crawler Carl](https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-tom-1-recenzja/) też jest ciągły, a jego pierwszy tom domyka się na tyle, że mogłem po nim odłożyć książkę bez poczucia straty. Tutaj się nie da. Zamknęły się wątki na poziomie polowań, nie zamknął się ani jeden wątek świata. Czym jest System, co oznacza integracja wszechświata, co się stanie po zakończeniu Samouczka i do czego są Punkty Samouczka? Ani słowa. Chyba powinienem się cieszyć, że tom nie skończył się w połowie jakiejś walki. Częściowo to wina formy. Powieść powstaje w odcinkach, więc granicą drukowanego tomu jest objętość, nie punkt dramaturgiczny. Mechanizm rozumiem, tylko że w księgarni płacisz za książkę, a nie za odcinek. ## Czy warto? Zaczęło się od trzęsienia ziemi, ale później napięcie nie rosło. Czuję się oszukany. Primal Hunter jest dla ciebie, jeśli: - Szukasz LitRPG czystej krwi: polowań, statystyk i grindu. - Nie masz nic przeciwko czekaniu na odpowiedzi kilka tomów. - Bawi cię obserwowanie, jak bohater po kawałku optymalizuje sam siebie. Odpuść, jeśli: - Chcesz postaci, którym da się kibicować. - Oczekujesz, że pierwszy tom będzie zamkniętą całością. Ja, szczerze mówiąc, jestem bliżej drugiej listy. Jako powieść przygodowa Primal Hunter się broni, ale nie wiem, czy jestem ciekawy wyjaśnień na tyle, żeby sięgnąć po następny tom. Z drugiej strony w LitRPG podobno im dalej w puszczańskie ostępy... przepraszam... w las, tym lepiej. ``` Tytuł: Primal Hunter. Tom 1 Tytuł oryginału: The Primal Hunter Autor: Zogarth Tłumaczenie: Łukasz Czarnecki Wydawca: Insignis Media Data wydania: 17 czerwca 2026 Oprawa: twarda Format: 140 × 209 mm Liczba stron: 768 Cena katalogowa: 79,99 zł ISBN: 978-83-68639-32-2 Ilustracja na okładce: Antti Hakosaari Pierwsze wydanie: Aethon Books, 8 marca 2022 ``` ### Paradyzja - recenzja. Polski Rok 1984, tylko w kosmosie URL: https://popcooltura.pl/paradyzja-recenzja/ Last updated: 2026-08-09T15:46:21.000Z Mamy i mieliśmy w Polsce wielkich pisarzy fantastyki naukowej, tylko że listę zwykle kończymy o wiele za wcześnie. Lema zna każdy, Dukaja coraz więcej osób, a o Januszu Zajdlu, którego dotyczy ta recenzja, większość z nas nie słyszała w ogóle. A Zajdel to nie był drugi Lem. Był czołową postacią zupełnie innego nurtu - fantastyki socjologicznej. Kosmiczne społeczeństwa przyszłości podejrzanie przypominały w niej PRL, a fabuła była głównie pretekstem, żeby powiedzieć coś o tym, co bolało czytelnika tu i teraz. Paradyzja jest moim pierwszym kontaktem z tym autorem, a zarazem książką, za którą dostał w 1984 roku nagrodę czytelników - tę samą, która dziś nosi jego imię i jest najważniejszym wyróżnieniem polskiej fantastyki. Sam nie zdążył jej odebrać. Paradyzja jest wizją totalitarnej dystopii dziejącej się w kosmosie, ale dla mnie ważny był też element zagadki, którą odkrywamy wraz z głównym bohaterem. Książki słuchałem w formie słuchowiska na Audiotece, dlatego w tej recenzji opowiem nie tylko o samej fabule, ale też o jakości realizacji. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/janusz-zajdel-portret.jpg) Fot. Janusza A. Zajdla (ok. 1977): autor nieznany, zbiory Instytutu Pamięci Narodowej (sygn. IPN BU 1535/372956), domena publiczna. ([Wikimedia Commons](https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Janusz%5FZajdel.jpg?ref=popcooltura.pl)) ## Pytam tylko z ciekawości W książce śledzimy losy pisarza Rinaha Deviego, jednego z nielicznych Ziemian, którzy uzyskali wstęp na sztuczny kosmiczny obiekt nazywany Paradyzją. Paradyzja krąży wokół bogatej w surowce, ale niestabilnej geologicznie planety Tartar i stanowi dom dla 150 milionów potomków kolonistów przybyłych tutaj 100 lat temu. Rinah jest pisarzem i pracuje nad książką, w której opisze, jak wygląda Paradyzja i życie jej mieszkańców. Jednak to tylko oficjalny cel. Drugim jest dowiedzenie się, co się stało z socjologiem Larsem Beningiem, który gościł tam 10 lat wcześniej. Bo musisz wiedzieć, że ten opis to tylko fasada. Wiele informacji o Paradyzji utrzymywanych jest w ścisłej tajemnicy. Nikt nie wie, jak dokładnie wygląda ani w którym miejscu nad Tartarem się znajduje. Rinah z pomocą przewodnika Alviego poznaje zasady rządzące Paradyzją. Mieszkańcy nie potrafią czytać i pisać, nie mają żadnej prywatności, a do tego ich całe życie podporządkowane jest słuchaniu się systemu komputerowego, który nie tylko analizuje to, co mówią, ale nieustannie ocenia ich zachowania, a od tych ocen zależy wykonywana przez nich praca i przywileje. Uspokoję cię od razu: to nie jest jedna z tych zagadek, które autor zostawia otwarte, żeby wyglądało tajemniczo. Wszystko się wyjaśnia, łącznie z tym, co stało się z Beningiem. Zajdel gra przy tym fair, bo sypie wskazówkami na tyle wyraźnymi, że chwilę przed finałem sam się domyśliłem, do czego to zmierza, a bardzo lubię, kiedy książka mi na to pozwala. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/paradyzja-okladka-1984-iskry.jpg) Paradyzja, aut. Janusz A. Zajdel, ©Iskry, 1984, proj. okładki Kazimierz Hałajkiewicz. ([encyklopediafantastyki.pl](https://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Paradyzja&ref=popcooltura.pl)) ## Rozmawiajmy o pogodzie To, na co zwróciłem uwagę, to jak Zajdel sprawnie zbudował całą historię. Zaczyna się to wszystko w miarę normalnie, ot trochę dziwny świat, w którym panują dość dziwne dla Ziemianina zachowania, ale raczej nic, czego nie dałoby się wytłumaczyć. Przewodnik Alvi przekazuje Rinahowi to, co zostało mu wpojone w szkole i przez telewizję. Mieszkańcy Paradyzji żyją w ciągłym strachu przed atakiem z Ziemi i ograniczenia swobód obywatelskich są stworzone dla ich bezpieczeństwa. Gdy te pierwsze wytłumaczenia zaczynają nie wystarczać, pojawiają się kolejne postaci, które wprowadzają Rinaha w świat tajnego języka pozwalającego ominąć wszystkosłyszące systemy komputerowe. Język kojarzeniowo-aluzyjny, czyli w skrócie koalang, wykorzystuje skojarzenia, aby zataić prawdziwy sens rozmowy. Dla wprawionych słuchaczy jest łatwy do odczytania, jednak dla sztucznej inteligencji brzmi jak zbitki bezsensownych zdań. Brzmi to mniej więcej tak: "Szary anioł przyśnił mi się nieostrożnie". Po ludzku: w nocy wszedł mi do pokoju funkcjonariusz, przekonany, że mnie nie obudzi. Dla komputera to bezsensowna zbitka, a rozmówca rozumie wszystko. Jest w tym jeszcze jeden haczyk, który podoba mi się najbardziej: system się uczy, więc raz zużytej aluzji nie da się użyć drugi raz. Nowe trzeba wymyślać na bieżąco, przez co cała Paradyzja siłą rzeczy uprawia poezję. Co warto zaznaczyć, koalang to tylko pośredni poziom wielkiej zagadki Paradyzji. Do poznania ich wszystkich Rinah będzie musiał sięgnąć po więcej. ## Starszy brat z Anglii Książka ukazała się w roku 1984, ale nie tylko rok wydania ma wspólny z Rokiem 1984 Orwella. Specyficzny język koalang to nawiązanie do nowomowy. Antyutopia przedstawiona przez Zajdla ma też swojego Wielkiego Brata. Jest on jednak tutaj nienazwanym systemem kontrolującym zachowania ludzi. Do napisania tego paragrafu skłoniła mnie dyskusja [pod postem o słuchowisku Harry'ego Pottera](https://popcooltura.pl/harry-potter-the-full-cast-audio-editions-rekomendacja/#ghost-comments-6a6d9bae83a9430001af6228). Paradyzja niczym nie ustępuje innym antyutopiom, w tym omawianym w szkołach Rokowi 1984 i Nowemu wspaniałemu światu. Aż dziw bierze, że nie jest przy tej okazji wspominana. Niestety, cudze chwalimy, swego nie znamy. Jest tu jedna różnica, która moim zdaniem działa na korzyść Zajdla. Orwell wymyślał swój totalitaryzm w Anglii, a Zajdel w takim systemie po prostu żył. Na co dzień był fizykiem jądrowym, w 1980 roku został przewodniczącym Solidarności w swoim zakładzie, a w noc wprowadzenia stanu wojennego napisał wiersz, którego sam zabronił publikować. Paradyzja wyszła dwa lata później. Sam mówił zresztą, że prawdę trzeba ubrać w kostium, zanim się ją wypuści między ludzi. Nie mam pewności, ale mam wrażenie, że dlatego koalang czyta się inaczej niż nowomowa. To nie jest tylko pomysł na fabułę, tylko coś, co autor naprawdę robił, też ze swoją książką. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/08/paradyzja-okladka-supernowa.jpg) Paradyzja, aut. Janusz A. Zajdel, ©superNOWA, proj. okładki Bogusław Polch. ([lubimyczytać](https://lubimyczytac.pl/ksiazka/41646/paradyzja?ref=popcooltura.pl)) ## Nie mam tego na piśmie Skoro już padło słowo "słuchowisko" - właśnie w takiej formie poznawałem Paradyzję. Podział na role robi tu całą robotę: w powieści prowadzonej głównie dialogami ani razu nie zgubiłem się w tym, kto do kogo mówi. Tło dźwiękowe też nie jest samym ozdobnikiem. Słychać gwar w ciasnych stołówkach, pustkę większych przestrzeni, stukanie w trakcie rozmów wideo. Dzięki temu ciasnotę tej stacji czuje się od razu i nie trzeba jej sobie dopowiadać. Gdzieś w środku trafia się jeszcze opowieść w opowieści, której nie będę ci zdradzał, i to ona została mi w głowie najdłużej. Sam koalang działa tak samo jak na papierze. Najpierw zastanawiasz się, o co w tej rozmowie chodzi, a potem łapiesz, że to nie autor się zaciął, tylko postacie mówią szyfrem. Mam tu jednak jedno zastrzeżenie: słuchowisko płynie dalej niezależnie od tego, czy nadążasz. Przy książce możesz zatrzymać się nad zdaniem i spróbować rozgryźć aluzję sam, tutaj musisz świadomie sięgnąć po pauzę - a ja kilka razy orientowałem się o dwa zdania za późno. Tylko cię ostrzegę, jeśli będziesz szukać na serwisach z audiobookami, to uważaj, bo jest też "zwykła" wersja. Sama książka nie jest długa i to pozwala jej trzymać tempo, więc przy słuchaniu regularnie łapałem się na syndrom "jeszcze 15 minut i już na pewno idę spać". I jeszcze jedno, czego nie planowałem. Na Paradyzji nikt nie czyta ani nie pisze, wszystko, co mieszkańcy wiedzą, ktoś im powiedział. Wychodzi na to, że poznałem tę powieść dokładnie w tej formie, w jakiej poznaliby ją jej mieszkańcy sztucznego satelity. ## Proszę o dokładkę Paradyzja jest dla ciebie, jeśli: - Lubisz dystopie, w których jest coś do rozwiązania, a nie tylko do obejrzenia. - Bawi cię język: szyfry, aluzje i mówienie jednego, a myślenie drugiego. - Masz ochotę na coś krótkiego, co zamkniesz w kilka wieczorów. Nie jest dla ciebie, jeśli: - Szukasz kosmicznej akcji. To science fiction, w którym prawie wszystko dzieje się w rozmowie. - Wolisz książki prowadzone przez bohaterów. Tutaj najciekawszą postacią jest system, a ludzie są przede wszystkim po to, żeby go pokazać. Jestem bardzo zadowolony, że dałem Paradyzji szansę. Zajdel bierze to, co najlepsze z klasycznych dystopii, i dokłada do tego własny pomysł na zagadkę. Nawet jeśli odłożysz całą antyutopię na bok, zostaje ci dobra historia detektywistyczna. Polecam ci serdecznie spróbować. A ja tymczasem słucham już "Całej prawdy o planecie Ksi" tego samego autora. ``` Tytuł: Paradyzja Autor: Janusz A. Zajdel Forma: słuchowisko z podziałem na role, z muzyką Adaptacja: Emilia Domańska Reżyseria: Przemysław Bawół, Krzysztof Zatryb Muzyka i realizacja dźwięku: Przemysław Bawół, Krzysztof Zatryb (Studio Fonoryt) Obsada: Mirosław Neinert, Przemysław Bawół, Jędrzej Hycnar, Paulina Holtz, Filip Kosior, Janusz Zadura, Jarosław Łukomski i inni Wydawca audio: Aleksandria Rok wydania: 2024 Czas trwania: 5 godz. 36 min Gdzie posłuchać: Audioteka, także w abonamencie Audioteka Klub; na innych serwisach pod tytułem "Paradyzja. Superprodukcja" Pierwsze wydanie książki: Iskry, 1984, seria Fantastyka-Przygoda Wydanie książkowe w sprzedaży: superNOWA, 208 stron, oprawa miękka, ISBN 978-83-7578-189-2 ``` ### Władcy Wszechświata - recenzja. Letnie kino rozrywkowe dla każdego URL: https://popcooltura.pl/wladcy-wszechswiata-recenzja/ Last updated: 2026-07-28T22:04:25.000Z Na Amazon Prime Video trafił film, który może nie jest wybitny, za to powstał z wyraźnej czułości do materiału źródłowego. Idealny na luźny letni wieczór. Mówię o Władcach Wszechświata, aktorskim filmie o postaciach znanych głównie z kreskówki emitowanej u nas na początku lat 90\. - He-Man i Władcy Wszechświata (którą większość pamięta po prostu jako He-Mana). Film zrealizowany przez Amazon MGM Studios to dobry przykład, jak można podejść do kiczowatego materiału i zrobić coś przyjemnego, co z chęcią obejrzy starsze i młodsze pokolenie. To przygodowe kino z dużą dozą autoironii. Myślę, że po tym wstępie już wiesz, że mi się podobało, ale rozłóżmy materiał na czynniki pierwsze. Najpierw trochę historii. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/zamek-grayskull.jpg) Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/454639-masters-of-the-universe?ref=popcooltura.pl)) ## Podstawy przedsiębiorczości Co najlepiej sprzedaje zabawki? Oczywiście filmy animowane. Jeśli nie wierzysz, to zapytaj Hasbro (Transformers, G.I. Joe) albo Mattel. Ta druga w 1982 roku wydała serię zabawek (tzw. action figures) Masters of the Universe. Wraz z zabawkami ukazał się komiks, a już rok później na ekrany telewizorów (nie w Polsce, spokojnie) trafił serial animowany. Obudowanie serii dodatkowymi mediami to najlepszy sposób, żeby nakręcić sprzedaż. Które dziecko nie chciałoby mieć w pokoju bohaterów ze swojej ulubionej kreskówki? Jak ten mechanizm działał od kuchni, pokazuje netfliksowa seria The Toys That Made Us - polecam. Popularność serii Masters of the Universe i jej głównego bohatera - księcia Adama, który potrafi przyzwać moc zamku Posępny Czerep (swoją drogą świetne tłumaczenie ang. Castle Grayskull) - przyczyniła się do powstania kolejnych serii animowanych, komiksów, gier, książek, a nawet filmu aktorskiego w 1987 roku. Na kolejny przyszło nam czekać aż 39 lat. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/skeletor-usmiech.jpg) Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/454639-masters-of-the-universe?ref=popcooltura.pl)) ## Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj! Film Władcy Wszechświata jest rebootem serii, więc nie potrzeba żadnej wiedzy wstępnej, żeby zacząć oglądać. Akcja zaczyna się, kiedy Szkieletor przejmuje Posępny Czerep i niszczy stolicę planety Eternia. Rodzice w ostatniej chwili wysyłają kilkuletniego księcia Adama na Ziemię, powierzając mu Miecz Mocy - ten jednak wypada chłopcu z rąk już w trakcie lotu. Adam (Nicholas Galitzine) dorasta na Ziemi, pracuje w korpo i przez lata szuka zagubionego miecza. Kiedy wreszcie go znajduje, na jego trop wpadają słudzy Szkieletora, ale też dawna przyjaciółka Teela (Camila Mendes), z której pomocą nasz na razie nieporadny bohater wraca na Eternię. Dzięki Mieczowi Mocy Adam przeistacza się w najsilniejszego herosa - He-Mana, ale żeby pokonać Szkieletora, będzie musiał wykorzystać też umiejętności interpersonalne, które posiadł na Ziemi. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/skeletor-silownia.jpg) Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/454639-masters-of-the-universe?ref=popcooltura.pl)) ## Wesoła kompania Władcy Wszechświata to nie tylko film o Adamie/He-Manie. Mamy tutaj ekipę dziwnych herosów (zabawki, pamiętasz?) i złoczyńców. Alison Brie gra Złolinę (Evil-Lyn), pomagierkę Szkieletora. Idrisowi Elbie przypadła bardzo zabawna rola Duncana, królewskiego zbrojmistrza i ojca Teeli. Kristen Wiig podłożyła głos pod Roboto - robota bojowego przerobionego na sprzątaczkę. Interakcje Duncana z Roboto to jeden z najśmieszniejszych motywów w filmie. Jest Fisto - heros z wielką metalową pięścią, jest Taran - facet, który taranuje głową. I nawet te dziwne nazwy są w filmie sprytnie wytłumaczone. No i jest też Jared Leto jako Szkieletor. Zagrany - i wygenerowany komputerowo - koncertowo. Kradnie praktycznie każdą scenę, w której się pojawia. Wszystkie te postacie, zupełnie jak wyjęte z dziecięcych kreskówek, nie sprawdziłyby się, gdyby film był na poważnie. Na szczęście wzorem Dungeons & Dragons: Złodziejski honor czy nowych części Jumanji autorzy poszli w humor na całego. Adam jest komicznie nieporadny, postacie naśmiewają się z siebie nawzajem i nawet Szkieletor potrafi na "stań twarzą w twarz" odpowiedzieć, że "nie ma twarzy". Dodatkowo jako smaczki dostajemy cameo Dolpha Lundgrena (odtwórcy He-Mana w filmie z 1987 roku) oraz ważny udział furgonetki Amazonu. Żeby nie było zbyt słodko: fabuła jedzie tu po sznurku i większych zawiłości w niej nie uświadczysz, a postacie drugoplanowe - poza Duncanem - pozostają ledwie naszkicowane. Momentami żartów robi się też po prostu za dużo, jakby film bał się choć na chwilę spoważnieć. Do tego całość trwa 140 minut - jak na kino przygodowo-komediowe dość długo - i w połowie tempo trochę siada. Pod koniec jest już lepiej. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/duncan-kask-kwadrat.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/kenny-wojny-magazynowe-kwadrat.jpg) A Duncan, grany przez Idrisa Elbę, wygląda jak Kenny Crossley z Wojen Magazynowych. Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/454639-masters-of-the-universe?ref=popcooltura.pl)) Storage Wars (Wojny magazynowe), tw. Thom Beers, ©A&E, 2010\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/34971-storage-wars?ref=popcooltura.pl)) ## Jak wygląda i brzmi Eternia W momencie, kiedy Adam trafia na Ziemię, pomyślałem, że przenieśli akcję tutaj, żeby zaoszczędzić na efektach specjalnych. Z radością mogę powiedzieć, że się myliłem - historia na Ziemi to może 15 minut filmu, w których i tak dużo się dzieje, a reszta to Eternia napakowana grafiką komputerową. CGI nie zawsze przekonuje - czasem widać, że elementy są mało naturalne, ale nie przeszkadza to w odbiorze. Cieszę się, że twórcy postawili też na efekty praktyczne - charakteryzacje i budowane scenerie robią tu sporo roboty. Muzykę zapamiętasz chyba najdłużej. Rockowe utwory skomponowane na potrzeby produkcji (główny motyw z Brianem Mayem z Queen na gitarze) zgrabnie łączą się ze znanymi kawałkami The Cure, The Killers, 4 Non Blondes, samego Queen i The Darkness. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cringer-ryk.jpg) Masters of the Universe (Władcy Wszechświata), reż. Travis Knight, ©Amazon MGM Studios, 2026\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/454639-masters-of-the-universe?ref=popcooltura.pl)) ## Moc przybyła! Władcy Wszechświata to nie jest film, który zapamiętasz na lata - ale też nikt ci tego nie obiecuje. To zrobione z sercem kino przygodowe, które doskonale wie, że jest ekranizacją serii zabawek, i świetnie się z tym bawi. Komu polecam? Właściwie każdemu, kto nie oczekuje niczego więcej niż dobrej zabawy. Jeśli znasz He-Mana z dzieciństwa, dostaniesz sporą dawkę nostalgii i mrugnięć okiem. Jeśli nie znasz - dostaniesz sympatyczne widowisko, które sprawdzi się i na seans z nastolatkami, i jako tło do niedzielnej pizzy. Dokładnie takie, jak obiecywałem na początku - w sam raz na luźny letni wieczór. Szkoda tylko, że w kinach film nie zarobił na siebie - przy budżecie szacowanym na około 200 mln dolarów zebrał na świecie niecałe 114 mln (stąd pewnie tak szybka premiera na Prime Video). Tym bardziej trzymam kciuki, żeby plany sugerowane w scenie po napisach doszły do skutku, bo do Eternii chętnie wrócę. ``` Tytuł oryginalny: Masters of the Universe Tytuł polski: Władcy Wszechświata Gatunek: fantasy / akcja / przygodowy (sci-fi) Reżyseria: Travis Knight Scenariusz: Chris Butler, David Callaham, Aaron Nee, Adam Nee Muzyka: Daniel Pemberton Obsada: Nicholas Galitzine, Camila Mendes, Idris Elba, Jared Leto, Alison Brie, Morena Baccarin, James Purefoy, Charlotte Riley, Kristen Wiig Czas trwania: 140 minut Produkcja: USA Dystrybucja: Amazon MGM Studios Premiera kinowa (Polska i USA): 5 czerwca 2026 Premiera na Prime Video: 22 lipca 2026 ``` ### Resident Evil Requiem - recenzja. Dwie gry w cenie jednej URL: https://popcooltura.pl/resident-evil-requiem-recenzja/ Last updated: 2026-07-25T14:22:59.000Z Od trzydziestu lat firma Capcom raczy graczy kolejnymi częściami serii Resident Evil. Po kilkuletniej przerwie, jaka nastała po nieudanej szóstej części, dostaliśmy sporą zmianę związaną z dylogią Ethana Wintersa (Resident Evil 7: Biohazard oraz Resident Evil Village). Zmienił się sposób prezentacji (perspektywę trzecioosobową zastąpiła pierwszoosobowa), a cała historia stała się bardziej filmowa. Dziewiąta część głównej serii miesza stare z nowym. Dostajemy to, co najlepsze w części czwartej (grę akcji), oraz klaustrofobiczny horror w stylu nowych odsłon. Ale czy ten mariaż ma sens? Postaram się ci na to odpowiedzieć w tej recenzji. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/miejsce-zbrodni-w-deszczu.jpg) Resident Evil Requiem, reż. Koshi Nakanishi, ©Capcom, 2026\. ([Steam](https://store.steampowered.com/app/3764200/Resident%5FEvil%5FRequiem/?ref=popcooltura.pl)) ## Powrót do Raccoon City W Requiem na przemian śledzimy losy dwóch postaci: młodej analityczki FBI Grace Ashcroft i doświadczonego agenta DSO Leona S. Kennedy'ego. Grace bada zagadkowe, potencjalnie niezwiązane ze sobą śmierci ocalałych z zagłady miasta Raccoon City. W toku śledztwa trafia do hotelu, gdzie osiem lat wcześniej zginęła jej matka, Alyssa Ashcroft. Bohaterka odnajduje nośnik danych zostawiony tam przez matkę, ale zostaje porwana przez antagonistę, byłego naukowca korporacji Umbrella - Victora Gideona. Losy Grace i Leona zazębiają się, kiedy ten drugi, nadgryziony zębem czasu i naznaczony wirusem T, również trafia na ślad doktora Gideona. W grze odwiedzimy trzy duże lokacje - szpital, miasto i laboratorium - a oprócz nich przejdziemy kilka mniejszych, bardziej korytarzowych etapów, jak hotel, kanały czy posterunek. Pierwsza część gry dzieje się głównie w wielkim szpitalu, opanowanym (a jakże) przez zombie. W drugiej części Grace i Leon trafią do Raccoon City, gdzie będziemy mogli zobaczyć, jak miasto wygląda 28 lat po zniszczeniu. Historia w Resident Evil Requiem jest tak samo mało wiarygodna jak w poprzednich częściach. Oczywiście wraca temat wirusa T, antidotów, kontroli umysłu, superżołnierzy i wszystkiego, do czego seria przyzwyczaiła nas przez lata. Osobiście nie postrzegam tego jako wady. Te pokręcone pomysły to cecha charakterystyczna serii. Już dawno przestałem próbować przewidywać, co się dalej w tej historii wydarzy. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/grace-ashcroft-zblizenie.jpg) Resident Evil Requiem, reż. Koshi Nakanishi, ©Capcom, 2026\. ([Steam](https://store.steampowered.com/app/3764200/Resident%5FEvil%5FRequiem/?ref=popcooltura.pl)) ## Kryj się albo żryj ołów Resident Evil Requiem obsługuje dwa tryby kamery. Sama gra sugeruje, że sekwencje Grace - nastawione na chowanie się - powinniśmy rozgrywać w trybie pierwszoosobowym, a fragmenty Leona - te, w których faszerujemy wrogów ołowiem i załatwiamy ich kopniakami z półobrotu - w trybie trzecioosobowym. Tryby możesz jednak dowolnie zmieniać. Ja grałem w tym zalecanym układzie i muszę przyznać, że robi on robotę. Chowanie się i przemykanie po ciasnych pokojach jako Grace, tak żeby nie narobić hałasu, rzeczywiście podnoszą ciśnienie. A w napakowanych przeciwnikami sekwencjach Leona tryb trzecioosobowy pozwala lepiej rozeznać się w sytuacji. Tak naprawdę dostajemy dwie gry w cenie jednej. Część związana z Grace (głównie pierwsza połowa gry) to skradanie się i ciągły brak amunicji. Mały rozmiar ekwipunku powoduje, że będziemy raczej unikać walki, a kiedy już się na nią zdecydujemy, zwykle stanie naprzeciwko nas pojedynczy wróg. Są też zagadki (nic, co stanowiłoby większe wyzwanie) oraz przeciwnicy, których nie jesteśmy w stanie pokonać. I właśnie w tych fragmentach Requiem straszy najmocniej. Grając Grace, ani na chwilę nie zapominamy, jak słaba jest nasza bohaterka - gra sama sugeruje, żeby wrogów omijać: przekraść się za ich plecami albo po prostu szybko koło nich przebiec. Do tego dochodzi ciągłe poczucie zaszczucia i to ono odpowiada za ten klaustrofobiczny horror w stylu nowych odsłon. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy gramy Leonem. W pierwszej części gry są to tylko krótkie fragmenty, ale w drugiej to on wychodzi na pierwszy plan. Leon to maszyna do zabijania, nie ma problemów z amunicją czy bronią, a do tego potrafi walczyć wręcz. Plansze Leona to gra akcji ze wszystkim, co miło wspominam z Resident Evil 4 (jest nawet piła motorowa). Niezależnie od stylu gry do wyboru dostajemy cztery poziomy trudności: Casual, dwa warianty Standard - nowoczesny i klasyczny (z zapisem na wstążki, jak za starych czasów) - oraz odblokowywany po ukończeniu gry tryb Insanity. Mój wybór padł na nowoczesny Standard. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/leon-kennedy-w-samochodzie.jpg) Resident Evil Requiem, reż. Koshi Nakanishi, ©Capcom, 2026\. ([Steam](https://store.steampowered.com/app/3764200/Resident%5FEvil%5FRequiem/?ref=popcooltura.pl)) ## Dobrze naoliwiony silnik Resident Evil Requiem powstało na silniku RE Engine, stworzonym na potrzeby siódmej części i użytym w kolejnych odsłonach oraz remake'ach. Gra wygląda naprawdę dobrze. Ogrywałem wersję na Nintendo Switch 2 w trybie przenośnym i poza kilkoma miejscami z psującym się światłem oraz drobnymi spadkami klatek w mieście nie mam się do czego przyczepić. Na dużych konsolach gracze dostali również ray tracing, ale nie czułem jego braku. Same projekty poziomów należą do tych bardziej typowych, nie ma tutaj dziwacznych lokacji z siódemki i ósemki. Te z pierwszej części gry (hotel i szpital) wyglądają moim zdaniem lepiej niż generyczne miasto i sterylne laboratoria Raccoon City. Warstwa dźwiękowa też stoi na wysokim poziomie. Głosy postaci dobrze pasują, a zombie jęczą jak należy. Dodam jeszcze, że gra dostała również polską wersję językową w formie napisów. Mnie, jako fana Nintendo, cieszy fakt, że gra wyszła na konsolę tej firmy, do tego w pakiecie z siódemką i ósemką. ## Resident Evil Rocznica Requiem wychodzi na trzydzieste urodziny serii i widać to na każdym kroku - to gra stworzona dla fanów. Szczególnie jej druga połowa. Podczas wędrówki Leona po Raccoon City trafimy nawet na posterunek i wroga z części drugiej. Zresztą fanserwisem jest już sama obecność Leona. A smaczków jest podobno dużo więcej - internetowe zestawienia wymieniają dziesiątki nawiązań do poprzednich części. Mnie grało się w to bardzo przyjemnie, choć całość trochę się dłużyła - a tego nie doświadczyłem przy żadnej z poprzednich części. Licznik na moim Switchu pokazał ponad 15 godzin, co mniej więcej pokrywa się z danymi serwisu HowLongToBeat - pierwsze przejście to około 12-15 godzin, a zebranie wszystkiego potrafi zająć ponad 30\. Dwa razy byłem nawet zasmucony, że po przejściu dużego etapu znów gram tą samą postacią, tym razem na mniejszej planszy. Jeśli oceniasz gry po długości, to pewnie będziesz zadowolony. Mnie te fragmenty wybijały trochę z rytmu i zostawiały z pytaniem o ich zasadność. Podział gry między dwie bardzo różne postacie również jest ciekawy - dzięki sekwencjom akcji Leona dostajemy trochę odpoczynku od ciężkiego klimatu w części, gdzie prowadzimy Grace. Nieco gorzej to działa w drugiej połowie, gdzie fragmenty skradankowe są odskocznią od armagedonu sprowadzonego przez Leona - przy nim strachu jest już jednak dużo mniej, więc nie bardzo jest co rozładowywać. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/ekran-badania-mutacji.jpg) Resident Evil Requiem, reż. Koshi Nakanishi, ©Capcom, 2026\. ([Steam](https://store.steampowered.com/app/3764200/Resident%5FEvil%5FRequiem/?ref=popcooltura.pl)) ## Mariaż z rozsądku Czy ten mariaż ma więc sens? Moim zdaniem tak, ale to mariaż z rozsądku - spina go przede wszystkim nostalgia i trzydzieści lat serii na karku. Gra jest odpowiednio straszna, ma odpowiednio dużo akcji, ale ciężko powiedzieć, czym jest jako całość. Raczej nie obroniłaby się, gdyby nie była częścią serii Resident Evil. Sam eksperyment z parą tak różnych postaci uważam za udany (choć seria od dawna używa par bohaterów, więc to raczej ewolucja niż rewolucja), ale w kolejnych częściach wolałbym jednak osobną historię i skupienie się na jednej postaci. Zagraj w Resident Evil Requiem, jeśli: - Grałeś w pierwsze cztery części Resident Evil (bądź remake'i). - Masz silne nerwy i nie przeszkadza ci morze krwi i flaków. - Szukasz gry, która nie każe ci zbytnio wysilać szarych komórek. Myślę, że nie będzie to gra dla ciebie, jeśli: - Nie lubisz horrorów i/lub zombie. - Grałeś tylko w części z Ethanem Wintersem (a właściwie: jeszcze nie teraz - nadrób dwójkę, trójkę i czwórkę w remake'ach i wróć). - Szukasz w grach czegoś nowego i świeżego. ``` Tytuł: Resident Evil Requiem Gatunek: survival horror / akcja Reżyseria: Koshi Nakanishi Producent: Masato Kumazawa Deweloper / wydawca: Capcom Silnik: RE Engine Platformy: PC (Steam), PlayStation 5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch 2 Premiera: 27 lutego 2026 Polska wersja językowa: napisy PEGI: 18 ``` ### Harry Potter: The Full-Cast Audio Editions - rekomendacja. Audiobooki Piotra Fronczewskiego mają konkurencję URL: https://popcooltura.pl/harry-potter-the-full-cast-audio-editions-rekomendacja/ Last updated: 2026-07-19T14:45:48.000Z Audiobooków słucham praktycznie codziennie. Książki audio towarzyszą mi przy zasypianiu (co oznacza, że czasem jednego rozdziału słucham po dwa razy, ale to inna historia). Wśród audiobooków wyróżniają się słuchowiska - produkcje z podziałem na role, z muzyką i efektami dźwiękowymi. Osobiście uwielbiam te materiały, ale tylko jeśli są to realizacje znanych książek, a nie utwory stworzone specjalnie pod słuchowiska (nie mogę przeboleć, że Audioteka poszła bardziej w audioseriale, ale może to znak czasów). W tym artykule chciałbym zarekomendować ci słuchowisko Harry'ego Pottera przygotowane przez Pottermore i Audible. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp-full-cast-cover-reveal-hero.png) Harry Potter: The Full-Cast Audio Editions, aut. J.K. Rowling, ©Pottermore Publishing & Audible Studios, 2025\. ([Audible](https://www.audible.com/series/Harry-Potter-Full-Cast-Editions-Audiobooks/B0FJMLG5DN?ref=popcooltura.pl)) ## Jesteś czarodziejem, Harry! Mimo że dorastałem mniej więcej wtedy, kiedy wychodziły książki o Harrym Potterze i czytałem ostatnie kilka tomów już na bieżąco (a Deathly Hallows nawet przed polskim wydaniem), to nigdy nie uważałem się za potteromaniaka. Przeczytałem książki, obejrzałem filmy, ale pozostawiły mnie raczej obojętnym - nic nie zostało w mojej głowie na dłużej. Zainteresowanie Potterem wróciło jednak kilka lat temu po odsłuchaniu audiobooka Harry Potter i Kamień Filozoficzny w interpretacji pana Piotra Fronczewskiego. Po pierwszym tomie wleciały oczywiście kolejne. Tego, co ten utalentowany aktor wyczynia, nie da się opisać, trzeba tego posłuchać. Po co komuś grupa aktorów, jeśli Piotr Fronczewski zrobi to lepiej? A później na mojej półce pojawiły się książki o nastoletnim czarodzieju w opracowaniu MinaLima (to jest coś pięknego, ale zasługuje na osobny wpis). No i tak, od słowa do słowa, przechodzimy do listopada 2025, kiedy to na platformie Audible ukazał się Harry Potter and the Philosopher's Stone: Full-Cast Edition - pierwszy z serii siedmiu audiobooków przenoszących książki o Harrym Potterze do wersji audio w gwiazdorskiej obsadzie. Jesteś czarodziejem, Harry! Prawie 30 lat po debiucie potrafisz wyciągnąć ode mnie pieniądze. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-arabella-stanton-hermiona.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-bill-nighy-slughorn.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-cush-jumbo-narrator.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-hugh-laurie-dumbledore.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-james-mcavoy-moody.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-keira-knightley-umbridge.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-kit-harington-lockhart.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-mark-addy-hagrid.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/cast-simon-pegg-arthur-weasley.jpg) Fot. ©Audible, 2025\. ([Audible](https://www.audible.com/series/Harry-Potter-Full-Cast-Editions-Audiobooks/B0FJMLG5DN?ref=popcooltura.pl)) ## Gwiazdorska obsada... Harry Potter: The Full-Cast Audio Editions to cykl słuchowisk na podstawie książek o Harrym Potterze. Każda z książek dostała muzykę oraz efekty dźwiękowe, a w postacie wcielili się znani aktorzy filmowi, teatralni i głosowi. Wymienię kilku najbardziej znanych: - Hugh Laurie, najbardziej znany z roli doktora House'a, wcielił się w Albusa Dumbledore'a. - Keira Knightley (Elizabeth Swann z Piratów z Karaibów) zagrała Dolores Umbridge. - Bill Nighy (aktor od "Nie kupujcie narkotyków..." z To właśnie miłość) wystąpił jako Horacy Slughorn. - Kit Harington (Jon Snow z Gry o tron) użyczył głosu Gilderoyowi Lockhartowi. - Simon Pegg (Scotty ze Star Treka J.J. Abramsa i Benji z Mission: Impossible) zagrał Arthura Weasleya. - James McAvoy (profesor Charles Xavier w X-Men) sportretował szalonookiego Alastora Moody'ego. - Matthew Macfadyen (Tom z Sukcesji) został głosem samego Lorda Voldemorta. - Riz Ahmed (Bodhi Rook z Rogue One) wcielił się w Severusa Snape'a. Z młodej obsady warto zwrócić uwagę na Arabellę Stanton, wcielającą się w młodą (audiobooki 1-3) Hermionę Granger. Arabella wystąpi w tej samej roli w nadchodzącej serialowej ekranizacji od HBO. Jak przystało na obsadę z najwyższej półki, aktorzy spisali się świetnie. Widziałem opinie, że trzeba się trochę przyzwyczaić do postaci Malfoya i Snape'a, granych na początku bardzo pretensjonalnie. Mnie jednak to nie przeszkadzało. Cush Jumbo jako narratorka też robi kawał dobrej roboty. Chwilę zajęło przyzwyczajenie się do kobiecego głosu (nie wiem, dlaczego spodziewałem się usłyszeć tam Stephena Frya), ale pasuje do tej roli idealnie - większość głównych postaci to chłopcy i mężczyźni, więc kobiecy głos narracji wyraźnie odcina się od dialogów. ## ...i wszystkie inne dźwięki W superprodukcjach ważny jest nie tylko pierwszy plan, ale i to, co w tle. A tutaj też jest świetnie. W scenach w pokoju wspólnym, na ulicy Pokątnej i w Wielkiej Sali w tle słyszymy gwar rozmów, podczas meczów quidditcha pojawiają się dźwięki publiczności i szum wiatru, a podczas wędrówek po zamku towarzyszy nam tylko tupot stóp. W tle cały czas się coś dzieje. W pierwszym tomie jest to niestety czasem za głośne. Mnie to nie przeszkadzało, prawdopodobnie dlatego, że słucham na dobrych słuchawkach, ale pojawiały się opinie, że część osób miała problemy w kilku momentach z wychwyceniem dialogów. Od Komnaty Tajemnic zostało to już jednak poprawione. Jedyne, co ja zapamiętałem negatywnie, to dźwięki aportacji i deportacji Freda i George'a. Są według mnie zbyt drażniące i kilka razy wybudziły mnie z półsnu. Jeśli chodzi o muzykę, to nie ma jej wiele. Czasem usłyszymy krótki motyw muzyczny na początku czy na końcu rozdziału, ale to raczej nic, co by zapadało w pamięć. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp1-kamien-filozoficzny-okladka-2.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp2-komnata-tajemnic-okladka.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp3-wiezien-azkabanu-okladka.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp4-czara-ognia-okladka.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp5-zakon-feniksa-okladka.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp6-ksiaze-polkrwi-okladka.jpg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp7-insygnia-smierci-okladka.jpg) Harry Potter: The Full-Cast Audio Editions, aut. J.K. Rowling, ©Pottermore Publishing & Audible Studios, 2025\. ([Audible](https://www.audible.com/series/Harry-Potter-Full-Cast-Editions-Audiobooks/B0FJMLG5DN?ref=popcooltura.pl)) ## Specjalne miejsce w sercu Całe Harry Potter: The Full-Cast Audio Editions to słuchowisko na prawie 115 godzin. Ja zacząłem słuchać w listopadzie 2025 i aktualnie kończę Harry Potter and the Half-Blood Prince (oczywiście z przerwami na inne audiobooki). Każdy z audiobooków kosztuje 1 kredyt Audible i dostępny jest tylko na tej platformie. Całość jest oczywiście po angielsku. Jeśli oglądasz filmy i seriale w oryginale, nie powinieneś mieć problemu - aktorzy mówią wyraźnie, a znajomość historii Pottera robi swoje. Przez pierwsze kilka tomów odsłuchanie jednego zajmowało mi mniej niż miesiąc, co fajnie współgrało z systemem abonamentu Audible (płacąc miesięczny abonament, dostajemy dostęp do wielu książek w bibliotece oraz 1 kredyt, którym możemy kupić książkę na własność). Ostatnie tomy są już jednak na tyle długie, że choć premiery zakończyły się w maju 2026, ja zostałem trochę z tyłu. U mnie ta edycja przebiła polskie wydanie, choć ciężko mi to uczciwie porównywać, bo to jednak całkiem inny budżet produkcji. Fronczewski w pojedynkę buduje cały świat i to wciąż robi wrażenie, ale pełna obsada, efekty i muzyka zmieniają słuchanie w coś bliższego filmowi odtwarzanemu pod zamkniętymi powiekami. Oba wydania będę miło wspominał i polecał każdemu, kto zastanawia się, ile można wycisnąć z wersji audio książki. A jeśli chcesz spróbować, zachęcam cię do użycia mojego linku afiliacyjnego dostępnego w galerii poniżej. ``` Tytuł: Harry Potter: The Full-Cast Audio Editions Autor: J.K. Rowling Wydawca: Pottermore Publishing i Audible Studios Format: seria 7 audiobooków, wyłącznie na Audible Język: angielski Narratorka: Cush Jumbo Obsada: m.in. Hugh Laurie, Matthew Macfadyen, Riz Ahmed, Michelle Gomez, Keira Knightley, James McAvoy Dźwięk: Dolby Atmos Premiery: 4.11.2025 - 12.05.2026 Łączny czas: 114 godz. 36 min ``` ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/hp1-kamien-filozoficzny-okladka-1.jpg) #### Harry Potter and the Philosopher’s Stone (Full-Cast Edition) Poniżej link afiliacyjny [Zobacz](https://www.amazon.pl/Harry-Potter-Philosophers-Stone-Full-Cast/dp/B0H53561HF?crid=B7HNSHI62FBP&dib=eyJ2IjoiMSJ9.fdevs2-wxiKTQFOGLCvhPh%5FnZk2adAPkTOugxU5q3RV%5F-vA3vIeKcSyFw1xA7N286RNx959QMnKSQJvKRoAYOUnYpyM4wDGrNFTX5qEF2yGPQ7fbg-%5FbIRTK2JHhL5T2zqvMdpoRw-vZGdNwRuxVeA.IdhBkdVPw37xr-Pq8BLaWot6S8gZ-u%5FaGbx9LsIG3Vw&dib%5Ftag=se&keywords=harry+potter+full+cast&qid=1784467800&sprefix=Harry+Potter+Full+Ca%2Caps%2C127&sr=8-3&linkCode=ll2&tag=popcooltura-21&linkId=9c632c97c5414413822bcee7d2ba4bde&ref%5F=as%5Fli%5Fss%5Ftl&ref=popcooltura.pl) ### Konkurs - Sądny dzień Carla URL: https://popcooltura.pl/konkurs-sadny-dzien-carla/ Last updated: 2026-08-02T21:22:20.000Z Cześć! Zapraszam cię do pierwszego konkursu na blogu popCOOLtura! Do wygrania jest książka Sądny dzień Carla (drugi tom cyklu Dungeon Crawler Carl) autorstwa Matta Dinnimana. Zdjęcia książki znajdziesz na dole tego wpisu. Wysyłka do punktu Allegro One Box bądź Paczkomatu InPost na mój koszt. Zgłoszenia możesz wysyłać do 1 sierpnia (do końca dnia). Zwycięzcę, oceniając kreatywność odpowiedzi, wybiorę do 04.08.2026 i skontaktuję się z nim mailowo, na adres podany przy rejestracji. ## Zadanie konkursowe - Pomyśl, co fajnego przydarzyło ci się bądź co osiągnąłeś/aś w ostatnim tygodniu, i opisz to tak, jakbyś dostał/a osiągnięcie od AI nadzorującego Świat Lochu. - Do napisania tekstu nie wykorzystuj wielkich modeli językowych (LLM). Możesz za to wykorzystać je do burzy mózgów i korekty ortograficznej. - Staraj się nie używać przekleństw. - Swoją odpowiedź umieść jako komentarz pod tym artykułem. Możesz wysłać tylko jedno zgłoszenie. - Do umieszczenia komentarza wymagana jest rejestracja na blogu popCOOLtura, powiązana z zapisem na newsletter. Z newslettera w każdym momencie można się wypisać - pozostanie na liście nie jest warunkiem udziału w konkursie. - Adres e-mail użyty podczas rejestracji posłuży mi do kontaktu ze zwycięzcą. ## Regulamin konkursu "Sądny dzień Carla" 1. Organizatorem konkursu jest Kamil Powałowski, prowadzący blog popCOOLtura (popcooltura.pl). Konkurs nie jest loterią w rozumieniu ustawy o grach hazardowych. 2. Konkurs trwa od 18.07.2026 do 01.08.2026, do godziny 23:59. 3. Udział może wziąć każda pełnoletnia osoba mieszkająca w Polsce. 4. Do udziału w konkursie wymagana jest rejestracja na blogu popCOOLtura. 5. Zadanie konkursowe: napisz komentarz pod tym artykułem zgodnie z poleceniem widocznym na górze. Każdy uczestnik może wysłać tylko jedno zgłoszenie. 6. Tekst zgłoszenia musi być napisany samodzielnie, bez użycia modeli językowych (LLM). 7. Zwycięzcę wybiera organizator, oceniając kreatywność i pomysłowość odpowiedzi. Decyzja jest ostateczna. 8. Organizator ma prawo usunąć komentarze, które nie spełniają warunków konkursu. 9. Nagroda: egzemplarz książki *Sądny dzień Carla* Matta Dinnimana (wydanie 1, papierowe). Nagroda nie podlega wymianie na gotówkę. 10. Wynik zostanie ogłoszony do 04.08.2026 pod postem konkursowym. Organizator skontaktuje się ze zwycięzcą w celu ustalenia numeru Paczkomatu InPost lub punktu Allegro One Box - wysyłka wyłącznie tymi metodami, na koszt organizatora. Jeśli zwycięzca nie odpowie w ciągu 7 dni, organizator może wybrać innego zwycięzcę. 11. Dane zwycięzcy (imię, telefon, e-mail, punkt odbioru) będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki nagrody. Administratorem danych jest organizator. 12. Udział w konkursie oznacza akceptację regulaminu. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/6459E248-8178-4637-8CE1-249B958C6CD3_1_105_c-1.jpeg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/21AF80D3-77C0-4776-A23D-DC52343E2904_1_105_c-1.jpeg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/2C0E8C4C-3A24-4AD5-ADAC-B06820958DBF_1_105_c-1.jpeg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/57477DAF-1838-4E94-922C-6A3BFB610F8D_1_105_c-1.jpeg) ## Zakończenie konkursu W konkursie zwyciężyła Ilona za komentarz: > NOWE OSIĄGNIĘCIE! Fadamaka ninja rynku pracy! > Gratulacje! Udało ci się otrzymać ZERO maili zwrotnych od potencjalnych pracodawców. Znowu! Dziewczyno, potrafisz być naprawdę zarąbiście niewidoczna dla każdego działu HR! Zdradź nam swój sekret! Czy to twój naturalny talent? Twój wygląd? A może po prostu lata morderczego treningu? Przy tylu wysłanych aplikacjach nawet ja zaczynam się zastanawiać. Nadal jesteś pewna, że CV ze zdjęciem to był taki dobry pomysł? > No cóż, przynajmniej masz wolny poniedziałek. I wtorek. I środę i wszystkie pozostałe dni tygodnia. Możesz snuć się po domu i doprowadzać matkę do płaczu za każdym razem, gdy biedna kobieta pomyśli o twojej przyszłości. Lubisz doprowadzać swoją matkę do płaczu? Bo wiesz, ja lubię doprowadzać twoją matkę do czegoś zupełnie innego, jeśli wiesz co mam na myśli, hłe hłe hłe. > Nagroda! Otrzymujesz Foliową Siatkę Nagród Królowej Życia, a w niej: materiały na kanapki z serem! Streamingowa subskrypcja na SerialeTM ważna do końca miesiąca! Czarna piżama ninja +10 do snucia się po domu! Pięć dych z kieszeni zeszłorocznej kurtki +50 do budżetu! Oraz bekowe podejście do całej tej sytuacji ;) #takwartożyć! Doceniłem tutaj podejście z humorem do obiektywnie nieśmiesznej sytuacji. To na pewno coś co AI sterujące lochem też by wytknęło. ### Sądny dzień Carla. Dungeon Crawler Carl: Tom 2 - recenzja. Kot, dinozaur i anarchista schodzą na trzeci poziom URL: https://popcooltura.pl/sadny-dzien-carla-recenzja/ Last updated: 2026-09-13T11:11:47.000Z ## Nowe osiągnięcie! DOTARŁEŚ NA KOLEJNY POZIOM Gatunek LitRPG dynamicznie rozwija się w Polsce, co mnie bardzo cieszy. W marcu dostaliśmy pierwszy tom Dungeon Crawler Carl (zapraszam do zapoznania się z [moją recenzją](https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-tom-1-recenzja/)), w czerwcu wyszedł Primal Hunter. Tom 1 ([recenzja](https://popcooltura.pl/primal-hunter-tom-1-recenzja/)), a dziś, 15 lipca 2026, do sklepów trafił drugi tom Dungeon Crawler Carl pod tytułem Sądny dzień Carla. 💡 Książkę otrzymałem od wydawnictwa Czarna Owca, jednak opinia wyrażona w tej recenzji jest moja własna. ⚠️ Recenzja będzie zawierać spoilery z pierwszego tomu, więc jeśli jeszcze go nie czytałeś, przejdź lepiej do jego recenzji podlinkowanej wyżej. Matt Dinniman dzięki Wydawnictwu Czarna Owca znów zabiera nas do niebezpiecznego Świata Lochu, gdzie niedobitki ludzkości toczą walkę o przetrwanie w sadystycznym reality show organizowanym przez korporację Borant i prowadzonym przez AI z fetyszem stóp. Znów będzie brutalnie, obrazoburczo, wulgarnie i śmiesznie. Ale dostajemy też coś więcej - wyraziste postacie drugoplanowe i bardziej złożone intrygi. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/sa--dny-dzien---carla-ok--adka-pl.jpg) Okładka polskiego wydania ©Czarna Owca, 2026. ## Nowe osiągnięcie! ANARCHISTA DO WYNAJĘCIA Książka zaczyna się tam, gdzie skończyła się poprzednia. Carl, Pączuś (o, przepraszam, Królewna Pączuś) i Mongo wchodzą na trzeci poziom i zgodnie z tym, co zapowiadał Mordecai, będą musieli wybrać rasę, klasę i rozdysponować zdobyte punkty doświadczenia. Po poprzednich poziomach, które wielkością pokrywały całą lądową część planety, tym razem cały poziom ma wielkość stanu Arizona i składa się ze względnie bezpiecznych miasteczek połączonych nie tak bezpiecznymi ruinami. Za tym ukształtowaniem terenu kryje się historia kataklizmu, która według zapowiedzi będzie rozwijana na kolejnych poziomach lochu. Podobnie jak poprzedni tom, książka wyraźnie dzieli się na dwie historie, tym razem obie dzieją się jednak na tym samym poziomie. W pierwszej dowiadujemy się, że wewnątrz Świata Lochu realizowane są również produkcje, w których uczestnicy nie grają głównych ról. Nasi bohaterowie wplątują się w konflikt między cyrkiem Grimaldiego, opanowanym przez kontrolujące zachowania pnącza, a Sygnet - pół elfką, pół najadą. Carl i Pączuś będą musieli użyć siły i sprytu, żeby wyjść z tej przygody żywi. Druga część to kryminalne śledztwo z makabrycznymi elementami w tle, gdzie stawką jest władza w osadzie nieboptaków. Wiem, że już piałem z zachwytu nad historią w pierwszym tomie, ale tutaj jest jeszcze lepiej. Fabuła jest mięsna i gęsta. W wątku kryminalnym łapałem się na tym, że niczym u Agaty Christie próbuję odgadnąć, kto jest głównym złym. Elementy humoru mieszają się z ciężkim klimatem, a każda z historii jest utrzymana w innym tonie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/carls-doomsday-scenario-key-art.png) Ilustracja okładkowa Carl's Doomsday Scenario, il. [Luciano Fleitas](https://www.instagram.com/luciano.fleitas.art/?ref=popcooltura.pl), ©Dandy House. ## Nowe osiągnięcie! ZWIERZAK I MENADŻER Podchodząc do Sądnego dnia Carla, myślałem, że będzie to teatr dwóch aktorów - Carla i Pączuś. Jednak myliłem się i bardzo się z tego cieszę. W drugim tomie pojawia się kilka postaci drugoplanowych, które zaskarbiły sobie moją sympatię i myślę, że zaskarbią też twoją. Nie chcę ujawniać wszystkich, ale mogę powiedzieć, że Mordecai i Mongo, których znasz już z pierwszego tomu, zyskują nową głębię. Mongo swoją chaotyczną naturą dokłada elementów humorystycznych, natomiast Mordecai staje się nieocenionym wsparciem dla drużyny. Do tego jest to postać tajemnicza, z własnymi problemami i ciętym językiem, która od pierwszych stron drugiego tomu każe skupić na sobie uwagę. Dinniman potrafi tworzyć nietuzinkowe i nieszablonowe postacie, a jako że głównych bohaterów i ich relacje poznaliśmy już w poprzednim tomie, tutaj postacie z tła mogą wysunąć się na pierwszy plan. Jak dla mnie bomba - nie spodziewałem się, że będę przejmował się losami Mordecaia, kiedy w centrum uwagi są Carl i Pączuś, ciągle o krok od śmierci. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/pa--czus---art-luciano-fleitas.jpg) Królewna Pączuś, il. [Luciano Fleitas](https://www.instagram.com/luciano.fleitas.art/?ref=popcooltura.pl), ©Dandy House. ## Nowe osiągnięcie! UDEKOROWANA PÓŁKA Angielską wersję czytałem na Kindlu, dlatego nie wiem, jak wygląda tamtejsze fizyczne wydanie, ale chciałbym pochwalić wygląd rodzimego. Twarda oprawa w neonowych kolorach i barwione brzegi sprawiają, że te książki przyciągają wzrok. Jednak tak samo jak w pierwszym tomie trzeba uważać, żeby nie przyciągnęły wzroku zbyt młodych czytelników. Książka jest zdecydowanie przeznaczona dla dorosłych. Krew, flaki, nagość i przekleństwa. I za te ostatnie należą się tłumaczeniu drugiego tomu brawa, bo wypadają wyraziściej niż w pierwszym. Tam, gdzie po angielsku znajdował się wulgaryzm, w polskiej wersji też go znajdziemy, ale tym razem mam wrażenie, że w bardziej kreatywnej formie. Parę słów o tłumaczeniu. Jest co pochwalić: terminy z poprzedniej części są konsekwentnie zachowane, a za feminatywy i spolszczanie nazw postaci tam, gdzie mają one jakieś znaczenie, daję duży plus. Ale wpadki wciąż się zdarzają. Jeśli nie znasz oryginału, pewnie nawet nie zauważysz. Ja chciałbym wspomnieć o kilku: - Shieldmaiden - klasa jednej z bohaterek została przetłumaczona jako Wojowniczka zamiast Tarczowniczka. Tracimy przez to nordyckie korzenie bohaterki, a że kilka innych klas ma Warrior w nazwie, ta decyzja może się zemścić w kolejnych tomach. - Street Urchin - czarne kolczaste stworki, które sprzątają ulice, zostały nazwane małymi ulicznikami. Słownikowo to poprawne tłumaczenie street urchin (łobuziak, ulicznik), ale gubi grę słów z sea urchin, czyli jeżowcem, do której wygląd stworków wprost nawiązuje. Ja sugerowałbym ulicznego jeżowca. - The Magistrate - osoba rządząca osadą nieboptaków została nazwana Sędzią Pokoju. To dość powszechne tłumaczenie tego zwrotu, ale tutaj chybione - chodzi o władzę administracyjną, a nie sądowniczą. Dużo lepszym tłumaczeniem byłby burmistrz, tym bardziej że w języku polskim mamy słowo "magistrat", oznaczające budynek rady miasta i administracji miejskiej - skojarzenie z władzą urzędniczą, a nie sądem, polski czytelnik ma więc w zasadzie za darmo. - Poor Lemur Skin - stary znajomy z pierwszego tomu. Poor w opisach przedmiotów dalej tłumaczone jest jako "biedny" zamiast "marny" czy "lichy", więc skóra biednej lamy z jedynki dorobiła się kuzyna: skóry biednego lemura zamiast marnej/lichej/niskiej jakości skóry z lemura. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/6459E248-8178-4637-8CE1-249B958C6CD3_1_105_c.jpeg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/21AF80D3-77C0-4776-A23D-DC52343E2904_1_105_c.jpeg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/2C0E8C4C-3A24-4AD5-ADAC-B06820958DBF_1_105_c.jpeg) ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/57477DAF-1838-4E94-922C-6A3BFB610F8D_1_105_c.jpeg) ## Nowe osiągnięcie! JESZCZE WIĘCEJ DOBROCI Tym razem obejdę się bez wyliczania, czy książka jest dla ciebie, czy nie. Jeśli przeczytałeś pierwszy tom i ci się spodobał, to teraz dostaniesz tego więcej i bardziej. A jeśli serii jeszcze nie znasz - nie zaczynaj od tego tomu, tylko nadrób jedynkę (recenzja podlinkowana na początku). Przygody, które przeżywają bohaterowie, są bardziej złożone, stare postacie zyskują ostrość, a nowe nabierają kształtów - i będziesz wypatrywał kontynuacji ich wątków w kolejnych tomach. Osobiście najbardziej ciekawi mnie, co dalej wydarzy się z tajemniczą Sygnet i wątkiem cyrku Grimaldiego. Ciągle jednak jest to zamknięta powieść i działa również w tej formie. A że po angielsku cykl ma już osiem tomów, trzymam kciuki, żeby Czarna Owca utrzymała tempo wydawnicze. ``` Tytuł: Sądny dzień Carla Autor: Matt Dinniman Tłumaczenie: Sara Manasterska Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Dungeon Crawler Carl (tom 2) ISBN: 978-83-8382-192-4 Data wydania: 15.07.2026 Numer wydania: 1 Liczba stron: 448 Cena okładkowa: 59,99 zł ``` ### Sonic 3. Szybki jak błyskawica - recenzja. Shadow wkracza do gry URL: https://popcooltura.pl/sonic-3-szybki-jak-blyskawica-recenzja/ Last updated: 2026-07-11T20:55:03.000Z Okres świetności japońskiej firmy Sega przypada na końcówkę XX wieku. Wtedy był to liczący się wydawca gier i producent konsol. Niestety, za sprawą silnej konkurencji ze strony Nintendo i wchodzącego na rynek konsol Sony marka Sega przegrała tak zwane wojny konsolowe (polecam świetną książkę "Wojny konsolowe" Blake'a J. Harrisa). Firma jednak nadal zajmuje się wydawaniem gier, a w jej portfolio możemy znaleźć jedną z ikon kultury graczy, która wraz z Pac-Manem, Mario i kilkoma innymi jest kojarzona nawet przez ludzi niemających z grami wideo nic wspólnego. Jest to jeż Sonic. Niebieski stworek zbierający złote pierścienie, który mógłby konkurować prędkością z Flashem, doczekał się wielu gier ze swoim udziałem. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/trio-tokio-ulica.jpg) Sonic the Hedgehog 3 (Sonic 3\. Szybki jak błyskawica), reż. Jeff Fowler, ©Paramount Pictures/SEGA, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/939243-sonic-the-hedgehog-3?ref=popcooltura.pl)) ## Sonic w kinie Taka popularność na rynku gier oczywiście też przenosi się na inne media (a w czasach początków domowego grania była nawet wymagana). Na sklepowe półki trafiły więc również zabawki z Sonikiem, a od czasów G.I. Joe wiadomo, że nic tak nie sprzedaje zabawek jak serial z udziałem postaci. Dlatego niebieski jeż i jego przyjaciele doczekali się wielu seriali rysunkowych i animacji. Na swój debiut w kinie Sonic musiał jednak czekać ponad 30 lat. W 2020 roku za sprawą wytwórni Paramount Pictures ukazał się aktorski film pod tytułem Sonic: Szybki jak błyskawica (ang. Sonic the Hedgehog). Film ten, jako typowe kino familijne, nie zdobył wysokich ocen krytyków (na lipiec 2026 64% z 254 recenzji na Rotten Tomatoes), ale bardzo spodobał się widzom (93% na tym samym serwisie). Dla mnie natomiast był pierwszym poważnym kontaktem z Sonikiem (gry mnie w dużej mierze ominęły). Nie mogę powiedzieć, że byłem oczarowany, ale spodobało mi się to, co zobaczyłem. Dobrze też, że studio ugięło się pod głosami fanów i przerobiło wygląd głównego bohatera, bo inaczej ta seria mogła skończyć się po pierwszej odsłonie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/shadow-motocykl.jpg) Sonic the Hedgehog 3 (Sonic 3\. Szybki jak błyskawica), reż. Jeff Fowler, ©Paramount Pictures/SEGA, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/939243-sonic-the-hedgehog-3?ref=popcooltura.pl)) ## Sonic w kinie po raz trzeci Idąc za ciosem, studio dwa lata później wydało kolejną część i znowu formuła się sprawdziła. Średnie oceny recenzentów i wysokie od widzów przerodziły się w kolejny sukces finansowy. A jeśli coś przynosi pieniądze, dlaczego nie robić tego więcej? Tak też się stało i w 2024 roku dostaliśmy trzecią część serii, której - jeśli zmylił cię ten długi wstęp - dotyczy ta recenzja. Patchworkowa rodzina Sonica - Tom i Maddie, lis Tails i kolczatka Knuckles - nie może zbyt długo cieszyć się spokojem, ponieważ z supertajnego więzienia uciekł meganiebezpieczny jeż Shadow. Shadow jest tym, czym stałby się Sonic, gdyby nie miał kochającej rodziny. Równie szybki co Sonic, marzy tylko o zniszczeniu świata, na którym nie spotkało go nic dobrego. Ale to nie koniec problemów, bo za Shadowem stoi nieoczekiwanie kolejny szalony naukowiec, doktor Gerald Robotnik - dziadek głównego antagonisty z poprzednich części, Ivo Robotnika zwanego dr. Eggmanem (w podwójnej roli świetny Jim Carrey). Nasza kolorowa drużyna futrzaków musi połączyć siły z zasiedziałym Robotnikiem, aby pokonać Shadowa i ocalić Ziemię. To oczywiście skrótowy opis, sam film jest napakowany akcją, podróżami przez świat i - co najbardziej mi się podobało - autoironicznym humorem. Na długo zapamiętam scenę, w której dwie postacie grane przez Jima Carreya mówią, że czują się jak w filmie, gdzie dwie postacie gra ten sam aktor. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/robotnik-gogle.jpg) Sonic the Hedgehog 3 (Sonic 3\. Szybki jak błyskawica), reż. Jeff Fowler, ©Paramount Pictures/SEGA, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/939243-sonic-the-hedgehog-3?ref=popcooltura.pl)) ## Doskonałe zakończenie trylogii Sonic 3 jest książkowym przykładem tego, jak powinna wyglądać trzecia część trylogii (mimo że trylogią długo nie będzie, bo już zapowiedziano kolejną odsłonę) w dobrym i złym sensie. Co mam na myśli? Są pewne elementy, które powinna zawierać ostatnia część trylogii (więcej o tym dowiesz się, oglądając serię horrorów Krzyk). Zazwyczaj wymienia się tutaj: - Domknięcie - zamknięcie wątków fabularnych z poprzednich części. - Wyższą stawkę - epicki finał. - Powrót do korzeni - retrospekcje i nawiązania do pierwszej części. Złe znaczenie jest takie, że to w gruncie rzeczy lista do odhaczenia - oglądając film, mniej więcej wiesz, co cię czeka. Dobre - że scenarzyści odrobili zadanie domowe, wzięli te elementy, a następnie użyli ich na różne zwariowane sposoby. Mamy zatem motyw zadośćuczynienia (redemption arc), jest zagrożenie dla całego globu, są też delikatne wspomnienia sprzed przybycia Sonica na Ziemię. Ale do tych przyziemnych elementów zostaje dołączony wątek dziadka dr. Eggmana, który jest chyba najjaśniejszym elementem filmu. Obok mrocznego i ponurego Shadowa (głos Keanu Reevesa) dostajemy pokręconą (jak gdyby oryginał nie był już dość pokręcony) wersję Robotnika. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/shadow-maria-akwarium.jpg) Sonic the Hedgehog 3 (Sonic 3\. Szybki jak błyskawica), reż. Jeff Fowler, ©Paramount Pictures/SEGA, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/939243-sonic-the-hedgehog-3?ref=popcooltura.pl)) ## Posłuchaj i popatrz Do obsady Sonica 3 oprócz powracających do swoich ról Bena Schwartza (Sonic), Idrisa Elby (Knuckles) i Jima Carreya (dr Robotnik) dołączyli Keanu Reeves (Shadow) oraz Krysten Ritter (dyrektor Rockwell). Wszyscy wykonali swoje zadanie wyśmienicie. Już wcześniej pochwaliłem Jima Carreya za podwójną rolę, a w tej sekcji chciałbym wspomnieć o Reevesie. Jego Shadow jest taki, jaki powinien być. Smutny, mroczny i tajemniczy. Do tego głos Keanu jest na tyle charakterystyczny, że nie da się go pomylić z kimkolwiek innym. Za muzykę odpowiada Tom Holkenborg (znany też jako Junkie XL) - kompozytor poprzednich części, którego możesz kojarzyć też z takich hitów jak Mad Max: Na drodze gniewu czy Deadpool. Nie jestem znawcą muzyki filmowej, ale ścieżka dźwiękowa kryje spory ukłon w stronę fanów: w filmie pojawia się Live and Learn zespołu Crush 40, czyli motyw znany z gry Sonic Adventure 2\. Najpierw słychać go jako riff grany na gitarze przez Marię (przyjaciółkę Shadowa), potem towarzyszy Shadowowi, a w pełnej wersji wybrzmiewa w wielkim finale. Film też wygląda bardzo dobrze, a efekty specjalne trzymają poziom - nic mi tam nie zgrzytało. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to może do tempa całego filmu. Wydarzenia gnają do przodu, a na tło fabularne zostaje niewiele czasu. W efekcie dostajemy przeskoki od jednej misji do drugiej, gdzie czasem ciężko ocenić, ile czasu w świecie filmu minęło. To poniekąd cena konwencji - kino familijne nie może pozwolić młodemu widzowi się nudzić - ale chwila oddechu między misjami by nie zaszkodziła. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/super-sonic-vs-super-shadow.jpg) Sonic the Hedgehog 3 (Sonic 3\. Szybki jak błyskawica), reż. Jeff Fowler, ©Paramount Pictures/SEGA, 2024\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/939243-sonic-the-hedgehog-3?ref=popcooltura.pl)) ## Baw się dobrze Sonic 3\. Szybki jak błyskawica idealnie spełnia założenia filmu familijnego. Młodsi widzowie dostają epicką przygodę, a starsi niegłupi humor, dobrą obsadę aktorską i wiele mrugnięć okiem dla uważnych obserwatorów i fanów ultraszybkiego jeża. Mnie (nawet za bardzo) rozbawiła scena, w której Tom i Maddie, rozdzieleni z Sonikiem i spółką, zajęli się wszystkimi możliwymi nudnymi hobby świata - szydełkowaniem, pieczeniem chleba, pacynkami, układaniem puzzli, składaniem modeli i malowaniem. Myślę, że oglądając Sonica 3, bez względu na wiek będziesz się dobrze bawił. ``` Tytuł oryginalny: Sonic the Hedgehog 3 Tytuł polski: Sonic 3. Szybki jak błyskawica Gatunek: familijny / akcja / komedia (sci-fi) Reżyseria: Jeff Fowler Scenariusz: Pat Casey, Josh Miller, John Whittington Muzyka: Tom Holkenborg Obsada: Ben Schwartz, Jim Carrey, Keanu Reeves, Idris Elba, Colleen O'Shaughnessey, James Marsden, Tika Sumpter, Krysten Ritter Czas trwania: 110 minut Produkcja: USA Dystrybucja: Paramount Pictures Premiera (USA): 20 grudnia 2024 Premiera (Polska): 3 stycznia 2025 ``` ### From/Stamtąd: Sezon 4 - recenzja. Pierwsza połowa finału URL: https://popcooltura.pl/from-stamtad-sezon-4-recenzja/ Last updated: 2026-07-18T15:39:02.000Z ⚠️ UWAGA: Zakładam, że jeśli czytasz recenzję czwartego sezonu, to znasz już wydarzenia z poprzednich. Zdradzę też kilka drobiazgów z samej czwartej odsłony - oczywiście bez kluczowych zwrotów akcji. Jeśli nie lubisz nic wiedzieć, wróć tu po seansie. Jeśli zainteresował cię tytuł, ale nie oglądałeś jeszcze serialu From, polecam [bezspoilerową rekomendację](https://popcooltura.pl/from-stamtad-rekomendacja/) serialu przygotowaną na blogu. Zostałeś ostrzeżony. Tydzień temu zakończył się czwarty sezon serialu From/Stamtąd. Sezon wyjątkowy, bo chyba pierwszy raz otrzymaliśmy więcej odpowiedzi niż nowych pytań. Tego się właśnie spodziewałem - jeszcze przed premierą ogłoszono, że piąty sezon będzie ostatnim, więc jeśli twórcy From nie chcą podzielić losów Zagubionych, to naprawdę musieli zabrać się za wyjaśnianie wątków. Nie byliby jednak sobą, gdyby przy okazji nie rzucili nam kilku nowych tajemnic. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/key-art-zolty-zjawy.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## Mężczyzna w Żółci Czwarty sezon Stamtąd kontynuuje wydarzenia rozpoczęte w finale trzeciego. Przerażający mężczyzna w żółtym garniturze wchodzi do gry i zaczyna rozstawiać pionki przed finałową konfrontacją. To recenzja czwartego sezonu, więc poza zarysem fabuły nie chcę wiele zdradzać. Mogę jednak powiedzieć, że wątek związany z tą nową postacią jest najjaśniejszym elementem sezonu. Poza tym głównym wątkiem dostaniemy kontynuację kilku innych. W dziesięciu odcinkach dowiemy się więcej o odkrytej przez Julie umiejętności podróżowania w historii, poznamy dalsze losy Fatimy i tego, co łączy ją z jej dzieckiem - zregenerowanym Smiley'em. Ważnym wątkiem będą też dalsze losy Wiktora i jego ojca Henry'ego. Pojawi się też kilka nowych motywów. Dwa z nich - golem budowany przez Fatimę i gigantyczne lalki z jeziora - biorą prym w rankingu najdziwniejszych rzeczy związanych z tym serialem. Niestety mam wrażenie, że zostały umieszczone trochę na siłę i nie mają wpływu na główną oś fabularną. Oczywiście chcę się mylić, bo przed nami jeszcze jeden sezon, ale na ten moment to zmarnowany potencjał. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/donna-mapa.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi Lubię kontynuacje serii (pewnie nie jestem w tym sam), bo zazwyczaj mam już wtedy za sobą wprowadzenie postaci - wiem, czego się po nich spodziewać, zaczynam z nimi sympatyzować i im kibicować. Nie inaczej jest w tym przypadku. Ten serial to ciągle bohater zbiorowy z kilkoma wyraźniej zarysowanymi postaciami przewodnimi. Mam wrażenie, że w tym sezonie dostajemy jeszcze więcej świetnego Harolda Perrineau jako szeryfa Boyda, a trochę mniej Elizabeth Saunders jako Donny. Obie te postacie to moje top tego serialu i nie obraziłbym się, gdyby Donny było trochę więcej. Ze względu na wątek Smiley'ego i golema dostajemy tutaj więcej Fatimy. O ile Fatima to ciekawa postać, o tyle jej chłopak Ellis (syn Boyda) to chyba najgorszy element całej produkcji. Napisany bardzo płytko, wrzucany w sceny tylko po to, żeby powiedzieć, że się czegoś obawia albo że ktoś nie powinien czegoś robić. Jeśli oglądałeś poprzedni sezon, to wiesz, jak ważną rolę mają Tabitha i Jade. Jade jak zawsze świetnie zagrany przez Davida Alpaya - to postać trochę zabawna, szalona, ale też sprawcza. Z drugiej strony jest Tabitha, do której przekonać się nie mogę: jest jakaś niezdecydowana, zamiast współpracować, woli działać na własną rękę, a do tego zawsze potrzebuje popchnięcia (czasem całkiem dosłownego). Kolejny sezon niczego tu nie zmienił. W tej sekcji chciałbym jeszcze wspomnieć o nowej postaci związanej z Mężczyzną w Żółci (celowo piszę tak enigmatycznie, żeby nie psuć ci zabawy). Jest naprawdę dobrze zagrana i odpowiednio przerażająca. Myślę, że sporo osób może poczuć dyskomfort podczas scen z jej udziałem. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/fatima-strych-szkice.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## Sezon Ostatni, Część Pierwsza Z poprzednich akapitów możesz wysnuć wniosek, że czwarty sezon mi się podobał. W końcu cieszyłem się na nowy czarny (żółty) charakter, a do tego dostałem więcej moich ulubionych postaci. Jest tu jednak kilka łyżek dziegciu (chociaż pewnie tego powiedzenia nie można używać w tej formie). Duża część tego sezonu jest dość nudna - historię posuwają do przodu cztery odcinki, a pozostałe stanowią trochę zapchajdziurę. Jest to ściśle związane z nowymi wątkami, o których wspomniałem wcześniej. Może po piątym sezonie będę musiał to odszczekać, ale na ten moment uważam, że były niepotrzebne - i widać to też po ocenach poszczególnych odcinków na IMDb, załączonych poniżej. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/oceny-odcinko--w.png) Oceny serialu From na 04.07.2026 z [IMDb](https://www.imdb.com/title/tt9813792/?ref=popcooltura.pl) Dodatkowy zarzut, który mam do tego sezonu From, jest taki, że jest mniej straszny. W kilku odcinkach nie pojawiają się nawet nocni goście, a nowe strachy nie potrafią zastąpić tego uczucia zaszczucia, które towarzyszyło atakom Smiley'ego i jego znajomych. Jest jeszcze jedna rzecz i ona jest chyba najważniejsza. Ten sezon ogląda się nie jak pełny sezon, a jak pierwszą część finału historii. Sezon serialu, który nie jest proceduralem, powinien mieć jakiś punkt kulminacyjny. Tutaj, mimo że wyglądało, że taki punkt się zbliża, ostatecznie nie nastąpił - przez co poczułem się trochę zawiedziony. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/07/boyd-siekiera.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## W dobrym kierunku Jeśli po finale Zagubionych masz taką traumę jak ja, to na pewno zastanawiasz się, czy From podzieli losy poprzednika. Ja jestem w tej materii optymistą. Czwarty sezon zaczął wyjaśniać (oczywiście nadal bardzo enigmatycznie) pewne wątki i myślę, że piąty doprowadzi historię do (nie ośmielę się użyć słowa "szczęśliwego") finału. Jak już pewnie przeczytałeś w [rekomendacji](https://popcooltura.pl/from-stamtad-rekomendacja/), cały serial oceniam bardzo pozytywnie. Nie mogę powiedzieć, że czwarty sezon był moim ulubionym, ale serial nadal trzyma wysoki poziom. Dodatkowo raduje mnie to, że zakończenie poznamy już w przyszłym roku. ``` Tytuł oryginalny: From Tytuł polski: Stamtąd Sezon: 4 Liczba odcinków sezonu: 10 Gatunek: horror / dramat / mystery (sci-fi) Twórca: John Griffin Showrunner: Jeff Pinkner Producent wykonawczy / reżyser: Jack Bender Obsada: Harold Perrineau, Catalina Sandino Moreno, Eion Bailey, David Alpay, Elizabeth Saunders, Scott McCord, Ricky He, Chloe Van Landschoot Produkcja: USA Premiera sezonu: 19 kwietnia 2026 Platforma (USA): MGM+ Platforma (Polska): HBO Max ``` ### From/Stamtąd - rekomendacja. Serialowy horror od twórców Zagubionych URL: https://popcooltura.pl/from-stamtad-rekomendacja/ Last updated: 2026-07-04T17:50:14.000Z Właśnie skończyłem 4\. sezon serialu From, w Polsce znanego pod tytułem Stamtąd. Ten artykuł nie jest jego recenzją. Ona dostępna jest [tutaj](https://popcooltura.pl/from-stamtad-sezon-4-recenzja/). W tym artykule bezspoilerowo opiszę ci, o czym jest From, i postaram się przekonać cię do dania mu szansy. From to amerykański serial z gatunku horror z dużymi elementami tajemnicy oraz dramatu. Ukazuje się od 2022 roku. Aktualnie, po zakończeniu 4\. sezonu, wyszło w sumie 40 odcinków. Za rok ukaże się piąty, ostatni sezon. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/key-art-drzewo.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## Powolne wampiry W serialu śledzimy losy grupy obcych sobie ludzi, którzy utknęli w małym miasteczku znajdującym się gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Kto raz wkroczy do miasteczka i otaczających je lasów, nie może już go opuścić - miasteczko znajduje się w swoim mikroświecie. W Fromville, jak w fandomie nazywane jest to miasteczko, dzieje się dużo dziwnych rzeczy. Prąd i woda biorą się znikąd, część osób widzi duchy i słyszy głosy, a i zdarza się, że zadzwoni niepodłączony do niczego telefon. Najgorsze są jednak noce. W nocy na żer wychodzą najpowolniejsze wampiry świata. Żądne krwi, zdeformowane ludzkie istoty, które nigdy nie biegają i nie mogą wejść do budynków, jeśli nie zostaną do nich wpuszczone. Jeśli ktoś znajdzie się na zewnątrz, to krwawa jatka jest prawie pewna. Przymusowi mieszkańcy Fromville starają się rozwiązać zagadki osady i wydostać się z tej śmiertelnej pułapki. Głównymi bohaterami są samozwańczy szeryf Boyd (świetna rola Harolda Perrineau), nowo przybyła rodzina Matthewsów (Tabitha, Jim, Julie i Ethan), ekscentryczny Jade, trzymająca społeczność w ryzach Donna (moja ulubiona postać) i wielu innych. Wraz z postępem historii poznajemy nowe postacie i okoliczności, które przyciągnęły ich do Fromville. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/groza-nocna.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## Zagubieni, tylko że lepiej Dużym sentymentem darzę serial Lost/Zagubieni. Pewnie trochę dlatego, że oglądałem go jeszcze w czasach nastoletnich, w tradycyjnej telewizji (co czwartek w TVP 1), ale myślę, że również dlatego, że był to serial przełomowy i do dziś pozostaje kultowy. Zdobywca 10 nagród Emmy dał początek karierom i wyniósł do światowej czołówki wielu aktorów i reżyserów (że wspomnę tutaj J.J. Abramsa czy Evangeline Lilly). Lost cechowała ciekawa narracja. Śledziliśmy losy grupy rozbitków, którzy przeżyli katastrofę samolotu i utknęli na tajemniczej wyspie. Każdy odcinek skupiał się na jednym z bohaterów, często przełączając się między aktualnymi wydarzeniami i retrospekcjami. Tajemnice mnożyły się i mnożyły. Widz nie wiedział, co czai się na wyspie, czym ona jest, ani kto pociąga za sznurki. To właśnie trzymało mnie przy serialu. Było to niestety też mieczem obosiecznym. Twórcy tak bardzo namnożyli wątków i zagadek, że zakończenie okazało się niezbyt satysfakcjonujące. From i Lost łączy wiele i widać to od pierwszego odcinka. Nie jest to jednak przypadek. Seriale mają wspólnych producentów, showrunnerów, reżyserów. Główna rola powierzona została również aktorowi, który występował w Zagubionych. Chociaż nie mamy tutaj motywu odcinków skupionych na pojedynczej postaci i retrospekcji, element budowania historii i mnożenia tajemnic budził miłe wspomnienia. Podobnie do Lost mamy bohatera zbiorowego (przymusowych mieszkańców Fromville), który utknął w dziwnym miejscu. Również tutaj obserwujemy relacje między postaciami i kibicujemy im w tej trudnej sytuacji. W przeciwieństwie do Zagubionych wygląda na to, że tutaj historia zmierza do sensownego i (miejmy nadzieję) satysfakcjonującego zakończenia. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/tabitha-jim-noc.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## Bohaterowie, którym kibicujesz Choć do From przyciągnęły mnie tajemnice, oglądam go dla losów bohaterów. Mieszkańcy Fromville to poskładane z traum, lęków i nadziei postacie, które z odcinka na odcinek poznajesz coraz lepiej. Boyd dźwiga ciężar bycia szeryfem, którego nikt nie wybierał. Donna twardą ręką trzyma społeczność, żeby nie rozpadła się ze strachu. Rodzina Matthewsów próbuje pozostać rodziną w miejscu, które robi wszystko, by ją rozdzielić. Kibicujesz im, boisz się o nich i - co w horrorze nieoczywiste - naprawdę nie chcesz, żeby któreś z nich zginęło. To właśnie ta więź sprawia, że nocne zagrożenie robi się naprawdę straszne. ## Czy jest strasznie? Kiedy polecam From znajomym, często słyszę pytanie, czy jest strasznie. Wtedy odpowiadam, że "to zależy". Jeśli przywykłeś do nadnaturalnego horroru, to tutaj raczej tylko jump scary mogą cię przestraszyć (nie ma ich jakoś dużo). Z kolei jeśli omijasz horrory, to pewne elementy mogą być straszne. Warto jednak pamiętać, że Stamtąd to mix gatunków - myślę, że jakieś 20% to horror, a reszta to dramat i mystery. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/talizman-miasteczko-dzien.jpg) From (Stamtąd), tw. John Griffin, ©MGM+, 2022\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/tv/124364-from?ref=popcooltura.pl)) ## Czy jest ładnie? Stamtąd dzieje się głównie w jednym rozpadającym się miasteczku i otaczających je lasach. Wszystko wygląda tak, jak powinno, na szczególną uwagę zasługuje charakteryzacja nocnych maszkar i klimat, który tworzą odpowiednie filtry kolorystyczne. Myślę, że większość efektów specjalnych to practical effects, bo dobrze komponują się z otaczającym światem. Jedyne, co mogę zarzucić, to że w pierwszych sezonach dużo rzeczy działo się w nocy, co zazwyczaj odbieram jako tani sposób na ukrycie niedoróbek (pewnie dlatego ich nie widziałem). ## Podsumowanie Jeśli zapytałbyś mnie, jaki jest mój ulubiony, nadal ukazujący się serial, to na pewno odpowiedziałbym From (na drugim miejscu chyba byłoby Pluribus/Jedyna). Zachęcam cię, abyś dał mu szansę. Jeśli tylko potrafisz znieść pewną dozę horroru i brutalności (porównywalną z The Walking Dead), to obiecuję ci, że się nie zawiedziesz. ``` Tytuł oryginalny: From Tytuł polski: Stamtąd Gatunek: horror / dramat / mystery (sci-fi) Twórca: John Griffin Showrunner: Jeff Pinkner Producent wykonawczy / reżyser: Jack Bender Obsada: Harold Perrineau, Catalina Sandino Moreno, Eion Bailey, David Alpay, Elizabeth Saunders, Scott McCord, Ricky He, Chloe Van Landschoot Produkcja: USA Premiera: 20 lutego 2022 (Epix) Liczba sezonów: 4 (sezon 5. - finałowy - zapowiedziany) Liczba odcinków: 40 (po 10 na sezon) Platforma (USA): MGM+ Platforma (Polska): HBO Max ``` Informacje ### Wywyższenie Horusa - recenzja. Punkt wejścia do świata Warhammer 40 000 URL: https://popcooltura.pl/wywyzszenie-horusa-recenzja/ Last updated: 2026-09-13T11:06:33.000Z Wywyższenie Horusa, czyli pierwszy tom serii Herezja Horusa dziejącej się w świecie Warhammer 40 000 (w skrócie 40k), to moje odkrycie roku. Powieść Dana Abnetta, wydana przez Copernicus Corporation, jest początkiem epickiej sagi o wojnie domowej i stanowi świetny punkt wejścia w bogaty świat powstały na potrzeby figurkowej gry bitewnej. Tak przynajmniej mówi okładka. A ja, nie znając świata Warhammer 40k, mówię: sprawdzam. Przeczytaj do końca, aby przekonać się, czy to prawda, a może przy okazji znajdziesz książkę dla siebie. ## O mnie Jak każda recenzja, ta jest moją osobistą perspektywą - ale poza pytaniem, czy warto przeczytać, chcę odpowiedzieć na wątpliwość, którą sam miałem: czy, nie znając świata Warhammer 40k, cokolwiek z tej książki zrozumiem. Dlatego jestem ci winien kilka słów o sobie. Od zawsze siedzę w popkulturze - filmy, seriale, komiksy, gry - i niezmiennie wolę science fiction, horror i fantastykę od klasycznego fantasy. Bliżej mi do Obcego, Gwiezdnych Wojen czy Dragon Balla niż do Władcy Pierścieni czy Wiedźmina, choć znam jedne i drugie. Ze światem Warhammera nie miałem jednak styczności - ani w wersji fantasy, ani sci-fi; w mojej głowie funkcjonował jako kopia uwielbianego przeze mnie Starcrafta (oczywiście nią nie jest). Na Pyrkonie 2025 podszedłem do stoiska Copernicus Corporation i poprosiłem o coś, co da mi wyobrażenie o tym świecie. Tak w moje ręce trafiło Wywyższenie Horusa - i wylądowało na kupce wstydu, aż w czerwcu 2026, przed kolejnym Pyrkonem, w końcu po nie sięgnąłem. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/Wywyzszenie-Horusa-cover-2025.webp) ## O fabule Choć to dopiero pierwszy tom serii, od pierwszych stron lądujemy w wirze wydarzeń. Imperator Ludzkości chce przejąć galaktykę dla ludzi i zjednoczyć ich pod jednym sztandarem. Jego wola spełnia się za pomocą wielkiej wyprawy wojennej nazywanej Wielką Krucjatą. Krucjata pacyfikuje inne ludzkie planety i niszczy te, na których żyją obcy. Głównych bohaterów, w tym samego Horusa, poznajemy w ich pierwszej misji po jego nominacji na Mistrza Wojny (tytułowe Wywyższenie Horusa) - drugiego po Imperatorze i pierwszego wśród Prymarchów, którzy kierują Wielką Krucjatą. W książce śledzimy losy XVI legionu Kosmicznych Marines zwanego Wilkami Luny i podlegającego bezpośrednio Horusowi. Adeptus Astartes, czyli Kosmiczni Marines, to genetycznie zmodyfikowani, nieznający strachu superludzie, których jedynym celem w życiu jest walka. Historię obserwujemy głównie z perspektywy kapitana Dziesiątej Kompanii - Garviela Lokena. Już w pierwszych rozdziałach następuje wielkie oblężenie i walka ze światem, który nie chciał pokojowo podporządkować się władzy Imperium Ludzkości. Za zasługi w walce Loken zostaje dopuszczony do grona bliskiego Mistrzowi Wojny. Z biegiem czasu Loken staje się świadkiem działania Chaosu, niszczącej mocy związanej z rzeczywistością zwaną Osnową. Loken nie jest jednak jedyną postacią, za którą podążamy. Część rozdziałów opowiada o Adeptus Astartes z innych legionów oraz o ludziach towarzyszących XVI legionowi. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/guilliman-ultramarines.jpg) Grafika: © Games Workshop, "Warhammer: The Horus Heresy". Źródło: Warhammer Community. ## O języku W poprzednich akapitach pojawiło się wiele zwrotów, które na pewno wydały ci się nieznajome. Podobne uczucie miałem, czytając Wywyższenie Horusa. Abnett obficie posługuje się nomenklaturą ze świata Warhammera 40k, jednak robi to w sposób szalenie inteligentny. Nowy termin zazwyczaj jest użyty na początku bez wyjaśnienia, często w kontekście jakiejś rozmowy, co może zagubić nowych czytelników. Każdy jednak zostaje wytłumaczony kilka stron dalej, kiedy narrator przejmuje głos. Dla przykładu, podczas wstępnych rozdziałów, przy opisie bitwy, pojawia się zwrot Adeptus Mechanicus. Nie jest on jednak wyjaśniony, jedyne, co możemy wywnioskować, to fakt, że są to jakieś jednostki bojowe. Jednak już w następnym rozdziale dowiadujemy się, że są to ludzie połączeni z mechanicznymi częściami, którzy sterują wielkimi jednostkami bojowymi zwanymi tytanami. Opis nie jest szczegółowy, ale pozwala wyrobić sobie wizję danej jednostki. Po pierwszej czy drugiej takiej sytuacji wiedziałem już, że nie warto sprawdzać w internecie znaczenia danych słów, bo za kilka stron książka gładko mnie w nie wprowadzi. Lekturą przypominała mi Kroniki Diuny. Tam też był bogaty świat z własnymi nazwami. U Herberta jednak zastosowano słowniczek na końcu książki, do którego trzeba zerkać podczas czytania; tutaj ten bogaty świat zostaje przekazany bardziej naturalnie, w ramach rozwoju fabuły. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/sanguinius-blood-angels.jpg) Grafika: © Games Workshop, "Warhammer: The Horus Heresy". Źródło: Warhammer Community. ## O książce Czyta się ją szybko. Jest to akcyjniak, w którym trup ściele się gęsto, a wielcy, umięśnieni żołnierze marzą tylko o kolejnej bitwie. Pomiędzy tymi wydarzeniami widzimy losy pionków rzuconych pod koła Wielkiej Krucjaty i starających się znaleźć w niej swoje miejsce. Ciekawym elementem stylistycznym są trzy tytuły, którymi opatrzony jest każdy rozdział. Te trzy tytuły często wyznaczają też rytm każdego rozdziału. Na początku śledzimy jedną postać (pierwszy tytuł), żeby później przeskoczyć do wydarzeń w innym miejscu (drugi tytuł) i na końcu wrócić do początkowej postaci (trzeci tytuł). Nie dam sobie uciąć ręki, ale miałem uczucie, że przez ten zabieg bardziej starałem się doczytać rozdział do końca podczas jednego posiedzenia. Mam jednak jedną większą wątpliwość i dotyczy ona samych bohaterów. Jako Adeptus Astartes są przekonani o własnej wyższości i nieomylności, a przy tym ślepo oddani woli Imperatora. Nie jestem pewien, czy da się ich polubić - przez sporą część książki bliżej im do chodzących maszyn wojennych niż do postaci, którym chce się kibicować. Być może taki był zamysł, a pierwsze rysy na tej pewności (jak u Lokena) to zapowiedź czegoś ciekawszego w kolejnych tomach. Na razie jednak warto wiedzieć, że nie znajdziesz tu bohaterów łatwych do pokochania. Wywyższenie Horusa jest dla ciebie, jeśli: - Lubisz epickie bitwy, gdzie nadludzie, prawie superbohaterowie, wychodzą zwycięsko z każdego starcia. - Chcesz poznać i doświadczyć rozległego, rozbudowanego świata z własnym słownictwem, kulturą i obyczajami. - Nie boisz się długich serii (bo po Wywyższeniu Horusa będziesz chciał więcej, tak jak ja). Książka nie jest dla ciebie, jeśli: - Nie przepadasz za kosmicznymi operami lub rozwiązywaniem wszystkich problemów za pomocą siły. - Preferujesz hard science fiction albo zwykłą fantastykę. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/pyrkon-zakupy.jpeg) Moje zakupy podczas Pyrkonu 2026 ## Podsumowanie W tej recenzji zastosowałem podobny zabieg, który stosują twórcy piszący serię Herezja Horusa. Już od pierwszego mojego zdania wiesz, że książka mi się podobała, tak samo jak z tytułu serii wiemy, że Horus w końcu zdradzi. Mimo to, a może właśnie dzięki temu, wiemy, czego się spodziewać, przez co zwracamy uwagę na małe, wydawałoby się, nieznaczące wydarzenia, które doprowadzą do tego kulminacyjnego punktu. Jeszcze nie wiem, kiedy ten punkt nadejdzie, ale jestem tego bardzo ciekawy, więc na tegorocznym Pyrkonie kupiłem trzy kolejne tomy serii, co możesz zobaczyć na załączonym zdjęciu. A jeśli, tak jak ja, omijałeś dotąd Warhammera 40k, bo wydawał ci się zamkniętym klubem dla wtajemniczonych - to jest twój bilet wstępu. ``` Tytuł: Wywyższenie Horusa Autor: Dan Abnett Tłumaczenie: Marcin Roszkowski, Michał "Drzewo" Talaśka Wydawnictwo: Copernicus Corporation ISBN: 978-83-8232-135-7 Data wydania: 2019 Liczba stron: 432 ``` Informacje wydawnicze ### Player One - recenzja. Poszukiwanie wielkanocnego jaja w wirtualnym świecie URL: https://popcooltura.pl/player-one-recenzja/ Last updated: 2026-06-29T19:54:59.000Z Cała ludzkość porzuca zniszczony prawdziwy świat dla wirtualnej rzeczywistości, a fortunę dziedziczy ten, kto pierwszy rozwiąże zagadki ukryte w popkulturze lat 80\. Tak w skrócie wygląda Player One - powieść Ernesta Cline'a, której tytuł kojarzy pewnie sporo osób. Jeśli i tobie brzmi on znajomo, to jest to "polski" tytuł anglojęzycznej książki Ready Player One. Książka ta doczekała się kasowej ekranizacji pod tym samym tytułem, wyreżyserowanej przez Stevena Spielberga. Ready Player One ukazał się w 2011 roku, a polska edycja została wydana przez wydawnictwo Amber rok później. Ernest Cline otrzymał za nią nagrodę Alexa (przyznawaną dziesięciu najlepszym książkom Young Adult, które trafiają też do młodszych czytelników) oraz nagrodę Prometeusza (dla najlepszej książki roku w dziedzinie fantastyki). To tyle słowem kronikarskiego obowiązku - w kolejnych akapitach opowiem ci, o czym jest Player One i jak mi się go czytało. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/okladka-amber.jpg) ## Witaj w OASIS Wade Watts jest osiemnastolatkiem żyjącym w tzw. stosach - slumsach złożonych z ustawionych na sobie przyczep kempingowych na obrzeżach Oklahoma City w niedalekiej przyszłości, gdzie świat pogrążył się w zapaści spowodowanej kryzysem energetycznym, zmianami klimatu i niedoborem żywności. Mieszkańcy tej postapokaliptycznej przyszłości spędzają większość swojego czasu w wirtualnym świecie zwanym OASIS, do którego uzyskują dostęp przez zaawansowane gogle oraz kontrolery w formie rękawic. W tym wirtualnym świecie Wade porusza się pod pseudonimem Parzival. Uczęszcza tam do szkoły, ale jego obsesją jest znalezienie wielkanocnego jaja (easter egg) - nagrody ukrytej przez zmarłego twórcę OASIS, Jamesa Hallidaya. Znalazca zostanie nagrodzony bogactwem i władzą nad wirtualnym światem. Do jaja prowadzą trzy klucze, ale pomimo zbiorowej fascynacji konkursem nikomu przez pięć lat nie udało się znaleźć nawet pierwszego z nich. Do kluczy prowadzą limeryki przygotowane przez Hallidaya. Wade wpada na trop pierwszego klucza, uruchamiając tym samym zażarty wyścig po kolejne. Sytuacja staje się niebezpieczna, kiedy korporacja IOI (Innovative Online Industries) sięga po przemoc, aby wydobyć z Wade'a informacje. Nasz główny bohater nie jest jednak sam - po jego stronie staje tajemnicza blogerka Art3mis oraz Aech, jego najlepszy przyjaciel. Przygody w prawdziwym świecie mieszają się z akcją w OASIS. W czasie wędrówki w poszukiwaniu klucza Wade zawita do różnych miejsc i wirtualnych światów. Będzie humor, akcja, zauroczenie (żeby nie nazwać tego miłością), wielkie bitwy, rozwiązywanie zagadek i dużo nawiązań do popkultury. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/film-wade-w-stosach.jpg) Ready Player One, reż. Steven Spielberg, ©Warner Bros. Pictures, 2018\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/333339-ready-player-one/images/backdrops?ref=popcooltura.pl)) ## Popkulturowa kopalnia easter eggów W podziękowaniach na końcu książki Ernest Cline napisał: > "Wreszcie pragnę podziękować wszystkim pisarzom, filmowcom, aktorom, artystom, muzykom, programistom, projektantom gier i geekom, którym tą opowieścią niniejszym składam hołd. Dzięki nim wszystkim dobrze się bawiłem i wiele nauczyłem. Mam nadzieję, że tak jak konkurs Hallidaya, także ta książka zainspiruje ludzi, by zapoznać się z ich dziełami." Te podziękowania dobrze oddają bardzo ważny element książki. Jest ona przeładowana nawiązaniami do kultury popularnej lat 80\. i wcześniejszych. Gwiezdne wojny, Star Trek, Powrót do przyszłości, Battlestar Galactica, Godzilla, Pac-Man, AC/DC, Ultraman, Władca Pierścieni, Mobile Suit Gundam, Atari, Dungeons & Dragons i wszystko inne, czym mógł interesować się geek w tamtych latach. Jeśli oglądałeś ekranizację Ready Player One, to na pewno wiesz, o czym mówię. W filmie nawiązania są inne (prawdopodobnie chodziło o prawa autorskie), ale jest ich tak samo dużo jak w książce. Z drugiej strony mam wrażenie, że książka wybroniłaby się sama, bez tego elementu - film już niekoniecznie. ## Jak mi się to czytało No właśnie - jak już o tym mówimy, to postaram się odpowiedzieć na pytanie: jak mi się to czytało? Ale nie będzie to wcale takie proste. Książka jest napisana prostym językiem, a sam temat bardzo mi odpowiadał (wystarczy spojrzeć, na jakim blogu to czytasz). Czytając ją, miałem jednak wrażenie, że jest skierowana do młodszego czytelnika. Powieść napisana jest z perspektywy pierwszej osoby i autor dość dobrze oddał to w narracji. Masz wrażenie, jakbyś słuchał relacji młodego mężczyzny - z czym idzie też wątek fascynacji dziewczyną i kilka rozważań o zaletach masturbacji, na szczęście niezbyt rozwlekłych. Największą wadą, którą widzę, jest jednak coś, co uderza w samo serce tej książki. Player One kusi czytelnika wizją wielkiego polowania na skarby - zagadki, limeryki, easter eggi ukryte w popkulturze. Spodziewasz się, że będziesz łamać głowę razem z Parzivalem, a najlepiej o krok przed nim. I tu rozczarowanie: bohater, niczym Sherlock Holmes, zachowuje kluczowe informacje dla siebie, a olśnienia spadają na niego (i na ciebie) dopiero w chwili, gdy już zna rozwiązanie. Zamiast rozwiązywać zagadki, patrzysz, jak rozwiązuje je ktoś inny. Książka, która całą swoją obietnicą zaprasza cię do wspólnej zabawy, ostatecznie sadza cię na widowni. Dodam jeszcze, że Ready Player One doczekał się kontynuacji pod tytułem Ready Player Two, jednak książka ta otrzymała negatywne oceny i nigdy nie została wydana w naszym kraju. Czy było warto? Zdecydowanie tak. Czy przeczytałbym jeszcze raz? Zdecydowanie nie. Czy mam ochotę przeczytać kontynuację? Również nie. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/film-grafika-tablica.jpeg) Ready Player One, reż. Steven Spielberg, ©Warner Bros. Pictures, 2018\. ([TMDB](https://www.themoviedb.org/movie/333339-ready-player-one/images/backdrops?ref=popcooltura.pl)) ## Dla kogo jest Player One Player One jest książką dla ciebie, jeśli: - Lubisz gry komputerowe. - Interesujesz się kulturą popularną drugiej połowy XX wieku bądź czujesz do niej nostalgię. - Szukasz zamkniętej i skończonej historii. Player One raczej ci się nie spodoba, jeśli: - Nie przepadasz za nagromadzeniem postaci, nawiązań i odniesień do innych źródeł. - Preferujesz historie, w których czytelnik może aktywnie uczestniczyć w śledztwie. - Nie trawisz książek z gatunku Young Adult. ## Warto, ale tylko raz Player One to dla mnie książka jednego spotkania. Bawiłem się przy niej dobrze - temat trafia we mnie idealnie, a lawina popkulturowych nawiązań nieraz wywołała uśmiech. Ale im bliżej końca, tym wyraźniej czułem, że pomysł na tę historię jest większy niż sama historia. Obietnica wspólnego polowania na skarby zamienia się w przyglądanie się, jak robi to ktoś inny. Dlatego nie żałuję ani jednej spędzonej z nią godziny i jednocześnie wiem, że już do niej nie wrócę. Jeśli dorastałeś na tych samych grach i filmach co Halliday, sięgnij koniecznie - dostaniesz kilka sympatycznych, nostalgicznych wieczorów. Tylko nie licz, że autor zaprosi cię do gry - co najwyżej posadzi w pierwszym rzędzie. ``` Tytuł: Player One Autor: Ernest Cline Tłumaczenie: Dariusz Ćwiklak Wydawnictwo: Amber ISBN: 978-83-241-4272-9 Data wydania: 2012 Numer wydania: 1 Liczba stron: 416 Cena okładkowa: 39,80 zł ``` Informacje wydawnicze ### Sknerus. Smok z Glasgow - recenzja. Młodzieńcza przygoda Sknerusa McKwacza URL: https://popcooltura.pl/sknerus-smok-z-glasgow-recenzja/ Last updated: 2026-09-13T11:07:23.000Z Pod szyldem "Myszka Miki" wydawnictwo Story House Egmont publikuje dość nietypową serię komiksów Disneya - tworzonych przez europejskich mistrzów gatunku, oryginalnie dla francuskiego Glénat Éditions. Nietypową na dwa sposoby. Po pierwsze, wbrew nazwie nie są to wyłącznie historie z Myszką Miki, czego dowodem omawiany tutaj "Sknerus. Smok z Glasgow". Po drugie, jak na pozycję dla młodszych czytelników, dostajemy duży format (21,6 × 28,5 cm), twardą oprawę i - co za tym idzie - niemałą cenę: 49,99 zł za 56 stron. Wychowałem się na wydawanym przez Egmont Kaczorze Donaldzie, dlatego mam duży sentyment do komiksów z Myszo- i Kaczogrodu i chętnie sięgam po nowe tomy z tej kolekcji. "Smok z Glasgow" ma numer dziesięć, ale spokojnie, każdy komiks to niezależna historia. W tej krótkiej recenzji postaram się cię przekonać, że warto po niego sięgnąć. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/ok--adka.jpg) ## Nie taki smok straszny... Co robił Sknerus McKwacz, najbogatszy kaczor świata, kiedy był młody? Z "Życia i czasów Sknerusa McKwacza" wiemy, że wychował się w biednej rodzinie potężnego niegdyś szkockiego klanu McKwaczów. W swoim życiu Sknerus przeszedł drogę od pucybuta do "multifantastylionera". Komiks "Smok z Glasgow" dzieje się jednak, zanim Sknerus zarobił swoją pierwszą dziesięciocentówkę. Nie chcę ci zepsuć zabawy z odkrywania historii, więc opiszę ją tutaj tylko bardzo ogólnikowo. Głównym zajęciem kilkuletniego Sknerusa, jego siostry Matyldy i innych biednych dzieci z Glasgow jest penetrowanie korytarzy opuszczonych kopalni. Sytuacja jednak zmienia się, kiedy Sknerus zbiegiem okoliczności poznaje nową przyjaciółkę i odkrywa pasję aktorską. Niestety, nie wszyscy życzą Sknerusowi dobrze, z czego wynika wielka awantura. Scenariusz napisany przez Jorisa Chamblaina (scenarzystę komiksów dziecięcych i młodzieżowych) nie jest może mistrzostwem, ale muszę przyznać, że ma coś w sobie. To historia o przyjaźni i odpowiedzialności. Widzimy w niej Sknerusa z trochę innej strony. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/sknerus_smok_z_glasgow_s8.jpg) ## ... jak go malują Mimo dość poważnej historii komiks potrafi rozśmieszyć, a humor objawia się głównie w warstwie graficznej. Odpowiada za nią Fabrizio Petrossi, włoski ilustrator pracujący dla Disneya - i to właśnie tu komiksy z serii "Myszka Miki" błyszczą najmocniej. Nie inaczej jest w "Smoku z Glasgow". Każdy kadr jest pełen szczegółów i małych smaczków. W pewnym momencie złapałem się nawet na tym, że szukam na kadrach wszędobylskiego czarnego kota, króla trzeciego planu. Razem z kolorowaniem (Bruno Tatti), dużym formatem wydania i jakością papieru składa się to na uczucie obcowania z komiksem klasy premium. Warto dodać, że pierwsze tomy serii miały nawet materiałowe grzbiety, ale ze względu na wysoką cenę Egmont zrezygnował z tego elementu. W tym artykule załączam strony udostępnione przez wydawnictwo, abyś mógł ocenić sam. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/sknerus_smok_z_glasgow_s13.jpg) ## Podsumowanie "Sknerus. Smok z Glasgow" to przyjemna opowieść o młodym Sknerusie, która dopełnia szkocki epizod jego życia, a do tego cieszy oko wyśmienitymi ilustracjami i klasą wydania. Cena okładkowa potrafi odstraszyć, ale w sklepach z komiksami kupisz ten tom sporo taniej. A jeśli, jak ja, wolisz Kaczogród od Myszki Miki - to pozycja, po którą sięgniesz bez wahania. ``` Tytuł: Sknerus. Smok z Glasgow. Scenariusz: Joris Chamblain Rysunki: Fabrizio Petrossi Kolory: Bruno Tatti i Merete Jepsen Tłumaczenie: Maria Mosiewicz Wydawnictwo: Story House Egmont ISBN: 978-83-281-6997-5 Data wydania: 11.03.2026 Numer wydania: 1 Ilość stron: 56 Cena okładkowa: 49,99 zł ``` Informacje wydawnicze ### Dungeon Crawler Carl: Tom 1 - przegląd polskiego tłumaczenia URL: https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-tom-1-tlumaczenie/ Last updated: 2026-06-29T19:48:16.000Z Jeśli czytałeś moją recenzję [Dungeon Crawler Carl](https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-tom-1-recenzja/), wiesz już pewnie, że nie byłem zachwycony polskim tłumaczeniem. W tym artykule zebrałem znalezione błędy i potknięcia. Każdy z nich porównałem z wersją angielską (korzystałem z wydania z Kindle Store, stąd brak numerów stron) i opatrzyłem kilkoma zdaniami komentarza. Artykuł oparty na wydaniu: ``` Tytuł: Dungeon Crawler Carl Autor: Matt Dinniman Tłumaczenie: Sara Manasterska Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Dungeon Crawler Carl (tom 1) ISBN: 978-83-8382-191-7 Data wydania: 11.03.2026 Numer wydania: 1 Ilość stron: 536 Cena okładkowa: 59,99 zł ``` ⚠️ Uwaga! Artykuł zawiera (przytoczone za książką) wulgaryzmy. ## Teenage Mutant Ninja Turtles > Strona 32: > Postać cofnęła się, jakby chciała lepiej mi się przyjrzeć. Natychmiast przypomniał mi się Mistrz Splinter z Teenage Mutant Ninja Turtles. ### Komentarz: Dlaczego tytuł *Teenage Mutant Ninja Turtles* nie został przetłumaczony? Dalej w książce pojawia się *Plotkara* (*Gossip Girl*) i ten tytuł dostał polskie tłumaczenie. ## Inventory to nie Inwentarz > Strona 66: > "...I to z grubsza wszystko. Inwentarz ma jeszcze kilka innych małych dziwnostek, ale na pewno sam zdołasz sobie z nimi poradzić." Odłożyłem eliksir z powrotem do ekwipunku, po czym dodałem go do szybkiego dostępu obok zaklęcia uzdrawiającego. > EN: "...And that's pretty much it. There are a few other quirks regarding inventory, but you'll figure them out along the way." I put the potion back and then added it to the hotlist next to my healing spell. ### Komentarz: To jest w sumie dość dziwne, bo stronę wcześniej: > Strona 65: > Uaktywniłem właśnie twój ekwipunek. > EN: I've just activated your inventory. W innych miejscach jest to tłumaczone jako ekwipunek, a tylko w tym jednym pojawił się inwentarz. Inwentarz to kury i kaczki, ogólnie zwierzęta hodowlane w gospodarstwie rolnym. Ewentualnie spis majątku. To klasyczny false friend, bo angielskie *inventory* tłumaczy się jako ekwipunek. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-cover-1.jpg) ## Pudełko z butami > Strona 68: > Nagroda: otrzymujesz Złote Pudełko z Butami! > EN: Reward: You've received a Gold Shoe Box! ### Komentarz: Za przedmioty dostaje się skrzynki: > PL: Brązową Skrzynkę z Bronią! > EN: Bronze Weapon Box! > PL: Brązową Skrzynkę Poszukiwacza Przygód! > EN: Bronze Adventurer Box! > PL: Srebrną Skrzynkę Goblinów! > EN: Silver Goblin Box! I nagle w tym jednym przypadku zamiast Złotej Skrzynki z Butami mamy Złote Pudełko z Butami! W grach takie nazwy się generuje, więc muszą trzymać pewną formę. Tutaj jest to "\[Jakość\] Skrzynka \[Typ\]". Tym bardziej że już na stronie 72, kiedy Carl otwiera skrzynki, pojawia się "Złota Skrzynka z Butami". ## Jesteś magiem > Strona 78: > Nowe osiągnięcie! Laaał, Magia! > Po raz pierwszy w życiu masz na sobie magiczny ekwipunek. Jesteś magiem, zawodniku! > EN: New achievement! Oooh, Magic! > You're wearing magical gear for the first time! You're a wizard, Crawler! ### Komentarz To oczywiste nawiązanie do "You're a wizard, Harry!" ("Jesteś czarodziejem, Harry!") z książki *Harry Potter i Kamień Filozoficzny*, a polskie tłumaczenie całkowicie gubi ten żart. ## Skóra biednej lamy > Strona 97: > (Carl łupi truchło złej lamy.) > Skóra biednej lamy. > EN: Poor llama skin. ### Komentarz To, że ta lama handluje metamfetaminą (spojler, sorry, ostrzegałem), nie znaczy, że jest biedna. Poor użyte w tym znaczeniu oznacza "niskiej jakości". Prawidłowe tłumaczenie to na przykład "Mierna skóra z lamy". Jeśli myślicie, że to jednorazowa pomyłka, polecam sprawdzić sekcję "Skóry Biednych Dingo". ## Torebeczka > Strona 97: > (Carl łupi truchło złej lamy.) > Torebeczka kiepskiej jakości metamfetaminy x2 > EN: Baggie of trailer park-grade meth x2 ### Komentarz Baggie to woreczek strunowy, a nie torebeczka. Za Urban Dictionary: > A little plastic bag used to carry weed, usually referred to a 20AUD deal (1 gram or stick) > Any plastic "zip-loc" container used to seal up and seperate product for sale. ## Miejscowy czy okoliczny > Strona 123: > Walka z bossem! > Odkryłeś gniazdo miejscowego bossa! > EN: Boss battle! > You have discovered the lair of a Neighborhood Boss! > Strona 124: > Syllogomanka! > Okoliczny Boss - poziom 7 > EN: The Hoarder! > Level 7 Neighborhood Boss! ### Komentarz W książce istnieje 6 różnych poziomów bossów: z okolicy, dzielnicowe, miejskie, prowincjonalne, krajowe i całego poziomu. Miejscowy może i jest synonimem okolicznego, ale skoro mamy taki podział, to nie można sobie żonglować synonimami. Warto też zauważyć, że w angielskim to określenie zapisano wielkimi literami, co tym bardziej sugeruje, że powinna zostać użyta jedna, ta sama nazwa. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-4.jpg) ## Ziemia ma 500 kilometrów kwadratowych > Strona 150: > Przeczytałem kiedyś, że Ziemia mierzy trochę powyżej pięciuset kilometrów kwadratowych. > EN: I remembered reading once that the earth was just under 200 million square miles. ### Komentarz 200 milionów mil kwadratowych to około 518 milionów kilometrów kwadratowych. Ktoś chyba zgubił w tłumaczeniu te miliony. Ziemia podhalańska mierzy około 500 kilometrów kwadratowych. Planeta Ziemia jest milion razy większa. ## 8-bit to nie MIDI > Strona 179: > W powietrzu nad jej głową pokazało się +9.8 EXP, znikając po chwili z odgłosem PING zniekształconym jak w formacie MID. > EN: A +9.8 EXP appeared in the air over her head, rising into the air with an audible ping, 8-bit style. ### Komentarz Tłumaczce pewnie chodziło o MIDI, a nie MID. MID to rozszerzenie plików dźwiękowych, więc od biedy można go tak użyć, ale gdyby napisano MIDI, czytelnik szybciej domyśliłby się, o co chodzi. Problem jednak w tym, że MIDI to nie format, który zawiera jakiekolwiek próbki, więc skojarzenie z 8-bitowcami jest całkowicie mylne. MIDI określa tylko, jaki dźwięk zagrać. Jakość tego dźwięku zależy od zestawu dźwięków (tzw. próbek/sampli). ## Przekładnia kolejowa > Strona 258: > Popędziliśmy do środka kwadratu. Ten kawał podłoża był jak przekładnia kolejowa - miejsce, w którym Kulka mogła zmienić tor. > EN: We rushed to the center of the square. This chunk of the floor was like a railroad switch, a place where the ball could change paths. ### Komentarz Przekładnia to część układu napędowego, natomiast miejsce, w którym Kulka mogła zmienić tor, to railroad switch, czyli po polsku rozjazd. Wystarczyło sprawdzić na Wikipedii: [https://en.wikipedia.org/wiki/Railroad\_switch](https://en.wikipedia.org/wiki/Railroad%5Fswitch?ref=popcooltura.pl) ## GC oznacza Wielka Czempionka > Strona 287: > Moje pełne imię brzmi "GC, BWR, NW Królewna Pączuś, Tłuścioszek z Queen Anna". Nie chcę was oczywiście zanudzać wszystkimi moimi tytułami. - Pochyliła się w stronę publiczności i powiedziała teatralnym szeptem: - GC oznacza "Wielka Czempionka". > EN: My full name is 'GC BWR, NW Princess Donut the Queen Anne Chonk.' I wouldn't think of boring you guys with all my titles." She leaned toward the audience and stage whispered, "GC stands for Grand Champion." ### Komentarz Nie bardzo potrafię zrozumieć, dlaczego te skróty tytułów nie zostały przetłumaczone. Może ma to związek z kolejnymi częściami. Mnie jednak skojarzyła się Ulica Sezamkowa z lat dziewięćdziesiątych, gdzie dostawaliśmy takie kwiatki jak "C jak Krzesło" (EN: "C like Chair"). Dla zainteresowanych, tytuły Pączuś: Grand Champion, Breed Winner Regional, National Winner. ## Chcę, a powinno być chcą > Strona 295 > (rozmowa o korporacji Borant z Oddete) > Borant to co innego. Niektórzy z nich są całkiem przyzwoici. Chcę tylko zrobić dobry program. > EN: Borant is a different story. Some of those folks are okay. All they want is to put on a good show. ### Komentarz Oddete mówi o Korporacji Borant, nie o sobie, więc powinno być "Chcą tylko zrobić dobry program". Polska wersja gubi trochę sens zdania. ## Skóry Biednych Dingo > Strona 306 > Dingo nie wyglądały jak prawdziwe psy dingo. ... Ich kły były absurdalnie długie i ostre, przez co wyglądały jak jakieś prehistoryczne zwięrzęta. Oba pozostawiły po sobie Skóry Biednych Dingo, które złupiła Pączuś. > EN: These guys didn't look much like regular dingoes. ... Their fangs were absurdly long and sharp, giving them an almost prehistoric look. Both dropped "Poor Dingo Pelts" which Donut looted. ### Komentarz Tak samo jak przy "Skórze biednej lamy", Poor nie znaczy tutaj "biedny". To oznaczenie niskiej jakości. Serio, Carl długo by nie wytrzymał w tych lochach, gdyby litował się nad każdą biedną istotą. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-2-1.jpg) ## Usunąć z atmosfery > Strona 307 > (Walka z Terrorami Umysłu) > Były jednak słabe fizycznie, a do tego poruszały się powoli, jak miniaturowe sterowce. Mogłem usunąć je pięścią z atmosfery, zanim mentalne ataki obniżyły mój pasek życia o więcej niż kilka punktów. > EN: But they were physically weak, and they moved slowly, like little miniature blimps. I could punch them out of the sky before their mental attacks lowered my health more than a few points. ### Komentarz Usunąć je pięścią z atmosfery, ale dokąd? Strącić je w locie albo zbić w powietrzu miałoby więcej sensu. ## Laminak > Strona 335 > Elitarne Konsultantki Rewiteksu Laminak - poziom 6 > EN: Laminak Rev-Up Consultant Elite - Level 6 > Strona 343 > Ciało Lamii - Elitarnej Konsultantki Rewiteksu (Materiał do Alchemii) > EN: Laminak Rev-Up Consultant Elite Corpse (Alchemy Material) ### Komentarz Laminak to wróżki z mitologii baskijskiej. Forma pojedyncza w języku angielskim to Lamia — i wtedy liczba mnoga to Lamiak — albo Lamina, a wtedy mnoga to Laminak. W polskiej wersji w liczbie mnogiej jest Laminak, ale w pojedynczej Lamia. Podaję to bardziej jako ciekawostkę, bo nie znalazłem żadnej informacji, jak to tłumaczyć, ale polska Wikipedia stosuje na liczbę mnogą wersję Lamie. Gdyby się tego trzymać, byłoby Lamia i Lamie. ## Krakaren > Strona 348 > Klon Krakaren! > EN: Krakaren Clone! ### Komentarz Firma Rev-Up została przetłumaczona na Rewiteks. Dlaczego w takim razie Krakaren (połączenie Karen i Krakena) nie zostało przetłumaczone na Krażyna albo Grażyken? Dla polskiego czytelnika słowo Karen nie ma wielkiego ciężaru znaczeniowego. ## Szkielety macek > Strona 358 > (po pokonaniu klona Krakaren) > Na ziemi leżały resztki szkieletu macek. > EN: The severed, skeletal remains of tentacles lay scattered. ### Komentarz Skeletal remains of tentacles to szczątki macek, a nie resztki szkieletu. Kałamarnice (na których wzorowany jest kraken) należą do mięczaków, więc nie mają szkieletu (zaznaczam, że to uproszczenie, bo niektóre mięczaki mają szkielet zewnętrzny). ## Do ciężkiej cholery > Strona 383 > (Pączuś zwraca uwagę, że od 5 minut nic się nie wydarzyło) > Do ciężkiej cholery, Pączuś! Nie martw się. Jestem pewien, że za chwilę wydarzy się coś okropnego. > EN: For fuck's sake, Donut. Don't worry. I'm sure something awful is going to happen any second. ### Komentarz Przetłumaczenie For fuck's sake na "Do ciężkiej cholery" znacznie zmienia ciężar wypowiedzi. ## Haremówki i broń zamiast zbroi > Strona 402 > (o Hekli) > Sztuczna inteligencja podrzucała jej łup, który podkreślał rys nordyckiej wojowniczki, łącznie z groteskowym błyszczącym napierśnikiem, który pasowałby lepiej na okładkę haremówki niż na element nadającej się do praktycznego wykorzystania broni. > EN: The AI was throwing loot at her to emphasize the Nordic shieldmaiden persona she was forming, including a ridiculous, glittering breastplate that seemed more apt for the cover of harem fantasy novel than appropriate dungeon armor. ### Komentarz "A po maturze chodziliśmy na haremówki". Po polsku powinno tu raczej być "powieść fantasy typu harem"; haremówka to slang używany w środowisku, ale po angielsku autor również nie sięgnął po skrót, tylko po pełną nazwę, żeby od razu było wiadomo, o co chodzi. Ja też nie znałem tego zwrotu i musiałem sprawdzić, co to haremówka. Dodatkowo napierśnik to zbroja, a nie broń, jak sugeruje polska wersja. ## Kij ci w ryj > Strona 428 > Tost z Maną > To jest tost. > Uzupełnia twoje punkty magii. To wszystko. Nic więcej. Kij ci w ryj. > \- I po co te wulgaryzmy? - mruknąłem pod nosem. > EN: Mana Toast. > This is toast. > It refills your mana. That's it. Nothing more. Fuck you. > "Well, that was unnecessary," I muttered. ### Komentarz A tutaj w sumie nie ma błędu, tylko ciekawa decyzja tłumaczki. To "Kij ci w ryj" jest akurat w tym kontekście zabawne. Przetłumaczenie "Well, that was unnecessary" na "I po co te wulgaryzmy" nie pasuje, bo "Kij ci w ryj" to wyrażenie obraźliwe, ale nie wulgaryzm. ## Mrówka Garbarza > Strona 430 > wiadra z mięsożernymi Mrówkami Garbarza > EN: buckets of flesh-devouring Skinner Ants ### Komentarz Wydaje mi się, że to powinny być mrówki garbarze, a nie mrówki garbarza. Gdyby były garbarza, to w oryginale stałoby raczej "Skinner's Ants". ## Mexx-55 - on czy ona > Strona 433 > Z niskiego sufitu zleciało frisbee. ... Odezwało się kojącym głosem kobiety-robota. > \- Nazywam się Mexx-55. > ... > \- Proszę usiąść - powtórzył Mexx-55. > \- Jak nazywa się gospodarz programu? - zapytała Pączuś. > \- Maestro - odparł Mexx-55\. Jej do tej pory pozbawiony emocji głos miał teraz w sobie sugestię niesmaku. > ... > Poczekaj tylko, aż zobaczysz program - powiedział Mexx-55, zanim z powrotem wzniósł się pod sufit. ### Komentarz W pewnym momencie Mexx-55 mówi męskim głosem, ale tylko dlatego, że przemawia przez nią inny ork. W każdym miejscu w angielskiej wersji używane jest "her", więc nie mam pojęcia, dlaczego w polskiej raz jest "odparł", a w następnym zdaniu już "jej". ## Je czy Ich > Strona 477 > W tym miejscu drapieżne dingo wyglądały bardziej jak psy i poczułem ukłucie współczucia. > ... > Ich kropki na mapie nadal jednak były czerwone. > Pączuś: Czy powinniśmy ich zabić? Pewnie powinniśmy. > EN: Here, in this context, the large dingoes looked especially god-like, and I suddenly felt an uneasy sympathy for them. > ... > Their dots, however, remained red on the minimap. > Donut: Should we kill them? We should probably kill them. ### Komentarz Pączuś powinna pytać, czy powinniśmy je zabić, a nie czy powinniśmy ich zabić. ## Valtay kombo błędów > Strona 505 > Przekaźnik Orator Trans-tunel 7C Korporacji Valltay - Międzytunelowe Urządzenie Komunikacyjne > Osobista Tarcza Platynowa Valtay - Oparta na Technologii Osobista Tarcza > Pistolet Pulsacyjny Mag 3040 Korporacji Valtay - Oparty na Technologii Broń > EN: Trans Tunnel 7C Orator Relay by Valtay Corp. - Inter-Tunnel Communications Device. > Valtay Perso-Shield Platinum Edition. - Tech-based Personal Shield. > Mag 3040 Valtay Corp Pulse Pistol. - Tech-based Weapon. ### Komentarz Tutaj mamy prawdziwe combo: - Valltay raz jest pisane przez jedno, a raz przez dwa "L". W angielskiej wersji zawsze przez jedno. - Tarcza Platynowa, a po angielsku tylko Platinum Edition. To nie to samo. Kupno gry w Platynowej Edycji nie znaczy, że będzie ona zrobiona z platyny. - Oparty na Technologii Broń — powinno być raczej "Broń oparta na technologii". ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-1-2.jpg) ## Cholerny świat > Strona 95: > (Carl czyta opis Złej Lamy) > "Cholerny świat, Pączuś!" - krzyknąłem, odskakując od wejścia do uliczki. > EN: "Goddamnit, Donut!" I cried, jumping back from the alleyway entrance. > Strona 104: > Zamrugałem. Cholerny świat. Kilka godzin temu było to jeszcze dziesięć milionów zawodników. Patrzyłem na tę liczbę, a ona ciągle spadała. > EN: I blinked at that. Holy hell. It had been 10 million just a few hours before. As I watched, the number just kept going lower and lower. > (ciekawy przykład, bo tutaj w oryginale jest co innego niż "Goddamnit") > Strona 127: > (Carl walczy z Syllogomanką i ma problemy) > \- To użyj swoich cholernych pazurów! - powiedziałem. > \- Ona jest już prawie martwa!. Możesz zabić karaluchu, gdy zginie! > \- Cholerny świat, Pączuś, rusz się! - wrzasnąłem, gdy ugryzł mnie następny karaluch. > EN: "Use your fucking claws," I cried. > "She's almost dead. You can kill them when you kill her!" > "Goddamnit Donut," I cried as a second cockroach bit me. > Strona 140: > Cholerny świat, kolejne zmartwienie. Szalony pojeb z pistoletem. > EN: Christ, another thing to worry about. A crazy asshole with a gun. > (tu znowu użyto "cholerny świat", tym razem zamiast "Jezu!") > Strona 155: > (rozmawiają z goblinami i Pączuś psuje wymówkę Carla) > Cholerny świat, Pączuś! - wyszeptałem. Gobliny wpatrywały się w nas, a szczęki opadły im z szoku. - Pozwól mi mówić. To ja mam tatuaż! > EN: "Goddamnit, Donut," I whispered. The goblins stared at us with a slack-jawed gaze of incredulity. "Let me do the talking. I'm the one with the brand." > Strona 237: > (po walce z koksem Pączuś jest ciężko ranna) > Pączuś! - wykrzyknąłem, klękając obok niej. - Cholerny świat, Pączuś. Nie rób mi tego. > EN: "Donut!" I cried, coming to my knees before her. "Goddamnit, Donut. Don't you do this to me." > Strona 273: > (Carl zastanawia się, czy porzucić ekipę z Meadow Lark) > Cholerny świat, Pączuś! - powiedziałem. Miała rację. Oczywiście. Jaki jest sens żyć, jeśli nie da się żyć z własnymi decyzjami. > EN: "Goddamnit, Donut," I said. She was right. Of course. What was the point of living, if I couldn't live with myself? > Strona 305: > Cholerny świat, Pączuś! - powiedziałem. - Jesteś kotem. Musisz popracować nad skradaniem się! > EN: "Goddamnit, Donut," I said. "You're a cat. You need to work on your stealth." > Strona 339 > Cholerny świat, Pączuś! Po prostu na siebie uważaj. > EN: Goddamnit, Donut. Just be careful. > Strona 397 > (Bohaterowie oglądają powtórkę odcinka i Pączuś komentuje wielkość penisa Carla) > Cholerny świat, Pączuś! - wymamrotałem, zanim zdążyłem się powstrzymać. - Nie teraz. > EN: "Goddamnit, Donut," I muttered before realizing I'd said it. "Not now." > Strona 418 > (ucieczka przed żywiołakiem, przegrzany silnik) > Cholerny świat! - warknąłem. Za szybko jechałem. > EN: "Goddamnit," I growled. I'd pushed it too hard. ### Komentarz Z tego mógłby powstać osobny felieton, ale ograniczę się do kilku zdań przemyśleń. Przetłumaczenie charakterystycznego zwrotu Carla "Goddamnit, Donut" na "Cholerny świat, Pączuś!" to nie błąd. To kreatywna decyzja tłumaczki. Moim zdaniem jednak decyzja całkowicie nietrafiona. Jak widać wyżej, większość tych zwrotów skierowana jest do Pączuś. A w polskiej wersji dostajemy jakieś bliżej nieokreślone wykrzyknięcie na zło całego świata. Tak naprawdę wystarczyłaby zwykła i popularna "Cholera jasna, Pączuś!". Kompletnie nie kupuję argumentu tłumaczki o wymowie i akcentowaniu. Dodatkowo ten zwrot zostaje rozwodniony. W angielskiej wersji mamy "Christ", w polskiej dostajemy "Cholerny świat!". Dlaczego nie "Jezu!"? Tak samo w przypadku "Holy hell" — wystarczyłoby "Do diabła!". Mam tylko nadzieję, że w kolejnych tomach nie będzie więcej nawiązań do chrześcijaństwa, bo tłumaczka namęczy się z usuwaniem ich z polskiego tłumaczenia. ## Podsumowanie Dungeon Crawler Carl to świetna książka, którą warto przeczytać. Cieszę się, że wydawnictwo Czarna Owca zdecydowało się przybliżyć ją czytelnikom z kraju nad Wisłą. Jednak jak dla mnie jakość tłumaczenia pozostawia wiele do życzenia. Oprócz dziwnych decyzji pojawia się wiele błędów związanych z elementami gry, które powinny zostać wyłapane przez redakcję. Osobiście będę kontynuował serię po angielsku, ale mam nadzieję, że w przyszłości dostaniemy poprawione wydanie. ### Dungeon Crawler Carl: Tom 1 - recenzja. Facet w bokserkach, kot i koniec świata URL: https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-tom-1-recenzja/ Last updated: 2026-07-28T21:54:02.000Z ## Nowe osiągnięcie! ODKRYŁEŚ RECENZJĘ KSIĄŻKI Światowy fenomen, Dungeon Crawler Carl (dalej będę używał skrótu DCC), trafił do Polski w 2026 roku za sprawą wydawnictwa Czarna Owca. Jest to pierwszy tom serii książek LitRPG pod tym samym tytułem - serii, która na Goodreads ma ocenę 4,46 przy ponad 423 tysiącach ocen i 57 tysiącach recenzji - napisanej przez amerykańskiego pisarza Matta Dinnimana i wydanej pierwotnie w częściach w serwisie Royal Road oraz jako self-publishing. Z tej recenzji dowiesz się, o czym jest książka DCC, jak najlepiej ją poznawać i czy jest to w ogóle książka dla ciebie. Przed napisaniem tej recenzji przeczytałem książkę po angielsku w formie e-booka na Amazon Kindle oraz papierową polską wersję. Odsłuchałem również połowę angielskiego audiobooka na Audible. Zanim jednak przejdę do szczegółów, musimy wyrównać wiedzę. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-ok--adka-pl-1.jpg) ## Nowe osiągnięcie! POZNAŁEŚ NOWE SŁOWO LitRPG to podgatunek powieści z gatunku fantastyki - nie mylić z fantasy, które też jest podgatunkiem fantastyki - którego cechą charakterystyczną są elementy gier RPG oraz komputerowych. Postacie w LitRPG zdobywają punkty doświadczenia, otwierają skrzynki z przedmiotami czy też toczą walki z bossami. W książkach tych często pojawia się terminologia używana przez graczy - levelowanie, ekwipunek, ataki krytyczne itp. Część osób, słysząc o elementach gry, ma skojarzenie z grami książkowymi bądź grami paragrafowymi, jednak te rodzaje literatury nie są ze sobą związane. Dungeon Crawler Carl to przykład książki tego gatunku ze wszystkimi wymienionymi wyżej elementami. Jest mu jednak bliżej do świata gier komputerowych, głównie CRPG i Action RPG, niż papierowych gier RPG. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-1.jpg) ## Nowe osiągnięcie! LOCHOŁAZ Jak u Hitchcocka, książka zaczyna się od trzęsienia ziemi, a napięcie później tylko rośnie. Ziemia zostaje zamieniona w wielopoziomowe lochy, a ci, którzy przeżyli tę przemianę, stają się uczestnikami międzygalaktycznego reality show zwanego Światem Lochu. Uzbrojeni w to, co znajdą po drodze, przemierzają przepastne lochy, żeby wywalczyć sobie wejście na głębszy poziom, zanim aktualny się zapadnie. Jednymi z nich są Carl i kotka jego byłej narzeczonej, Królewna Pączuś. Walcząc o przetrwanie - bo mimo elementów gry zagrożenie dla uczestników jest śmiertelne - bohaterowie pokonują hordy potworów, spotykają postacie niezależne (NPC) oraz innych uczestników, z którymi zawiązują sojusze bądź pojedynkują się. ## Nowe osiągnięcie! BOHATER Z PRZYPADKU Nasza dwójka głównych bohaterów to nie jest zwykły zestaw znany z power fantasy. Carl to weteran Straży Przybrzeżnej - choć słowo "weteran" sugeruje kogoś starszego, tak nie jest - który ze służby wyniósł doświadczenie wojskowe, ale jego główna praca to mechanik jachtowy. Królewna Pączuś staje się kimś pokroju czarodziejki, ale nie zmienia to faktu, że wciąż jest też kotem, ze wszystkimi tego plusami i minusami. No i nie pomaga fakt, że Carl wszedł do Lochu w samych bokserkach, a sztuczna inteligencja zawiadująca lochem ma fetysz stóp. Do czego zmierzam - to, co jest największą zaletą DCC, to ta dwójka bohaterów. Mimo wielu różnic (gatunkowych) muszą nauczyć się współpracować i zacząć wymyślać kreatywne sposoby na przeżycie. Tych dwóch postaci nie da się nie lubić, choć widziałem opinie, że zachowanie Pączuś niektórych irytuje. No cóż, tak jak pisałem, jest ona w końcu kotem. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-2.jpg) ## Nowe osiągnięcie! KORPOSZCZUR Jeśli nadal to czytasz, to pewnie domyślasz się, że nie jest to książka na serio. I masz rację. DCC to spora dawka humoru. Nie zawsze jest to humor wysokich lotów. Pojawia się sporo przeklinania, żarty seksualne, użycie narkotyków oraz wiele krwi i flaków. Zdecydowanie, mimo kolorowej okładki nie jest to książka dla osób niepełnoletnich. Ale pod tym płaszczem głupiutkiej historii kryje się też sporo głębi. Książka jest satyrą na korporacje, telewizję i kapitalizm. Loch to produkt - zarządza nim korporacja, uczestnicy walczą o oglądalność, bo od niej zależą sponsorskie skrzynki z nagrodami, a cała zagłada ludzkości odbywa się zgodnie z międzygalaktycznymi przepisami. Pomiędzy humorystycznymi wątkami pojawiają się też emocjonalne, że tylko wspomnę pierwszego bossa, który po pokonaniu bełkocze po hiszpańsku: "Przepraszam, jeśli byłam złą osobą" i prosi, żeby posłano ją do Jezusa. Te fragmenty uderzają mocno, a z tego, co czytałem, kolejne tomy robią się jeszcze bardziej mroczne. ## Nowe osiągnięcie! ODKRYŁEŚ USTAWIENIA JĘZYKOWE To nie literatura piękna. Pojawia się w niej dużo zwrotów kolokwialnych oraz trochę słowotwórstwa przy nazwach stworzeń, ale mimo wszystko tę ponad 536-stronicową książkę czyta się łatwo i płynnie. Dla zaawansowanych czytelników nietypowa może wydać się spora liczba komunikatów "systemowych" występujących w książce. Nowe osiągnięcie, Zdobywasz przedmiot, Rozpoczyna się walka z bossem i tym podobne wiadomości pojawiają się co kilka stron. To są te elementy gry, które widzi bądź słyszy Carl. Co ciekawe, łatwiej czytało mi się angielską wersję niż polską. Ciężko mi to opisać, ale mam wrażenie, że język w polskiej wersji brzmi sztucznie. Cała książka jest opowiadana przez Carla i w angielskiej ma się wrażenie, jakby się siedziało z nim i słuchało jego opowieści, w polskim tłumaczeniu to gdzieś znika. Drugim powodem takiego stanu rzeczy jest (tutaj uwaga, napiszę to dużymi literami) MOIM ZDANIEM bardzo słaba jakość tłumaczenia. Nie będę tutaj wchodził w szczegóły, dla zaintersowanych polecam [osobny artykuł](https://popcooltura.pl/dungeon-crawler-carl-tom-1-tlumaczenie/), w którym wylistowałem błędy, które znalazłem w tłumaczeniu. Przedsmak: w polskim tłumaczeniu "Poor llama skin" zostało przetłumaczone jako "Skóra biednej lamy" zamiast "Licha/Marna/Niskiej jakości skóra lamy". Ech, nie mogę powstrzymać śmiechu, gdy pomyślę o tej biednej lamie. W tej sekcji warto dodać, że wiele osób uważa audiobook czytany przez Jeffa Haysa za polecany sposób konsumowania serii. Rzeczywiście jest to bardzo dobra interpretacja z podziałem na głosy. Jeśli ktoś szuka porównania, to najlepszym polskim odpowiednikiem jest Piotr Fronczewski czytający Harry'ego Pottera. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/dungeon-crawler-carl-3.jpg) ## Nowe osiągnięcie! ODNALAZŁEŚ KSIĄŻKĘ DLA SIEBIE Dungeon Crawler Carl jest książką dla ciebie, jeśli: - Lubisz długie serie. Aktualnie ukazało się 8 tomów, a w Polsce dopiero pierwszy. Warto tu jednak wspomnieć, że pierwszy tom nie kończy się jakimś cliffhangerem i również działa jako zamknięta całość. - Śmieszy cię Monty Python i Świat Dysku Terry'ego Pratchetta. - Uwielbiasz koty. - Nie przeszkadzają ci dorosłe tematy i spora doza przemocy. - Świat gier CRPG nie jest ci obcy. Natomiast nie jest to książka dla ciebie, jeśli: - Preferujesz literaturę piękną. - Nie masz jeszcze 18 lat. - Przeszkadza ci duża dawka przemocy, abstrakcyjny humor bądź koty. - Nie lubisz zabawy konwencją, a komunikaty o zdobytych przedmiotach będą cię tylko denerwować. ## Nowe osiągnięcie! UKOŃCZYŁEŚ RECENZJĘ Po Dungeon Crawler Carl sięgnąłem głównie ze względu na pozytywne opinie na książkowych subredditach. Książka przewijała się w praktycznie każdym wątku osób poszukujących nowej lektury. I muszę przyznać, że była to bardzo dobra decyzja. Tym bardziej cieszy, że znalazł się polski wydawca, który postanowił dostarczyć tę serię rodzimym czytelnikom. Ja bardzo wkręciłem się w ten świat i mimo że nie przeczytałem jeszcze kolejnych tomów, to postanowiłem zamówić oficjalną grę RPG w Świecie Lochu. Czekam również na nadchodzący serial aktorski od Peacock. Dungeon Crawler Carl jest dla mnie odkryciem roku. ``` Tytuł: Dungeon Crawler Carl Autor: Matt Dinniman Tłumaczenie: Sara Manasterska Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Dungeon Crawler Carl (tom 1) ISBN: 978-83-8382-191-7 Data wydania: 11.03.2026 Numer wydania: 1 Ilość stron: 536 Cena okładkowa: 59,99 zł ``` Informacje wydawnicze ### Mixtape - recenzja. Lata 90. w dobrym rytmie URL: https://popcooltura.pl/mixtape-recenzja/ Last updated: 2026-06-14T12:41:34.000Z Och, uwielbiam gry, które dzielą społeczność. Gdyby nie drama, która wydarzyła się wokół Mixtape, pewnie usłyszałbym o tej grze dopiero przy okazji grudniowych The Game Awards. W tej recenzji opowiem czym jest Mixtape, jak się w to gra (o ile w ogóle) i o co chodzi z tym podziałem społeczności graczy. ## Czym jest Mixtape? Mixtape to narracyjna gra przygodowa studia Beethoven & Dinosaur przedstawiająca jeden dzień z życia Stacey Rockford. Akcja gry rozgrywa się w latach 90., a Stacey jest nastolatką, którą spotykamy w dniu poprzedzającym "wkroczenie w dorosłość" przedstawione jako opuszczenie rodzinnego miasteczka. Ostatni dzień w Blue Moon Lagoon w Kalifornii Stacey planuje spędzić rozrywkowo (alkohol i impreza) z dwójką najlepszych przyjaciół. Brzmi bardzo sztampowo, ale tutaj pojawia się tytułowy mixtape. Stacey chce zostać kierowniczką ds. muzycznych (Music supervisor) i na ten wyjątkowy dzień przygotowała odpowiedni soundtrack. Każda scena w grze udekorowana jest utworem muzycznym z perełkami od m.in. Joy Division, The Cure, Portishead, The Smashing Pumpkins czy Iggy'ego Popa. Każda piosenka idealnie pasuje do danej sceny, a soundtrack z gry został ze mną na dłużej. Zresztą poniżej wrzucam playlistę, żebyście mogli przekonać się sami. [Mixtape Game Soundtrack by Ally on Apple MusicPlaylist · 22 Songs![](https://popcooltura.pl/content/images/icon/favicon-180-9d0eef2f-28dc-44c9-ae14-2664f51fa6b4.png)Apple Music - Web Player![](https://popcooltura.pl/content/images/thumbnail/1200x630wp-60-711782e7-af88-4fee-b545-823ce053dc95.jpg)](https://music.apple.com/pl/playlist/mixtape-game-soundtrack/pl.u-V9D7moJTB7pLPdq?ref=popcooltura.pl) Mixtape jest oparte na sentymencie do lat dziewięćdziesiątych, a inspiracją dla gry były filmy [Johna Hughesa](https://en.wikipedia.org/wiki/John%5FHughes?ref=popcooltura.pl). Też wychowywałem się w tym okresie, jednak myślę, że dla osób z Polski to, co widzimy w grze, to raczej abstrakcja znana z amerykańskich filmów i książek. Nie przeszkodziło mi to jednak w chłonięciu tej wizji. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/mixtape-1-1920w.4abd6990.jpg) ## Jak się w to gra? Mixtape to interaktywna przygoda, gdzie wykonujemy małe, w dużej mierze oskryptowane czynności. Raz zjeżdżamy na deskorolce, raz biegniemy przez łąkę, raz miksujemy slushy. Porażka w tych aktywnościach kończy się najczęściej cofnięciem nas o kilka sekund. Mnie najbardziej zapadła w pamięci sekcja, w której trójka bohaterów ucieka przed policją w wózku sklepowym. Gracz kontroluje niesfornie zachowujący się wózek i musi unikać przeszkód na swojej drodze. Pomiędzy tymi elementami "zręcznościowymi" mamy sekcje dialogowe, gdzie odnajdujemy jakiś przedmiot, który najczęściej odpala jakąś retrospekcję i posuwa fabułę do przodu. Element gry jest w Mixtape marginalizowany, co stanowi jeden z zarzutów niezadowolonych graczy. ![](https://popcooltura.pl/content/images/2026/06/mixtape-7-1920w.752202f1.jpg) ## O co ta drama? Jeśli doszliście do tego miejsca, to wiecie już pewnie, że mi się Mixtape podobało. Może nie jako gra, a bardziej jako interaktywne doświadczenie. Gra zdobyła też bardzo dobre oceny od krytyków. Społeczność graczy jest jednak podzielona, a zarzuty, które wysuwają gracze, to między innymi: - Zbyt mało elementów gry - nazywają Mixtape teledyskiem/filmem. - Brak wpływu na historię przedstawioną w grze. - Granie na sentymencie i przedstawianie fałszywego obrazu lat dziewięćdziesiątych. - Krótki czas potrzebny na ukończenie produkcji (mnie ukończenie zajęło około trzech godzin). Przytoczone argumenty nie są bezzasadne, nie uważam jednak, że powinny być one głównym powodem deklasującym Mixtape jako dobrą produkcję. Nie każda gra musi być CRPG z wieloma zakończeniami. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to *The Stanley Parable* jako symulator chodzenia też nie moglibyśmy pewnie nazywać grą. Gry komputerowe to szerokie medium, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie. Jeśli jesteś otwarta/y na nowe doświadczenia, to polecam ci spróbować Mixtape. Jeśli nie teraz, to kiedy trafi na jakąś promocję. Gra jest dostępna na PC, Xbox Series X|S, PlayStation 5 i Nintendo Switch 2 (ja ogrywałem ją na Switchu 2) i kosztuje około 60 zł. Tymczasem wracam do słuchania soundtracku z gry. ``` Tytuł: Mixtape Deweloper: Beethoven & Dinosaur Wydawca: Annapurna Interactive Reżyser: Johnny Galvatron Platformy: PlayStation 5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch 2, PC (Steam, Epic Games Store) Data wydania: 07.05.2026 Cena: 19,99 USD (ok. 75 zł) Długość gry: ~3 godziny ``` Informacje wydawnicze ### Fundacja - kolejność czytania według Tomasza Kołodziejczaka URL: https://popcooltura.pl/fundacja-kolejnosc-czytania/ Last updated: 2026-06-13T01:36:58.000Z [Kanał Fantastyczny](https://www.youtube.com/@KanalFantastyczny?ref=popcooltura.pl) \- YouTubowy profil o fantastyce i science fiction - miał (materiał na prośbę autora został usunięty) świetny materiał, w którym Tomasz Kołodziejczak (pisarz i wieloletni szef działu komiksowego w wydawnictwie Egmont) dzieli się swoim spojrzeniem na kolejność czytania cyklu *Fundacja* Isaaca Asimova. Po przeczytaniu *Fundacji* chciałem zgłębić ten świat bardziej. Wspomniany materiał okazał się bardzo przydatny, ale format wideo nie nadawał się do tego, żeby szybko sprawdzić, którą książkę powinienem czytać dalej. Dlatego zebrałem wszystkie wymienione listy w formie tekstowej, którą znajdziesz poniżej. ### Wersja podstawowa - [Pozytonowy detektyw (Roboty, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41811.The%5FCaves%5Fof%5FSteel?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja (Fundacja, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/29579.Foundation?ref=popcooltura.pl) ### Wersja właściwa - [Pozytonowy detektyw (Roboty, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41811.The%5FCaves%5Fof%5FSteel?ref=popcooltura.pl) - [Nagie słońce (Roboty, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/30016.The%5FNaked%5FSun?ref=popcooltura.pl) - [Roboty z planety Świtu (Roboty, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/41810.The%5FRobots%5Fof%5FDawn?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja (Fundacja, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/29579.Foundation?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Imperium (Fundacja, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/29581.Foundation%5Fand%5FEmpire?ref=popcooltura.pl) - [Druga Fundacja (Fundacja, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/29580.Second%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Agent Fundacji (Fundacja, #4)](https://www.goodreads.com/book/show/76683.Foundation%5Fs%5FEdge?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Ziemia (Fundacja, #5)](https://www.goodreads.com/book/show/29582.Foundation%5Fand%5FEarth?ref=popcooltura.pl) ### Wersja właściwa plus - [Pozytonowy detektyw (Roboty, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41811.The%5FCaves%5Fof%5FSteel?ref=popcooltura.pl) - [Nagie słońce (Roboty, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/30016.The%5FNaked%5FSun?ref=popcooltura.pl) - [Roboty z planety Świtu (Roboty, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/41810.The%5FRobots%5Fof%5FDawn?ref=popcooltura.pl) - [Roboty i Imperium (Roboty, #4)](https://www.goodreads.com/book/show/76688.Robots%5Fand%5FEmpire?ref=popcooltura.pl) - [Gwiazdy jak pył (Imperium Galaktyczne, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41822.The%5FStars%5FLike%5FDust?ref=popcooltura.pl) - [Prądy przestrzeni (Imperium Galaktyczne, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/85434.The%5FCurrents%5Fof%5FSpace?ref=popcooltura.pl) - [Kamyk na niebie (Imperium Galaktyczne, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/41820.Pebble%5Fin%5Fthe%5FSky?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja (Fundacja, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/29579.Foundation?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Imperium (Fundacja, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/29581.Foundation%5Fand%5FEmpire?ref=popcooltura.pl) - [Druga Fundacja (Fundacja, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/29580.Second%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Agent Fundacji (Fundacja, #4)](https://www.goodreads.com/book/show/76683.Foundation%5Fs%5FEdge?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Ziemia (Fundacja, #5)](https://www.goodreads.com/book/show/29582.Foundation%5Fand%5FEarth?ref=popcooltura.pl) ### Wersja właściwa plus + prequele - [Pozytonowy detektyw (Roboty, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41811.The%5FCaves%5Fof%5FSteel?ref=popcooltura.pl) - [Nagie słońce (Roboty, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/30016.The%5FNaked%5FSun?ref=popcooltura.pl) - [Roboty z planety Świtu (Roboty, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/41810.The%5FRobots%5Fof%5FDawn?ref=popcooltura.pl) - [Roboty i Imperium (Roboty, #4)](https://www.goodreads.com/book/show/76688.Robots%5Fand%5FEmpire?ref=popcooltura.pl) - [Gwiazdy jak pył (Imperium Galaktyczne, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41822.The%5FStars%5FLike%5FDust?ref=popcooltura.pl) - [Prądy przestrzeni (Imperium Galaktyczne, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/85434.The%5FCurrents%5Fof%5FSpace?ref=popcooltura.pl) - [Kamyk na niebie (Imperium Galaktyczne, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/41820.Pebble%5Fin%5Fthe%5FSky?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja (Fundacja, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/29579.Foundation?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Imperium (Fundacja, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/29581.Foundation%5Fand%5FEmpire?ref=popcooltura.pl) - [Druga Fundacja (Fundacja, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/29580.Second%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Agent Fundacji (Fundacja, #4)](https://www.goodreads.com/book/show/76683.Foundation%5Fs%5FEdge?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Ziemia (Fundacja, #5)](https://www.goodreads.com/book/show/29582.Foundation%5Fand%5FEarth?ref=popcooltura.pl) - [Preludium Fundacji (Fundacja, #6)](https://www.goodreads.com/book/show/30013.Prelude%5Fto%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Narodziny Fundacji (Fundacja, #7)](https://www.goodreads.com/book/show/76679.Forward%5Fthe%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Zagrożenie Fundacji (Druga Trylogia Fundacji, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/566429.Foundation%5Fs%5FFear?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i chaos (Druga Trylogia Fundacji, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/46656.Foundation%5Fand%5FChaos?ref=popcooltura.pl) - [Tryumf Fundacji (Druga Trylogia Fundacji, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/46651.Foundation%5Fs%5FTriumph?ref=popcooltura.pl) ### Wersja właściwa plus + prequele + roboty - [Pozytonowy detektyw (Roboty, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41811.The%5FCaves%5Fof%5FSteel?ref=popcooltura.pl) - [Nagie słońce (Roboty, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/30016.The%5FNaked%5FSun?ref=popcooltura.pl) - [Roboty z planety Świtu (Roboty, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/41810.The%5FRobots%5Fof%5FDawn?ref=popcooltura.pl) - [Roboty i Imperium (Roboty, #4)](https://www.goodreads.com/book/show/76688.Robots%5Fand%5FEmpire?ref=popcooltura.pl) - [Gwiazdy jak pył (Imperium Galaktyczne, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/41822.The%5FStars%5FLike%5FDust?ref=popcooltura.pl) - [Prądy przestrzeni (Imperium Galaktyczne, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/85434.The%5FCurrents%5Fof%5FSpace?ref=popcooltura.pl) - [Kamyk na niebie (Imperium Galaktyczne, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/41820.Pebble%5Fin%5Fthe%5FSky?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja (Fundacja, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/29579.Foundation?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Imperium (Fundacja, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/29581.Foundation%5Fand%5FEmpire?ref=popcooltura.pl) - [Druga Fundacja (Fundacja, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/29580.Second%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Agent Fundacji (Fundacja, #4)](https://www.goodreads.com/book/show/76683.Foundation%5Fs%5FEdge?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i Ziemia (Fundacja, #5)](https://www.goodreads.com/book/show/29582.Foundation%5Fand%5FEarth?ref=popcooltura.pl) - [Preludium Fundacji (Fundacja, #6)](https://www.goodreads.com/book/show/30013.Prelude%5Fto%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Narodziny Fundacji (Fundacja, #7)](https://www.goodreads.com/book/show/76679.Forward%5Fthe%5FFoundation?ref=popcooltura.pl) - [Zagrożenie Fundacji (Druga Trylogia Fundacji, #1)](https://www.goodreads.com/book/show/566429.Foundation%5Fs%5FFear?ref=popcooltura.pl) - [Fundacja i chaos (Druga Trylogia Fundacji, #2)](https://www.goodreads.com/book/show/46656.Foundation%5Fand%5FChaos?ref=popcooltura.pl) - [Tryumf Fundacji (Druga Trylogia Fundacji, #3)](https://www.goodreads.com/book/show/46651.Foundation%5Fs%5FTriumph?ref=popcooltura.pl) - [Ja, robot (Roboty, #0.1)](https://www.goodreads.com/book/show/41804.I%5FRobot?ref=popcooltura.pl) - [The Rest of the Robots (Roboty, #0.2)](https://www.goodreads.com/book/show/272773.The%5FRest%5Fof%5Fthe%5FRobots?ref=popcooltura.pl)